Polacy coraz ostrożniej myślą o zmianie zatrudnienia. Z najnowszego Monitora Rynku Pracy Randstad i Pollster wynika, że średni czas szukania nowej pracy wzrósł do 4,5 miesiąca. Najtrudniej mają osoby po pięćdziesiątce, które na nowego pracodawcę czekają średnio niemal dziewięć miesięcy.
- Średni czas poszukiwania pracy w Polsce wzrósł do 4,5 miesiąca, najwięcej w historii badania
- Osoby w wieku 50-64 lata szukają zatrudnienia średnio 8,7 miesiąca
- Tylko 15% pracowników zmieniło pracodawcę w ostatnim półroczu
- W IT i telekomunikacji co trzeci pracownik zmienił stanowisko wewnątrz firmy
Polski rynek pracy wchodzi w fazę większej ostrożności. Według 61. edycji raportu Monitor Rynku Pracy, przygotowanego przez Instytut Badawczy Randstad i Instytut Badań Pollster, średni czas poszukiwania nowej pracy wynosi obecnie 4,5 miesiąca. To najwyższy wynik w historii pomiarów.
W porównaniu z poprzednim kwartałem wzrost jest niewielki, ale już zestawienie z pierwszym kwartałem 2025 r. pokazuje wyraźną zmianę: wtedy znalezienie pracy zajmowało przeciętnie 3,3 miesiąca.
Zapisz się na newsletter Inwestor 360. Otrzymuj najlepsze informacje i portfele od założyciela BGR i doświadczonego inwestora.
Klikając „Zapisz mnie”, potwierdzasz, że przeczytałeś i zgadzasz się z naszą Polityką prywatności.
Najmocniej pogorszyła się sytuacja najstarszych pracowników. Osoby w wieku 50-64 lata szukają zatrudnienia średnio 8,7 miesiąca, podczas gdy w poprzedniej edycji badania było to 7,2 miesiąca. To niemal dwa razy dłużej niż średnia dla całego rynku. Dla firm oznacza to niewykorzystany potencjał doświadczonych kandydatów, a dla pracowników — większe ryzyko długiej przerwy zawodowej i presji finansowej.
Ciekawie wygląda też podział według wykształcenia. Najkrócej pracy szukają osoby z wykształceniem podstawowym — średnio 3,1 miesiąca. Najdłużej zaś osoby z dyplomem uczelni wyższej, którym zajmuje to przeciętnie 6 miesięcy. Może to wskazywać, że im wyższe kwalifikacje i oczekiwania, tym trudniej dopasować ofertę do ambicji, wynagrodzenia i specjalizacji kandydata.
Słabnie również optymizm. Odsetek osób przekonanych, że w ciągu sześciu miesięcy łatwo będzie znaleźć jakąkolwiek pracę, spadł z 83 do 77%.
Jeszcze mniej, bo 56% badanych, wierzy, że uda im się znaleźć zatrudnienie równie dobre lub lepsze od obecnego.
Widać to w rotacji. W ostatnich sześciu miesiącach pracodawcę zmieniło 15% zatrudnionych, czyli o 4 pkt proc. mniej niż w połowie ubiegłego roku. Jednocześnie 17% pracowników zmieniło stanowisko w tej samej firmie. To rzadki układ w historii badania i sygnał, że Polacy coraz częściej wybierają rozwój bez ryzyka zmiany organizacji.
Co wyraźnie widać
Dane Randstad dobrze wpisują się w nastroje widoczne w wielu firmach. Rekrutacje są bardziej selektywne, budżety płacowe ostrożniejsze, a pracownicy mniej skłonni do ryzyka.
Po latach rynku kandydata coraz większe znaczenie mają stabilność, kompetencje praktyczne i zdolność do przekwalifikowania. Szczególnie ważne staje się wsparcie osób 50+, bo bez niego ich doświadczenie może wypadać z rynku zbyt wcześnie.
Najbardziej mobilni pozostają najmłodsi. W grupie 18-29 lat pracodawcę zmieniło 26% badanych. Wysoka rotacja widoczna jest też w największych aglomeracjach oraz wśród osób zatrudnionych na umowach czasowych, zleceniach i umowach o dzieło. Na drugim biegunie są menedżerowie średniego szczebla i osoby po czterdziestce. Tu zmiana firmy staje się wyjątkiem, a nie regułą.
