Mózg czeka na swój „moment Ozempicu”. Nowa obsesja farmacji to oreksyny

Najnowsza obsesja branży farmaceutycznej polega na naśladowaniu systemu, który utrzymuje ludzi w stanie czuwania / Fot. Mat. własne, wygenerowane przez AI Najnowsza obsesja branży farmaceutycznej polega na naśladowaniu systemu, który utrzymuje ludzi w stanie czuwania / Fot. Mat. własne, wygenerowane przez AI
Najnowsza obsesja branży farmaceutycznej polega na naśladowaniu systemu, który utrzymuje ludzi w stanie czuwania / Fot. Mat. własne, wygenerowane przez AI

Leki GLP-1 zmieniły leczenie cukrzycy i otyłości, a później zaczęły przynosić korzyści także w innych chorobach. Teraz firmy farmaceutyczne liczą, że podobną historię napiszą oreksyny – neuroprzekaźniki sterujące czuwaniem, snem, uwagą i motywacją. Pierwszy lek z tej klasy właśnie dostał zielone światło w USA.

  • FDA zatwierdziła oveporexton jako pierwszy agonista receptora oreksyny do leczenia narkolepsji typu 1
  • Nowa klasa leków nie tylko łagodzi senność, ale próbuje odtworzyć brakujący biologiczny sygnał odpowiedzialny za czuwanie
  • Rynek leków oreksynowych może według Morgan Stanley osiągnąć 16 mld dol. rocznej sprzedaży do 2035 r.
  • Firmy badają oreksyny także w ADHD, bezdechu sennym, uzależnieniach i depresji

Na początku sierpnia 2026 r. amerykańska FDA zatwierdziła Orzeyful, czyli oveporexton firmy Takeda, do leczenia dorosłych z narkolepsją typu 1. To pierwszy zatwierdzony lek, który przez pobudzanie receptora OX2R odtwarza sygnał oreksynowy utracony u chorych. Dotychczasowe terapie koncentrowały się głównie na poszczególnych objawach. Lek czeka jeszcze na decyzję DEA dotyczącą klasyfikacji przed wejściem na rynek.

Pacjenci z narkolepsją typu 1 cierpią na silną senność w ciągu dnia, mogą zasypiać bez ostrzeżenia, a także doświadczać katapleksji, czyli nagłej utraty napięcia mięśniowego wywołanej np. śmiechem lub silnymi emocjami. U podstaw problemu leży zanik neuronów produkujących oreksynę.

FDA podaje, że w dwóch 12-tygodniowych badaniach z udziałem 273 dorosłych lek poprawiał zdolność utrzymania czuwania, ograniczał senność i epizody katapleksji, a także wpływał na inne objawy choroby. Najczęstsze działania niepożądane obejmowały bezsenność, częstsze oddawanie moczu i zwiększone wydzielanie śliny.

Czytaj też: Silnik rekomendacji TikToka nie nagradza perfekcji, lecz reakcje ludzi. Trzy sygnały, które decydują o zasięgu

Oreksyna działa jak dyrygent systemu czuwania

Oreksyny odkryto pod koniec lat 90. XX wieku. Początkowo wiązano je z apetytem – stąd nazwa pochodząca od greckiego „orexis”, oznaczającego łaknienie. Szybko okazało się jednak, że ich rola jest znacznie szersza.

Peptydy te powstają w niewielkiej liczbie neuronów podwzgórza. Łączą się z receptorami OX1R i OX2R. Szczególnie ważny dla utrzymania czuwania jest OX2R, którego aktywacja pobudza kilka układów neuroprzekaźnikowych jednocześnie, m.in. noradrenalinę, serotoninę i dopaminę. Oreksyna działa więc trochę jak dyrygent i synchronizuje system odpowiedzialny za pobudzenie.

To odróżnia nowe leki od klasycznych stymulantów. Metylofenidat czy modafinil zwiększają aktywność wybranych neuroprzekaźników w wielu obszarach mózgu. Mogą ograniczać senność, ale u części pacjentów wywołują m.in. niepokój czy problemy ze snem. Agoniści oreksyny mają działać bardziej fizjologicznie – na wcześniejszym etapie mechanizmu.

Farmacja zobaczyła rynek wart miliardy

Entuzjazm nie ogranicza się do Takedy. Alkermes rozwija alixorexton, agonistę OX2R badanego w narkolepsji typu 1 i 2 oraz idiopatycznej hipersomnii. Eli Lilly, jeden z największych beneficjentów boomu na GLP-1, w czerwcu sfinalizował przejęcie Centessa Pharmaceuticals. Wartość gotówkowej części transakcji wyniosła ok. 6,3 mld dol., a dodatkowe płatności mogą podnieść ją do 7,8 mld dol.

Centessa rozwija cleminorexton z myślą o kilku zaburzeniach nadmiernej senności. Według przytoczonych w źródle szacunków Morgan Stanley leki oreksynowe stosowane w narkolepsji i pokrewnych zaburzeniach snu mogłyby generować do 2035 r. około 16 mld dol. sprzedaży rocznie. Obecne leki na narkolepsję mają rynek wart około 3 mld dol.

Jeszcze większą wartość może mieć rozszerzenie zastosowań. Oreksyny uczestniczą także w regulowaniu uwagi, motywacji i układu nagrody. Alkermes bada agonistę OX2R u dorosłych z ADHD, inne zespoły sprawdzają tę klasę w bezdechu sennym. Bardziej eksperymentalne są pomysły związane z OX1R – jego blokowanie może potencjalnie ograniczać głód związany z uzależnieniami, a pobudzanie być może okaże się użyteczne w depresji i zaburzeniach motywacji.

Sprawdź też: Rządy stawiają budżety na jedną kartę. Tą kartą jest AI

Polska też może odczuć zmianę w leczeniu snu

W Polsce leczenie narkolepsji nadal opiera się głównie na kontrolowaniu objawów. Stosowany jest m.in. modafinil, a polscy specjaliści zwracają uwagę na ograniczoną liczbę dostępnych terapii. Agoniści OX2R oznaczaliby jakościową zmianę, czyli leczenie celujące w biologiczny mechanizm niedoboru oreksyny, a nie wyłącznie w jego konsekwencje.

To podobieństwo do historii GLP-1 najbardziej rozpala wyobraźnię branży. Inkretyny okazały się czymś więcej niż hormonami związanymi z poziomem cukru i apetytem. Sen i czuwanie również należą do podstawowych mechanizmów utrzymujących organizm w równowadze. Jeśli ingerencja w układ oreksynowy okaże się równie wszechstronna, sukces w narkolepsji może być dopiero początkiem.

Na razie trzeba jednak oddzielić solidne dane od ambitnych hipotez. Oveporexton ma potwierdzoną skuteczność w narkolepsji typu 1, ale zastosowania w ADHD, depresji czy uzależnieniach wymagają kolejnych dużych badań. Farmacja widzi jednak w oreksynach rzadką okazję: mechanizm biologiczny, który może otworzyć kilka dużych rynków terapeutycznych jednocześnie.

REKLAMA