Ile naprawdę wydajemy na kawę — i kto wydaje najwięcej

Ile naprawdę wydajemy na kawę — i kto wydaje najwięcej Ile naprawdę wydajemy na kawę — i kto wydaje najwięcej

Mediana to 45 zł miesięcznie, ale o wysokości rachunku decyduje jedna prosta zmienna: rodzaj kupowanej kawy.

Thumbnail
Pobierz za darmo raport „Barista w domu 2026”

Ile Polacy wydają miesięcznie na kawę do domu? Odpowiedź zależy od tego, którą miarę wybierzemy. Mediana wynosi 45 zł, ale średnia — już 80 zł. Ta rozbieżność nie jest przypadkiem: oznacza, że rynek ciągnie w górę stosunkowo wąska grupa konsumentów wydających znacznie więcej niż przeciętny klient. Innymi słowy, „typowy” budżet kawowy jest skromny, ale ogon najbardziej zaangażowanych pije naprawdę grubo.

Rozkład wydatków potwierdza ten obraz. Najliczniejszy przedział to 31–60 zł miesięcznie (28,2%), tuż za nim plasują się wydatki do 30 zł (24,7%) oraz 61–100 zł (20,8%).

Łącznie ponad połowa rynku mieści się poniżej 60 zł. Jednocześnie aż około jednej czwartej badanych deklaruje wydatki powyżej 100 zł: 13,7% mieści się w przedziale 101–150 zł, 9,1% w 151–250 zł, a 3,6% przekracza 250 zł.

To właśnie ten górny segment — w sumie blisko 26% rynku wydającego ponad 100 zł miesięcznie — odpowiada za różnicę między medianą a średnią. Dla marek premium to dowód, że istnieje stabilna, gotowa do wyższych wydatków baza klientów, której nie widać, jeśli patrzy się wyłącznie na medianę.

Co jednak naprawdę decyduje o wysokości rachunku za kawę? Nie zamożność czy wielkość miasta, lecz jedna prosta decyzja — rodzaj kupowanej kawy. Mediana miesięcznych wydatków użytkownika kawy ziarnistej wynosi 80 zł, podczas gdy u użytkownika kawy rozpuszczalnej to zaledwie 20 zł. Cztery razy więcej. Żadna inna zmienna w badaniu nie różnicuje wartości koszyka tak silnie jak wybór między ziarnem a granulatem.

Card image
Barista w domu. Jak Polska parzy kawę w 2026 r.
Poznaj polski rynek kawy. Od migracji ku ekspresom automatycznym, przez czterokrotnie wyższe wydatki miłośników kawy ziarnistej, po dominację smaku nad marką.

To czyni segment „ziarnistolubnych” — 28,7% próby, a więc niemal jedną trzecią rynku — największą pojedynczą dźwignią wartości całej kategorii. Każdy konsument, który przechodzi z rozpuszczalnej lub mielonej na ziarno, nie tylko zmienia metodę parzenia, ale wielokrotnie zwiększa swoją wartość: kupuje droższy produkt, częściej, i chętniej sięga po dodatki oraz akcesoria. Z perspektywy producenta jeden taki awans jest wart więcej niż kilku nowych, okazjonalnych klientów rozpuszczalnej — i jest też trwalszy, bo zmiana metody parzenia zwykle utrwala nawyk na lata.

Kierunek ten potwierdzają niezależne dane sprzedaży detalicznej — od lat rośnie wolumen kaw ziarnistych przy stagnacji lub spadku rozpuszczalnej. Badanie BGR Quantic dokłada do tego konkretną wycenę zachowania: pokazuje, ile warte jest przesunięcie konsumenta o jeden szczebel w górę kategorii. To liczba, którą można wprost wpisać do biznesowego uzasadnienia inwestycji w segment ziarna.

Dla sieci handlowych i producentów płynie stąd jednoznaczna rekomendacja. Półka kaw ziarnistych powinna rosnąć kosztem wycofującej się rozpuszczalnej — nie dlatego, że ziarno jest modne, lecz dlatego, że generuje czterokrotnie wyższą wartość miesięczną na klienta. Ekspozycja, degustacje i programy edukacyjne kierowane do użytkowników mielonej i rozpuszczalnej to dziś nie koszt wizerunkowy, ale jedna z najbardziej opłacalnych inwestycji w wartość koszyka. Kto pierwszy poprowadzi konsumenta po tej ścieżce, zyskuje klienta o czterokrotnie wyższej wartości — i to na długo.

REKLAMA