Kawa to doskonały pretekst do spotkań i jasny sygnał dla mózgu, że może obniżyć czujność i się odprężyć, a kawiarnie zapewniają swobodną atmosferę sprzyjającą kreatywności i zacieśnianiu relacji, są miejscem, w którym tworzą się społeczności.
Artykuł promocyjny
Kawa jako synonim swobody
Nie od dziś wiadomo, że kawa łączy ludzi. Propozycja wyjścia na kawę nie oznacza milczącego kosztowania kofeiny, ale stanowi synonim towarzyskiej rozmowy czy biznesowej pogawędki o mniej oficjalnym charakterze. Świadome brandy doskonale zdają sobie sprawę z społecznych konotacji kawy i wykorzystują ją jako narzędzie do wprowadzania swobodnej atmosfery pozwalającej na budowanie głębszych relacji z klientami. Butiki odzieżowe, galerie sztuki, salony kosmetyczne czy nawet banki wydzielają w swoich przestrzeniach miejsca na punkty kawowe i na odwrót, kawiarnie poszerzają zakres swojego działania o dodatkowe usługi. Linie pomiędzy kawiarniami, a innymi funkcjami lokali się zacierają, powstają huby zaspokajające wiele potrzeb.
Third places
Chociaż koncepcja third places opracowana została już w latach 80. XX wieku przez socjologa Raya Oldenburga, to naprawdę głośno zrobiło się o niej dopiero w trzeciej dekadzie obecnego stulecia. Third places to następne w kolejności, po domu i pracy miejsca stanowiące podstawę funkcjonowania ludzi, zapewniające bezpieczeństwo i swobodę. Marki dostrzegły, że klienci spędzają więcej czasu, i najczęściej też kupują więcej, w miejscach o nie bezpośrednio konsumpcyjnym charakterze, gdzie czują się jak u siebie i jednocześnie mogą realizować wiele potrzeb. Pojawiło się nawet określenie retailtainment – sklepy przestały być punktami wymiany gotówki na towar, a stały się miejscami rozrywki i beztroskiego spędzania czasu. A nic tak dobrze nie buduje swobodnej atmosfery, jak kawa. Pierwsze lata post pandemiczne w retailu można określić złotym czasem third places i kawiarni wewnątrz sklepów. Na polskim rynku pionierem w tej kwestii był Coffeedesk, który już od swojej pierwszej kawiarni otwartej w 2014 roku tworzył przestrzeń sklepową w każdej z nich, a w 2025 roku wyprzedzając trendy, połączył siły z sklepem Answear i otworzył kawiarnię w flagowym showroomie marki w Fabryce Norblina.
Kawiarniane społeczności
Kawiarnie stanowią element tożsamości swoich klientów. Te o zdefiniowanej osobowości skupiają wokół siebie konkretne grono ludzi, którzy czują się tam dobrze, identyfikują się z nim i są częścią społeczności. W 2026 roku, poza produktem – cappuccino, croissantem, płacimy także za wstęp do określonego świata wartości. Barista serwuje napoje, ale przy tym przyjmuje także funkcję hosta i kuratora doświadczeń, który łączy ludzi przy barze. Są kawiarnie idealne dla młodego pokolenia, tradycyjne, wspierające społeczność LGBT+, czy mniejszości narodowe. Idąc na kawę, gość może mieć pewność, że spotka ludzi podobnych sobie, z którymi będzie mógł porozmawiać, nawiązać relacje. To coś jak wstępna selekcja po zainteresowaniach w aplikacji, tylko offline. W takich wstępnie zdefiniowanych grupach dużo łatwiej jest wprowadzać kolejne aktywności i zacieśniać społeczności.
Miejsca czwarte
Schyłek ubiegłego roku przyniósł rozbudowę idei trzeciego miejsca, i jego płynne przejście w czwarte. To nadal wielofunkcyjna przestrzeń łącząca różne aktywności, ale dodająca do tego element społeczności. Grupy organizują się wokół sportu, jedzenia, czytania. Coraz ważniejszy staje się element kameralności i niepowtarzalności, wyraźnie widać także rozwój klubów o ekskluzywnym charakterze. W tym nowym kontekście kawiarnie znów mają pole do popisu, tym razem chociażby dzięki sprecyzowanym rytuałom picia konkretnych napojów i intymności, jaką zapewniają w swoich wnętrzach.
Kluby i aktywności
W 2026 roku, bardziej niż kiedykolwiek wcześniej, konsumenci chcą przynależności do klubu. Typowy mieszkaniec dużego miasta biega w running klubie, czyta w klubie książki, tańczy w klubie miłośników dziennych imprez. Kawiarnie skutecznie realizują wszystkie te potrzeby, łączą ludzi w ramach zarysowanych już grup powstałych na ich łamach. Wspomniany wyżej Coffeedesk prowadzi Coffeedesk Running Club, a najnowsza, szósta już w Warszawie kawiarnia przy Nowym Świecie, po 20.00 zamienia się w Diskodesk – kameralny klub z muzyką na żywo, skupiony wokół miejscowej społeczności DJskiej, gdzie przy dźwiękach muzyki elektronicznej można napić się naturalnego wina, czy mocktaili na bazie matchy.
Podsumowanie
Kawiarnie stały się samozwańczymi prekursorami nowoczesnego stylu życia. Między zapachem świeżo mielonych ziaren i rzemieślniczych wypieków, a dźwiękiem winylowej płyty, czy grającego na żywo DJa, po cichu kształtuje się to, jak będziemy pracować, bawić się i budować relacje w kolejnych latach. Szukając kolejnej wielkiej zmiany w kulturze czy konsumpcji, warto obserwować nie tylko raporty analityczne, ale także to, co dzieje się przy kawiarnianym stoliku. Wróżenie z fusów, albo raczej z kawiarnianych obserwacji, może być pionierskim sposobem na podejrzenie przyszłości, zanim stanie się głównym nurtem.
Artykuł promocyjny
Agnieszka Bukowska — ekspertka rynku kawowego i trendów, współpracująca z Coffeedesk
