- ●40% firm planuje wymianę lub modernizację ERP w horyzoncie 24 miesięcy — w próbie to 390 organizacji
- ●Trzy główne bariery: wysoki koszt projektu (39%), ryzyko przerwania ciągłości operacyjnej (29%), brak zasobów ludzkich (25%)
- ●Dwie z tych trzech barier dotyczą sposobu przeprowadzenia projektu, a nie technologii
- ●„Czas i ryzyko wdrożenia” to dla 46% firm jedno z trzech najważniejszych kryteriów wyboru systemu
Największa fala modernizacji od dekady
Skala zamierzeń jest znacząca. 14% firm ma już podjętą decyzję i uruchamia projekt w ciągu roku, a kolejne 27% planuje zmianę w horyzoncie roku do dwóch lat. Razem to 40% rynku z konkretnym zamiarem modernizacji — w próbie blisko 400 organizacji. Kolejne 28% rozważa zmianę bez ustalonego terminu.
Rynek nie jest uśpiony. Firmy wiedzą, że ich systemy się starzeją, i w większości zamierzają coś z tym zrobić. Pytanie nie brzmi więc, czy chcą modernizować ERP — bo chcą. Brzmi raczej: co sprawia, że mimo tego zamiaru część projektów zatrzymuje się na etapie planowania.
Źródło: BGR Quantic.
Trzy bariery — i nie chodzi wyłącznie o pieniądze
Poprosiliśmy firmy o wskazanie maksymalnie trzech najważniejszych barier wymiany ERP. Na czele stoi wysoki koszt projektu — 39% respondentów. To bariera spodziewana. Ale dwie kolejne są bardziej wymowne: ryzyko przerwania ciągłości operacyjnej (29%) oraz brak zasobów ludzkich, czyli zespołu projektowego i kluczowych użytkowników (25%).
Firma nie pyta „czy istnieje dobry system?”, lecz „jak przeprowadzić wdrożenie, nie zatrzymując organizacji?”
Warto zatrzymać się nad tym układem. Tylko pierwsza bariera dotyczy pieniędzy. Dwie następne mówią o obawie, że projekt zakłóci bieżącą działalność, i o dostępności ludzi, którzy mieliby go poprowadzić. To nie są zastrzeżenia wobec technologii, lecz pytania o wykonanie. Firma nie pyta „czy istnieje dobry system?”, lecz „jak przeprowadzić wdrożenie, nie zatrzymując organizacji?”.
Dalej na liście: integracja i dług technologiczny
Kolejne pozycje potwierdzają ten obraz. Złożoność integracji z istniejącymi systemami — MES, WMS, CRM, BI — to bariera dla 24% firm. Dług technologiczny i głębokie dopasowania obecnego ERP wskazuje 22% ankietowanych. Obie kwestie dotyczą tego samego: jak odejść od rozwiązania, które przez lata dostosowywano do organizacji. To zresztą jeden z powodów, dla których rynek przesuwa się dziś w stronę platform z gotowymi procesami branżowymi — mniej kastomizacji dziś oznacza łatwiejszą zmianę jutro.
Charakterystyczne, jak nisko plasują się bariery zwykle wysuwane na pierwszy plan. Niepewność co do wyboru dostawcy to zaledwie 11% wskazań, wcześniejsze nieudane wdrożenie tylko 7%, brak jasnego ROI — 13%. Rynku nie hamuje więc nieufność wobec dostawców ani wcześniejsze negatywne doświadczenia związane ze zmianą technologii, lecz konkretne, operacyjne pytania o przebieg samego wdrożenia.
Firmy z gotowym planem wskazują to samo
Można by przypuszczać, że firmy z konkretnym planem mają te obawy za sobą. Dane pokazują co innego. Wśród organizacji planujących modernizację w ciągu dwóch lat rozkład barier jest niemal identyczny jak w próbie ogółem: koszt projektu 41%, ryzyko ciągłości 29%, dług technologiczny i integracja po 22% odpowiedzi.
To wskazówka co do kolejności rozmowy. Zanim padnie pytanie o funkcje i moduły, decydent chce wiedzieć, jak ograniczyć ryzyko: nie zatrzymać firmy w okresie wdrożenia, poradzić sobie z niewielkim zespołem, przewidzieć koszt i harmonogram. W rankingu kryteriów „czas i ryzyko wdrożenia” znajduje się w pierwszej trójce wskazań 46% firm, co czyni je jednym z kluczowych czynników wpływających na decyzję.
Niedoceniane przygotowanie do wdrożenia
Mniej niż 14% respondentów wskazuje w pierwszej trójce barier odpowiedź „musimy najpierw uporządkować procesy”. Może to oznaczać, że firmy zamierzają przebudowywać procesy dopiero w trakcie wdrożenia albo przenosić je jeden do jednego na funkcjonalność ERP. Oba warianty zwykle komplikują projekt.
W przygotowaniu do projektu kluczowe jest, aby organizacja dokonała przeglądu procesów, przypisała im właścicieli i ustaliła realne problemy do rozwiązania. Na starcie projektu zespół powinien zestawić te procesy ze standardem oprogramowania i zidentyfikować różnice. Adresuje się je, dostosowując proces do standardu (fit to standard) albo system do procesu (fit-gap). Ten etap wymaga kompetencji, doświadczenia i sprawdzonej metodyki — tym bardziej zastanawia, że referencje branżowe i jakość partnera wdrożeniowego plasują się dopiero na piątym i szóstym miejscu wśród ośmiu kryteriów wyboru ERP.
Jak ograniczyć największe ryzyko wdrożenia
Jeśli głównym pytaniem jest wykonanie — ciągłość, zasoby, harmonogram — odpowiedzią nie jest kolejna lista funkcji, lecz ustrukturyzowana, sprawdzona metodyka prowadzenia projektu i możliwie duży udział gotowych, przetestowanych rozwiązań branżowych. Im mniej buduje się od zera, tym mniej jest miejsc, w których projekt może się opóźnić. O tym, jak uporządkowane podejście ogranicza to ryzyko, opowiadamy na filmie o metodyce Infor Deployment Method:
Rozmowa zaczyna się od ryzyka, nie od funkcji
Badanie odwraca typową kolejność argumentów. Rynek nie czeka na lepsze systemy — te już są, a 40% firm jest gotowych je wdrażać. Czeka na wiarygodną odpowiedź, jak przejść przez wdrożenie bez zakłócenia bieżącej pracy, bez przeciążenia zespołu i w przewidywalnym budżecie. Od tego zwykle zaczynamy rozmowę z firmami, które stoją dziś przed decyzją o modernizacji.
Badanie „Niewidoczny koszt ERP”, BGR Quantic na zlecenie Axians, metoda CAWI, n = 968 respondentów po screeningu. Próba: firmy zatrudniające 200+ pracowników w Polsce, sektory poza finansowym, respondenci z wpływem na decyzje o ERP. Analizy prowadzone w przekrojach branżowym, wielkościowym i decyzyjnym. Percepcja dostawców liczona na podbazie osób znających daną markę. Badanie zrealizowane w lipcu 2026 r.
