Moment ma zaskakiwać, decyzja powinna być wspólna. Tak wygląda najpopularniejszy scenariusz zaręczyn wśród młodych Polek i Polaków, badanych przez BGR Quantic na zlecenie marki Auroria. Problem w tym, że wielu zwolenników tego rozwiązania nie rozmawia z partnerem o oczekiwaniach. Romantyczny plan opiera się więc czasem na założeniu, że druga osoba myśli dokładnie tak samo.
- 41,6 proc. badanych wybiera niespodziankę poprzedzoną rozmową, a 23,8 proc. chce pełnego zaskoczenia
- 63,6 proc. nie rozmawiało szczegółowo z partnerem o tym, czym mają być zaręczyny
- Autentyczność i prywatność są oceniane wyżej niż pierścionek oraz romantyczna oprawa
- 76 proc. chce mieć wpływ na wybór pierścionka; całkowicie zaufałoby partnerowi 8 proc.
Pudełko otwierane w idealnym momencie wciąż ma swoich zwolenników. Zmienia się jednak zakres tajemnicy. W raporcie „Tak, ale po rozmowie. Pokolenie Z wobec zaręczyn 2026” najczęściej wybieranym ideałem jest propozycja po wcześniejszych ustaleniach. Para wie, dokąd zmierza, a niespodzianką pozostają okoliczności. Kolejne 20 proc. respondentów chce wspólnie zaplanować propozycję, a 9,3 proc. woli samą wspólną decyzję.
Zapisz się na newsletter BGR. Otrzymuj najlepsze informacje i porady, a także zaproszenia na eventy.
Klikając „Zapisz mnie”, potwierdzasz, że przeczytałeś i zgadzasz się z naszą Polityką prywatności.
Najbardziej ryzykowne jest milczące porozumienie
Za deklarowanym partnerstwem nie zawsze idzie praktyka. Szczegółową rozmowę o znaczeniu zaręczyn odbyło 30,8 proc. badanych. Tyle samo rozmawiało powierzchownie, a 32,8 proc. nie rozmawiało wcale. Szczególnie wymowna jest odpowiedź 20,9 proc. całej próby: nie było rozmowy, bo zakładali zgodność poglądów. Brak sporu może więc oznaczać również brak okazji, aby odkryć różnice.
Nawet wśród osób wybierających niespodziankę po rozmowie szczegółowe ustalenia ma za sobą tylko 29,5 proc., a 35,4 proc. nie rozmawiało wcale. To rozbieżność między preferowanym scenariuszem a dotychczasowym przygotowaniem, nie zaś dowód, że te pary nigdy nie podejmą tematu. Pokazuje jednak, jak łatwo uznać wspólną przyszłość za uzgodnioną, zanim padną konkretne pytania.
Dalsza część pod materiałem wideo:
Stawka nie sprowadza się do koloru pudełka. Blisko co trzecia z rozmów, które się odbyły, ujawniła różne wyobrażenia partnerów o zaręczynach. Ustalenie, czy ważniejsza jest prywatność, obecność bliskich czy symboliczna lokalizacja, pozwala dostrzec różnice przed wydarzeniem. Zaskoczenie może pozostać przyjemnością, jeśli nie obejmuje podstawowych oczekiwań.
Pierścionek ma pasować do osoby
Rozmowa obejmuje również biżuterię. 34,5 proc. badanych chce przekazać preferencje i pozostawić wybór partnerowi, 29,4 proc. woli wybierać wspólnie, a 12,1 proc. samodzielnie. Łącznie daje to 76 proc. osób oczekujących wpływu na zakup. Współdecydowanie nie musi więc oznaczać wspólnej wizyty w salonie. Może zacząć się od wskazania stylu, rozmiaru lub kamienia.
— Widzę w tych deklaracjach bardzo silną potrzebę, żeby jeden z najbardziej sentymentalnych przedmiotów, jakie kupujemy w życiu, rzeczywiście był osobisty i wyjątkowy. Pierścionek nadal ma być symbolem ważnego momentu i jednocześnie ma być tak indywidualny jak historia dwojga ludzi, którzy się zaręczają — komentuje w raporcie Oliwia Simińska, Head of Marketing & Experience w Aurorii.
To ważne przesunięcie dla sprzedawców: znajomość gustu osoby noszącej pierścionek staje się częścią udanego zakupu.
Wśród respondentów po zaręczynach lub niedawnym ślubie 32,7 proc. skorzystało z korekty rozmiaru albo wymiany modelu. Uzgodnienia nie wyeliminują każdej pomyłki, ale pokazują, dlaczego sam efekt zaskoczenia jest zbyt wąskim kryterium wyboru.
Natalia Wyrwas, Kierownik Obsługi Klienta i Sprzedaży w Aurorii, zwraca uwagę na dalszy ciąg tej historii: — Dlatego nie traktujemy późniejszej korekty rozmiaru czy wymiany modelu jako problemu. To część tej historii. Jeśli pierścionek ma być symbolem jednego z najważniejszych momentów w życiu pary, równie ważne jest to, żeby klient czuł się zaopiekowany także wtedy, gdy rzeczywistość wymaga drobnej zmiany.
To przypomnienie, że udane zaręczyny obejmują również to, co dzieje się po zamknięciu pudełka.
Pobierz raport: Pokolenie Z wobec zaręczyn
Ważniejsze słowa niż scenografia
W rankingu elementów idealnej propozycji prowadzi autentyczność, czyli zgodność ze stylem życia i osobowością pary: 4,28 w skali od 1 do 5. Następne są prywatność, oceniona na 4,13, oraz przygotowane słowa, mowa lub list z wynikiem 3,98. Pierścionek uzyskał 3,87, a romantyczna oprawa 3,62. Najbardziej cenionych elementów nie da się zatem sprowadzić do większego rachunku.
Całkowicie prywatną propozycję wybiera 49,3 proc. badanych, a publiczną, przy rodzinie lub przyjaciołach, 8,9 proc. Najczęściej wskazywaną lokalizacją jest miejsce ważne dla pary, na przykład miejsce poznania.
Taki układ odpowiedzi sugeruje, że dobre przygotowanie zaczyna się od znajomości wspólnej historii. Rozmach nie jest uniwersalnym sposobem na udane zaręczyny.
Podobna potrzeba samodzielności dotyczy rodziny. Uprzejme poinformowanie rodziców o zamiarze popiera 34,4 proc. respondentów, a klasyczną prośbę o zgodę jako gest szacunku 17,8 proc. Bliscy pozostają ważni, lecz nie muszą zatwierdzać decyzji. W tym modelu romantyzm polega na trafnym odczytaniu drugiej osoby, a nie na perfekcyjnym odegraniu odziedziczonego scenariusza.
O badaniu
Badanie BGR Quantic przeprowadzono metodą CAWI w sierpniu 2026 r. Próba główna objęła 1317 osób w wieku 18–27 lat pozostających w związku, dodatkowo przebadano 284 osoby, które są zaręczone albo wzięły ślub w ciągu ostatnich dwóch lat.
