Lendi rozszerza swoją obecność na rynku nieruchomości i chce docierać do klientów jeszcze przed wyborem konkretnego mieszkania i sposobu jego finansowania. Firma rozwija Moje Lendi (moje.lendi.pl) – platformę, która prezentuje ponad 250 tys. ofert nieruchomości, uzupełniając je o szacunkową ratą kredytu, narzędzia oparte o AI i dostęp do eksperta. To ruch, który przesuwa kontakt z klientem na początek procesu zakupowego i łączy w jednym środowisku dwa dotychczas rozdzielone etapy: poszukiwanie nieruchomości i jej finansowanie.
Dla firm działających na rynku kredytów hipotecznych relacja z klientem często rozpoczyna się dopiero wtedy, gdy nieruchomość jest już wybrana. Lendi chce przesunąć ten moment na wcześniejszy etap – kiedy kupujący dopiero określa budżet i lokalizację oraz porównuje dostępne oferty. Temu ma służyć Moje Lendi. Platforma łączy dostęp do rynku nieruchomości z perspektywą finansowania: przy ofertach prezentuje szacunkową miesięczną ratę i umożliwia wyszukiwanie nieruchomości według jej wysokości. Jednocześnie Lendi wykorzystuje sztuczną inteligencję do standaryzacji opisów ofert oraz generowania alternatywnych aranżacji wnętrz. W ten sposób firma buduje własny cyfrowy punkt kontaktu z klientem już na etapie poszukiwania nieruchomości – zanim pojawi się konkretna potrzeba wyboru finansowania.
Lendi wchodzi wcześniej w ścieżkę klienta
Podstawą Moje Lendi jest baza ponad 250 tys. ofert mieszkań i domów. Platforma jest dostępna bezpłatnie nie tylko dla obecnych klientów Lendi, ale również dla osób, które wcześniej nie korzystały z usług firmy. Od chwili rejestracji, samodzielne poszukiwanie mieszkania i kontakt z ekspertem odbywają się w ramach jednego środowiska.
Zapisz się na newsletter BGR. Otrzymuj najlepsze informacje i porady, a także zaproszenia na eventy.
Klikając „Zapisz mnie”, potwierdzasz, że przeczytałeś i zgadzasz się z naszą Polityką prywatności.
Jak mówi Marek Obertaniec, Product Owner w Lendi: Chcemy być obecni w procesie dużo wcześniej niż w momencie składania wniosku o kredyt. Decyzja finansowa nie zaczyna się przecież w banku – zaczyna się wtedy, kiedy klient określa swój budżet i rozpoczyna poszukiwanie nieruchomości. Moje Lendi ma połączyć te etapy. Technologia daje klientowi narzędzia do samodzielnego poruszania się po rynku, a ekspert może wejść w proces wtedy, kiedy jego wiedza rzeczywiście jest potrzebna.
Baza ofert dostępnych w Moje Lendi odświeża się co 15 minut. Użytkownik może filtrować je m.in. według lokalizacji, ceny, formy własności i parametrów nieruchomości, a także otrzymywać powiadomienia o nowych ofertach spełniających jego kryteria. Dostępne jest również wyszukiwanie na interaktywnej mapie, która pozwala porównywać nieruchomości niezależnie od administracyjnych granic dzielnic czy miejscowości.
Rata staje się jednym z kryteriów wyszukiwania mieszkania
Elementem, który bezpośrednio łączy nieruchomości z podstawowym obszarem działalności Lendi, jest szacunkowa miesięczna rata kredytu. Jej wysokość jest widoczna zarówno na liście nieruchomości, jak i w szczegółach konkretnej oferty – i nie pełni wyłącznie funkcji informacyjnej. Użytkownik może sortować i filtrować cały rynek według wysokości raty. Zmienia to logikę wyszukiwania. Zamiast zaczynać wyłącznie od maksymalnej ceny nieruchomości, klient może określić miesięczny poziom kosztu, który chce brać pod uwagę, i na tej podstawie przeglądać dostępne oferty.
Prezentowana rata jest wyliczana według określonych założeń kredytowych i ma charakter szacunkowy. Nie zastępuje indywidualnej analizy zdolności kredytowej ani doboru konkretnej oferty finansowania. Pozwala jednak wprowadzić perspektywę finansową już na etapie wyboru nieruchomości, zamiast dopiero po jego zakończeniu.
Sprawdź też: Stopy procentowe decydują o momencie, a nie o samej decyzji
AI ma skrócić drogę od ogłoszenia do decyzji
Drugim technologicznym filarem Moje Lendi jest sztuczna inteligencja. Firma wykorzystuje ją w dwóch obszarach, które mają ułatwiać porównywanie i ocenę ofert. Pierwszy działa w tle. Ogłoszenia są standaryzowane z wykorzystaniem AI. Informacje mają podobną strukturę, co ułatwia zestawianie ze sobą kolejnych nieruchomości. Bardziej widocznym zastosowaniem AI są wizualizacje wnętrz. Użytkownik może wybrać zdjęcie z oferty oraz jeden z dostępnych stylów i zobaczyć alternatywną aranżację tej samej przestrzeni. Po wdrożeniu nowego modelu Google Gemini wygenerowanie wizualizacji zajmuje około 10–15 sekund.
Rozwiązanie ma przede wszystkim pomagać w ocenie mieszkań pustych, wymagających remontu lub urządzonych w sposób, który utrudnia kupującemu dostrzeżenie potencjału przestrzeni. Lendi nie zastępuje przy tym oryginalnych zdjęć materiałami wygenerowanymi przez AI. Wizualizacja jest wyraźnie oddzielona od rzeczywistego obrazu nieruchomości i uruchamiana przez samego użytkownika.
Ekspert widzi to samo co klient
Moje Lendi ma również skrócić dystans między samodzielnym szukaniem mieszkania a kontaktem z ekspertem. Jeżeli użytkownik zapisze nieruchomość jako ulubioną, pojawia się ona również po stronie jego opiekuna.
Ekspert może z kolei rekomendować klientowi konkretne oferty, które automatycznie trafiają do jego panelu. Na poziomie każdej nieruchomości klient widzi kontakt do przypisanego eksperta Lendi lub Home. Z panelu może również bezpośrednio wysłać mu wiadomość.
Własny kanał na początku procesu zakupu nieruchomości
Moje Lendi jest dostępne dla każdego użytkownika, niezależnie od tego, czy wcześniej korzystał z usług firmy. Dostęp do wszystkich funkcjonalności jest bezpłatny. Platforma została również rozwinięta z myślą o urządzeniach mobilnych. Obecnie około 65 % użytkowników loguje się do Moje Lendi właśnie w ten sposób.
Dla Lendi znaczenie platformy wykracza jednak poza samą wyszukiwarkę. Firma tworzy własny kanał kontaktu z osobami, które są jeszcze na początku procesu zakupowego, zanim wybiorą nieruchomość i zanim pojawi się konkretna decyzja dotycząca kredytu. To przesuwa moment, w którym Lendi może rozpocząć relację z potencjalnym klientem. Zamiast konkurować o niego dopiero na etapie finansowania, firma chce uczestniczyć również w procesie wyboru nieruchomości, łącząc ofertę rynkową, AI, dane o potencjalnym finansowaniu i pracę eksperta w jednym cyfrowym środowisku.
Czytaj też: Bank mamy i taty finansuje pierwsze mieszkanie. Cztery sposoby, by pomoc nie rozbiła rodziny
