Robotyzacja może rozczarować, jeśli sieć nie nadąża za ruchem maszyn. Badanie BGR Quantic na zlecenie marki EXATEL pokazuje, że problemy z łącznością utrzymują się także w zakładach z nowszym Wi-Fi. Dla menedżerów to sygnał, aby przed kolejną modernizacją policzyć koszt przerw w procesie.
- Tylko 4,7% badanych organizacji nie zgłasza istotnych problemów z obecną łącznością
- Firmy z Wi-Fi 6, 6E lub 7 wskazują średnio 4,22 problemu, a użytkownicy starszych generacji 4,44
- Roboty mobilne i monitoring maszyn to najczęściej wskazywane uzasadnienia dla Private 5G
- Pierwsze wdrożenie warto ograniczyć do procesu, którego straty można zmierzyć
Zatrzymany wózek, ponowiony odczyt terminala czy opóźniona informacja z maszyny mogą wyglądać jak drobne usterki. W skali zmiany roboczej tworzą jednak rachunek, którego nie widać na fakturze za internet. Raport Business Growth Review „Ostatnie trzysta metrów. Dlaczego problem łączności zaczyna się tam, gdzie kończy się światłowód” pozwala spojrzeć na sieć jako na element wydajności zakładu.
Zapisz się na newsletter BGR. Otrzymuj najlepsze informacje i porady, a także zaproszenia na eventy.
Klikając „Zapisz mnie”, potwierdzasz, że przeczytałeś i zgadzasz się z naszą Polityką prywatności.
Badanie BGR Quantic przeprowadzone na zlecenie EXATEL objęło 428 osób decydujących o łączności lub rekomendujących rozwiązania w organizacjach zatrudniających przynajmniej 100 pracowników. Średnio wskazywały one 4,3 problemu z łącznością jednocześnie. Aż 46% wymieniło co najmniej pięć. To wyniki dla badanej grupy, a nie wszystkich polskich przedsiębiorstw.
Nowsza sieć nie jest dowodem rozwiązania problemu
Trudną propagację sygnału zgłasza 54% badanych, martwe strefy w halach 48,4%, a słabe pokrycie terenów zewnętrznych 42,1%. W produkcji problem propagacji dotyczy 62,5% respondentów. W logistyce połowa wskazuje niedostateczny zasięg na zewnątrz, a 38% problemy z przełączaniem urządzeń między punktami dostępowymi. Liczy się więc nie tylko połączenie przy stanowisku, lecz także jego ciągłość podczas jazdy.
Szczególnie wymowne jest porównanie generacji Wi-Fi. Organizacje korzystające z Wi-Fi 6, 6E lub 7 zgłaszają średnio 4,22 problemu, a te ze starszymi rozwiązaniami 4,44. Różnica jest statystycznie nieistotna. Nie oznacza to, że modernizacja nikomu nie pomaga: badanie porównuje grupy, a nie stan tych samych zakładów przed inwestycją i po niej. Pokazuje jednak, że numer standardu nie wystarcza do oceny jakości sieci w konkretnym środowisku.
Wniosek dla zarządu jest praktyczny. Zanim zaakceptuje zakup urządzeń, powinien otrzymać mapę miejsc i zdarzeń, w których łączność ogranicza pracę. Warto oddzielić brak przepustowości od utraty zasięgu, a problem aplikacji od problemu transmisji. Inaczej firma może poprawić parametr, który nie odpowiada za jej straty.
Sprawdź też: Polskie firmy chcą całego rachunku za 5G przed podpisaniem umowy
Automatyzacja potrzebuje wspólnego właściciela
Sterowanie wózkami AGV i robotami AMR oraz monitoring maszyn z przewidywaniem awarii uzyskały po 43,5% wskazań jako uzasadnienia dla prywatnej sieci. Wśród firm prowadzących lub planujących inicjatywę AGV/AMR odpowiednie zastosowanie wskazuje 55,4%. Przy monitorowaniu i przewidywaniu awarii jest to 55,7%. Nawet w tych grupach związek projektu z Private 5G nie jest zatem oczywisty.
Nie każda taka inicjatywa wymaga prywatnego 5G. Istotne jest natomiast, czy ktoś wspólnie ocenia wymagania automatyzacji i możliwości infrastruktury.
Gdy produkcja zamawia roboty, a IT rozbudowuje sieć według osobnego planu, odpowiedzialność za efekt może pozostać pomiędzy działami. Dlatego test łączności powinien obejmować rzeczywiste trasy, obciążenie i warunki pracy urządzeń.
Karol Grzybczyk, Starszy Kierownik ds. Rozwoju Produktów ICT w EXATEL, ujmuje kierunek rozwoju następująco: — Private 5G będzie rozwijać się tam, gdzie zapewni realną przewagę operacyjną: większą odporność, bezpieczeństwo, mobilność i kontrolę nad komunikacją.
Najlepszy początek może znajdować się poza halą
Najczęściej wskazywanym obszarem sensownego wdrożenia jest plac manewrowy lub teren zewnętrzny: 34,3% wskazań. Hala produkcyjna uzyskuje 29,2%, a magazyn 25,2%. To ważna korekta wyobrażenia, że prywatna sieć musi od razu objąć całą fabrykę. Respondenci wskazują średnio tylko 1,5 obszaru, w którym widzą jej największy sens.
— W przypadku Smart City czy infrastruktury krytycznej wdrożenie może rozpocząć się od jednego obszaru, np. monitoringu wizyjnego, ochrony obiektu, łączności dla służb lub utrzymania infrastruktury, a następnie być rozwijane wraz z kolejnymi potrzebami — tak etapowanie opisuje w raporcie Karol Grzybczyk. Podobną logikę warto zastosować do oceny projektu przemysłowego, czyli wybrać ograniczony zakres i sprawdzić efekt przed rozszerzeniem inwestycji.
Taki pilotaż wymaga również punktu odniesienia. Pomiar przed zmianą pozwoli odróżnić poprawę działania sieci od skutków mniejszego obciążenia magazynu czy zmiany organizacji pracy. Bez tego łatwo przypisać nowej technologii korzyść, która powstała z innego powodu. Warto ustalić to przed startem próby.
Dobrym miernikiem pilotażu byłaby liczba zatrzymań urządzeń przypisanych do utraty połączenia, czas ich ponownego uruchomienia lub liczba operacji wymagających powtórzenia. Dopiero zestawienie takiej poprawy z pełnym kosztem sieci daje podstawę decyzji. Prywatne 5G powinno zarobić na swoje miejsce w zakładzie wynikiem procesu, który obsługuje.
Pobierz: Raport o Private 5G. Dlaczego problem łączności zaczyna się tam, gdzie kończy się światłowód
O badaniu
Badanie BGR Quantic na zlecenie EXATEL przeprowadzono metodą CAWI w czerwcu i lipcu 2026 r. wśród 428 osób decydujących o łączności lub rekomendujących rozwiązania, w organizacjach zatrudniających co najmniej 100 osób w Polsce, z siedmiu sektorów.
