Chiński internet wchodzi w trzecią erę. Po dominacji wyszukiwarki Baidu i mobilnych super-aplikacji nadchodzi czas agentów AI, którzy wybierają, kupują i dostarczają produkty bez udziału użytkownika. Alibaba, ByteDance i Tencent toczą zaciętą walkę o pozycję lidera nowego rozdania. Stawką jest cała chińska gospodarka cyfrowa.
- Ponad 600 milionów Chińczyków korzysta już z aplikacji agentowych opartych na AI – wystarczy jedno kliknięcie, by zlecić sztucznej inteligencji wybór, zakup i dostarczenie produktu
- Alibaba w pełni zintegrowała chatbot Qwen z platformą Taobao, ByteDance łączy Doubao z Douyinem, a Tencent wprowadza nowy model Hy3 do WeChata
- Dla gigantów technologicznych agentowe AI to jednocześnie nowe źródło wzrostu (zysk e-commerce Alibaby spadł o 40% r/r w I kw. 2026) i ruch defensywny przed nową generacją urządzeń
- Konkurencję zaostrzają producenci sprzętu. Xiaomi i Huawei chcą zaszyć agentów AI w smartfonach i samochodach elektrycznych, co może zdestabilizować dotychczasowy układ sił
Od wyszukiwarki do agenta – trzecia era chińskiego internetu
Chińscy internauci przeszli przez dwie odmienne ery sieci. Pierwsza zaczęła się na początku lat 2000., po wycofaniu Google’a z rynku Baidu stało się de facto monopolistą. Agresywna monetyzacja reklamowa zrodziła frustrację i utorowała drogę erze drugiej: mobilnych super-aplikacji łączących zakupy, rozrywkę, komunikację i płatności w jednym ekosystemie.
Teraz nadchodzi era trzecia – agentowa. To AI wybiera produkt, składa zamówienie, przekazuje je do dostawcy i rozlicza płatność. Pony Ma, założyciel Tencenta, ostrzegał 13 maja przed „chaotycznym wyścigiem” o usługi AI.
Jeden z chińskich agentów, poproszony o „specjalną kawę”, dostarczył napój o smaku octu z płatków róży. To pokazuje, że delegowanie decyzji algorytmom niesie też ryzyka.
Tempo adopcji takich rozwiązań robi jednak wrażenie, a agentowa AI w biznesie staje się jednym z najgorętszych tematów również poza Chinami.
Wielka trójka rusza do walki
11 maja Alibaba ogłosiła pełną integrację Qwen z Taobao. Kilka komend wystarczy, aby agent kupił dowolny produkt — również ten nietypowy. ByteDance przygotowuje analogiczne połączenie Doubao z Douyinem, w którym krótkie wideo już teraz pełni funkcję kanału sprzedażowego.
Tencent przez długi czas pozostawał w cieniu, ale w ciągu ostatnich sześciu miesięcy całkowicie przebudował zespoły AI. Model Hy3 jest testowany i ma trafić do WeChata – aplikacji, w której miliony firm prowadzą „mini-programy” możliwe do spięcia z agentem w jeden ekosystem usług.
Sprawdź też: Cyfrowy szef sztabu i „warstwa obietnic”. Przedsiębiorcy wyciskają maksimum z Claude Cowork
Defensywa równie ważna jak wzrost
Dla chińskich gigantów agentowe AI to atrakcyjny strumień przychodów w czasie, gdy konsumpcja krajowa pozostaje słaba. Chmura Alibaby rośnie, ale wymaga ogromnych nakładów kapitałowych obciążających przepływy pieniężne.
W kuluarach firmy zapewniają, że ich agenci nie rekomendują produktów na podstawie wydatków reklamowych – wątpliwe jednak, by zachowały tę zasadę długoterminowo. Większość chatbotów w Chinach jest darmowa, a w lutym, przy okazji Nowego Roku Księżycowego, gracze prześcigali się w promocjach.
Powód defensywny jest równie ważny. Branża obawia się, że urządzenie z agentem AI zaszytym w systemie operacyjnym może wyprzeć dotychczasowe super-aplikacje. OpenAI ma pracować nad takim sprzętem. ByteDance próbował tej strategii w grudniu, wypuszczając z ZTE smartfon z preinstalowanym asystentem – projekt zakończył się porażką m.in. dlatego, że Alibaba i Tencent zablokowały mu dostęp do swoich systemów płatności.
Smartfony i samochody jako nowy kanał
W marcu Xiaomi ogłosiło nowe modele AI dla swoich smartfonów i pojazdów elektrycznych. Huawei, działający w tych samych segmentach, również może wejść do gry. Menedżerowie z branży motoryzacyjnej zakładają, że wielu młodych Chińczyków będzie korzystać z agentów AI poprzez głosową rozmowę w aucie. Pokazuje to, jak interfejs głosowy i nowe punkty styku z konsumentem mogą zmienić mapę dystrybucji usług cyfrowych.
Xiaomi i Huawei mają już setki milionów użytkowników. Gdyby Alibaba i Tencent próbowały ograniczyć ich ekspansję w usługach agentowych, regulator z dużym prawdopodobieństwem interweniowałby. Trzecia era chińskiego internetu zaczyna się od zaciętej walki o dominację. Wnioski z niej będą istotne także dla zachodnich firm planujących własne strategie wokół agentowej AI.
Czytaj też: Blisko połowa polskich firm korzysta z AI. Czy są gotowe na kolejną falę?
