W e-commerce przez lata obowiązywała prosta zasada: im mniej kroków między klientem a przyciskiem „kupuję”, tym lepiej. Płatności odroczone pokazują jednak, że ta reguła ma granice. Większość użytkowników BNPL jest gotowa zaakceptować dodatkową weryfikację zdolności kredytowej, nawet jeśli oznacza ona dłuższy proces zakupowy. To ważny sygnał dla rynku: klienci chcą wygody, ale niekoniecznie za cenę całkowitego usunięcia finansowych bezpieczników.
- 57,8 proc. użytkowników BNPL popiera obowiązkowe sprawdzanie zdolności kredytowej, nawet jeśli wydłuży to proces zakupowy
- Bez płatności odroczonej 17,2 proc. badanych całkowicie zrezygnowałoby z zakupu, a 27,8 proc. przesunęłoby go w czasie
- Operatorzy są najczęściej wskazywani jako podmioty odpowiedzialne za edukowanie klientów o ryzykach BNPL
- Dane CRIF Polska przytoczone w raporcie pokazują niemal 20 mln transakcji BNPL o wartości 5,5 mld zł w ciągu dwóch kwartałów na przełomie 2025 i 2026 r.
Jednym z ciekawszych wyników raportu „BNPL w Polsce. Wygoda i nowa odpowiedzialność rynku” jest odpowiedź na pytanie, czy operator powinien obowiązkowo sprawdzać zdolność kredytową przed przyznaniem płatności odroczonej, nawet gdyby wydłużyło to proces zakupu.
Zapisz się na newsletter BGR. Otrzymuj najlepsze informacje i porady, a także zaproszenia na eventy.
Klikając „Zapisz mnie”, potwierdzasz, że przeczytałeś i zgadzasz się z naszą Polityką prywatności.
Takie rozwiązanie popiera 57,8 proc. badanych, w tym 24,3 proc. zdecydowanie. Przeciwnych jest 21,2 proc., a 20,9 proc. pozostaje neutralnych. Innymi słowy, na jednego przeciwnika dodatkowej weryfikacji przypada niemal trzech jej zwolenników.
Co ważne, poparcie nie znika nawet wśród osób korzystających z BNPL najbardziej intensywnie. W tej grupie wynosi 59,1 proc., podczas gdy wśród pozostałych użytkowników — 57,6 proc. Nawet u osób posiadających trzy lub więcej aktywnych zobowiązań ponad połowa popiera obowiązkową ocenę zdolności.
To przeczy założeniu, że każdy dodatkowy etap automatycznie pogorszy doświadczenie klienta. W przypadku produktu finansowego poczucie bezpieczeństwa może być częścią dobrej ścieżki zakupowej, a nie wyłącznie przeszkodą przed finalizacją koszyka.
BNPL daje sprzedaż, ale nie każda transakcja zależy od tej metody
Raport próbuje również odpowiedzieć na jedno z najważniejszych pytań dla handlu: ile sprzedaży rzeczywiście powstaje dzięki dostępności odroczonej płatności?
Gdy badanych zapytano, co zrobiliby z tym samym zakupem, gdyby BNPL nie było dostępne, 29,6 proc. zadeklarowało zapłatę od razu z konta, 13,2 proc. wykorzystanie karty kredytowej, 6,3 proc. chwilówki, a 6 proc. kredytu konsumenckiego. Łącznie 55,1 proc. transakcji zostałoby więc według deklaracji zrealizowanych również bez BNPL.
27,8 proc. respondentów poczekałoby, aż odłoży pieniądze, a 17,2 proc. całkowicie zrezygnowałoby z zakupu. Właśnie tę ostatnią wartość można wskazać jako ostrożną miarę sprzedaży generowanej bezpośrednio przez dostępność mechanizmu.
Dla sklepów oznacza to konieczność pogodzenia dwóch interesów. BNPL może generować dodatkowy obrót i chronić przed utratą części klientów. Jednocześnie właśnie osoby korzystające z tego rozwiązania najbardziej intensywnie należą do grupy, w której kumuluje się więcej negatywnych doświadczeń.
Co więcej, brak BNPL nie zawsze oznaczałby przejście na bezpieczniejszą formę płatności. 12,3 proc. ankietowanych zadeklarowało, że w takiej sytuacji sięgnęłoby po chwilówkę lub kredyt konsumencki.
Sprawdź też: Polacy korzystają z BNPL, ale nie zawsze rozumieją zasady
Kto powinien wyjaśniać klientowi zasady?
Wraz z dojrzewaniem rynku pojawia się pytanie o odpowiedzialność za edukację. Badani najczęściej wskazują operatorów BNPL — 30,3 proc. umieszcza ich na pierwszym miejscu pod względem odpowiedzialności, a 57,5 proc. w pierwszej dwójce.
Drugą pozycję zajmuje sam konsument, którego na pierwszym miejscu stawia 23,7 proc. respondentów. Dalej znalazły się UOKiK i inne instytucje publiczne, banki oraz szkoła. Ta ostatnia została uznana za najmniej odpowiedzialną przez największą część badanych.
Jest też ważne ograniczenie: na liście odpowiedzi nie było sklepu ani sprzedawcy. Nie można więc wyciągać wniosku, że konsumenci zwalniają handel z odpowiedzialności. Tym bardziej że to w sklepie zapada decyzja o wyborze BNPL i właśnie do sklepu klient może wrócić z reklamacją lub pretensjami.
Dlatego odpowiedzialny model nie powinien polegać na przerzucaniu edukacji pomiędzy operatorem, konsumentem i sprzedawcą. Każda ze stron kontroluje inny fragment procesu.
Prawie 20 mln transakcji i tylko 1 proc. przeterminowanych
Ciekawą przeciwwagę dla dyskusji o ryzyku przedstawia Jolanta Pytel, ekspertka rynku pożyczkowego w CRIF Polska. Z danych CRIF przytoczonych w raporcie wynika, że w ciągu dwóch kwartałów na przełomie 2025 i 2026 r. Polacy zawarli niemal 20 mln transakcji BNPL o łącznej wartości 5,5 mld zł. 72 proc. użytkowników stanowili klienci powracający.
Jednocześnie według tych danych przeterminowanych było około 1 proc. transakcji BNPL. Ekspertka interpretuje to jako sygnał, że większość klientów podchodzi do odroczonych płatności odpowiedzialnie.
Pytel zwraca uwagę także na edukacyjny wymiar produktu. Dla części młodszych konsumentów BNPL jest pierwszym kontaktem z finansowaniem, zanim pojawi się karta kredytowa czy tradycyjna pożyczka. Jak podsumowuje ekspertka, „BNPL przestaje być jedynie wygodnym dodatkiem do koszyka zakupowego” i może stawać się narzędziem uczenia się zarządzania domowym budżetem.
Przyszłość BNPL to nie tylko szybszy checkout
Rynek wchodzi więc w ciekawą fazę. Z jednej strony firmy mają konkretną biznesową motywację, aby oferować płatności odroczone. Z drugiej — sami klienci pokazują, że nie oczekują całkowicie bezwarunkowego dostępu do finansowania.
To istotne również w kontekście zmian regulacyjnych. Raport wskazuje, że CCD II obejmie płatności odroczone obowiązkową oceną zdolności kredytowej, choć według stanu opisanego w raporcie polskie prace legislacyjne pozostawały w 2026 r. niedokończone.
Dla branży wniosek może być prosty: najbardziej dojrzały model BNPL nie musi być tym, w którym klient otrzymuje finansowanie najszybciej. Może być nim model, w którym wygoda, przejrzystość i ocena możliwości spłaty zostały zaprojektowane jako element jednego doświadczenia zakupowego.
Czytaj też: Najbardziej ryzykownego klienta BNPL nie poznasz po wieku ani dochodach. Zdradza go zachowanie
O badaniu
Badanie ilościowe zrealizowane w lipcu 2026 r. metodą CAWI na próbie n=1008 użytkowników płatności odroczonych w Polsce przez BGR Quantic. Do badania kwalifikowały się wyłącznie osoby, które korzystały z tej formy płatności w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy, dlatego wszystkie odsetki należy odnosić do populacji użytkowników, a nie ogółu konsumentów. Badanie objęło także dodatkową próbę n=198 intensywnych użytkowników. Służy ona wyłącznie pogłębieniu analizy tej grupy i nie jest doliczana do próby głównej.
