Jeden z wyników badania szczególnie mocno pokazuje, jak zmienia się dziś myślenie młodego pokolenia o zaręczynach. Aż 68 proc. badanych chce mieć wpływ na wygląd swojego pierścionka – zaprojektować go od podstaw, zmodyfikować gotowy wzór albo skorzystać z konfiguratora online.
Widzę w tych deklaracjach bardzo silną potrzebę, żeby jeden z najbardziej sentymentalnych przedmiotów, jakie kupujemy w życiu, rzeczywiście był osobisty i wyjątkowy. Pierścionek nadal ma być symbolem ważnego momentu i jednocześnie ma być tak indywidualny jak historia dwojga ludzi, którzy się zaręczają.
Zapisz się na newsletter BGR. Otrzymuj najlepsze informacje i porady, a także zaproszenia na eventy.
Klikając „Zapisz mnie”, potwierdzasz, że przeczytałeś i zgadzasz się z naszą Polityką prywatności.
Jako jubiler coraz częściej słyszymy od klientów: „chcę, żeby to było bardzo w jej stylu”, „ten detal będzie miał dla nas wyjątkowe znaczenie”. Wyjątkowość pierścionka nie polega już wyłącznie na jego unikatowości. Coraz częściej chodzi o to, by design był dopasowany do charakteru kobiety i do samej relacji.
I właśnie tutaj zmienia się rola jubilera. Klient chce aktywnie współdecydować, ale to nie oznacza, że musi znać się na jubilerstwie. Często przychodzi do nas ze zdjęciem pierścionka zapisanym w telefonie, z zapamiętanym detalem, który szczególnie mu się podoba, albo z wyobrażeniem, jak powinien wyglądać „ten jedyny”.
Nie musi wiedzieć, jak przełożyć te inspiracje na proporcje, konstrukcję czy sposób oprawy kamienia. To jest już nasze zadanie.
Jeśli klient nie ma żadnego punktu referencyjnego, rozmowę o wyborze zaczynamy od rozmowy o wybrance – jaka jest, jaki ma styl, czym się zajmuje, co lubi. Na tej podstawie opieramy proces wyboru. Cel zawsze jest ten sam: ukochana ma być zachwycona podarowaną biżuterią.
Personalizacja wcale nie musi oznaczać projektowania wszystkiego od podstaw. Regularnie realizujemy projekty indywidualne i duża część z nich to nieznaczne modyfikacje naszych kolekcji: inny kamień szlachetny lub subtelna zmiana oprawy. Klient wybiera wzór, który już jest mu bliski i nadaje mu własny charakter. To pokazuje, że personalizacja nie musi oznaczać rewolucji. Czasami właśnie drobna zmiana sprawia, że design zaczyna być naprawdę „nasz”.
Dla osób, które chcą mieć jeszcze większy wpływ na projekt, stworzyliśmy konfigurator 3D. Pozwala samodzielnie zestawiać elementy pierścionka i od razu zobaczyć efekt swoich decyzji. Mężczyźni porównują go często do konfiguratora samochodu. Wszystkie komponenty dostępne w panelu zostały zaprojektowane przez naszych designerów i przetestowane przez złotników, więc klient ma pewność, że wzór będzie nie tylko piękny, ale również funkcjonalny i wygodny w codziennym noszeniu.
Rozmowy z klientami są dla nas ważnym źródłem inspiracji do tworzenia nowych kolekcji. Słuchamy, o jakie wzory i rozwiązania pytają, czego szukają w naszych modelach. Te obserwacje trafiają do studia projektowego.
Część nowych modeli Aurorii powstaje właśnie dlatego, że wcześniej klienci powiedzieli nam wprost albo pokazali swoimi wyborami: „chcielibyśmy zobaczyć to w Waszej ofercie”. W tym sensie wpływają nie tylko na design własnego pierścionka, ale również na to, jak rozwija się marka.
Czy skoro personalizacja staje się tak wyraźnym trendem, wybór modelu z gotowej kolekcji oznacza mniej osobistą decyzję? Zdecydowanie nie. Design to tylko jeden z elementów, które budują wyjątkowość pierścionka. Znaczenie ma również sposób jego wykonania. Każdy pierścionek w Aurorii jest tworzony ręcznie przez złotników w naszej manufakturze. Nie schodzi z anonimowej taśmy produkcyjnej, dzięki czemu nie ma dwóch absolutnie identycznych egzemplarzy.
Personalizacja to przede wszystkim poczucie, że pierścionek powstał z myślą o konkretnej osobie i konkretnej relacji. Badania mówią wprost, że dla młodego pokolenia coraz ważniejsze staje się nie samo posiadanie symbolu zaręczyn, ale to, żeby ten symbol naprawdę coś o nich mówił.
Oliwia Simińska — Head of Marketing & Experience, Auroria
