62,5% Polaków czuje, że to „teraz albo nigdy”

Raport „Najważniejsza decyzja finansowa. Jak Polacy wybierają kredyt hipoteczny” opisuje decyzje o zakupie mieszkania przez pryzmat emocji i obaw, a dominującym impulsem jest strach przed dalszym wzrostem cen, który aż 62,5% respondentów określa jako sygnał „teraz albo nigdy”. Majowe dane rynkowe Otodom Analytics potwierdzają, że ten nastrój ma potencjał by przekładać się bezpośrednio na realne transakcje i to w skali, która – w kontekście warunków kredytowym – zaskakuje.

W maju 2026 roku firmy deweloperskie sprzedały 4,5 tys. mieszkań na siedmiu największych rynkach, o 21% więcej niż rok wcześniej i o 12% więcej niż w samym kwietniu. To wynik tym bardziej znaczący, że rynek funkcjonował bez żadnego programu rządowego stymulującego popyt, a ceny mieszkań po kilkumiesięcznym okresie stabilizacji ponownie zaczęły rosnąć. Mimo to popyt nie słabnie, bo mechanizm „teraz albo nigdy” zidentyfikowany w badaniu BGR to nie publicystyczny slogan, lecz mierzalna siła napędowa współczesnego rynku mieszkaniowego.

Szczególnie wymowne są dane dotyczące rezerwacji. Na koniec maja, na siedmiu największych rynkach mieszkaniowych w Polsce, status „zarezerwowane” miało 7,1 tys. lokali. To rekord na tle wyników z dwóch ostatnich lat. Podobny poziom Otodom odnotował w 2023 roku, kiedy transakcje napędzał program Bezpieczny Kredyt 2%. Kluczowa różnica: tamten wynik był efektem zewnętrznego impulsu w postaci subsydiowanego kredytu. Obecny rekord to popyt organiczny, napędzany przekonaniem, że odkładanie zakupu grozi wykluczeniem z rynku, na co wskazują wyniki badania przeprowadzonego przez BGR. W samym maju powstało ponad 3,1 tys. nowych rezerwacji, ale trend wzrostowy utrzymuje się od kilku miesięcy.

Zestawienie wyników badania BGR z danymi Otodom Analytics tworzy spójny obraz. Ponad połowa potencjalnych nabywców dojrzewa do decyzji od czterech miesięcy do roku, wielokrotnie porównuje oferty i konsultuje wybór z bliskimi. Dane Otodom wskazują z kolei, że ta długa praca decyzyjna nie kończy się rezygnacją, lecz rezerwacją a następnie transakcją. Wysoki poziom zarezerwowanych lokali sugeruje, że w nadchodzących miesiącach znaczna ich część zamieni się w kolejne akty notarialne, podtrzymując wysokie wyniki sprzedaży.

Nie bez znaczenia dla decyzji o sfinalizowaniu zakupu są strukturalne przyczyny wzrostu cen mieszkań. Zaostrzone normy akustyczne, obowiązek budowy miejsc doraźnego schronienia w nowych inwestycjach oraz drożejące grunty i materiały budowlane sprawiają, że każda kolejna inwestycja jest z definicji droższa od poprzedniej. W efekcie nowe inwestycje wprowadzane do sprzedaży przez firmy deweloperskie są coraz droższe, a mimo to popyt nie słabnie. W konsekwencji, wzrosty cen rozlewają się na rynek wtórny, co utwierdza kupujących w przekonaniu, że odkładanie zakupu to nie ostrożność, ale ryzyko.

Badanie BGR pokazuje, że presję czasu odczuwa aż 62% respondentów, niezależnie od tego, czy kredyt zaciągnęli, czy z niego zrezygnowali. Strach przed wykluczeniem z rynku jest odczuciem powszechnym, a nie indywidualnym lękiem.

Badanie zostało zrealizowane metodą CAWI (Computer-Assisted Web Interview), czyli ankiety internetowej wypełnianej samodzielnie przez respondentów. Próba liczyła 1328 osób. Badanie objęło trzy segmenty uczestników rynku kredytów hipotecznych: kredytobiorców, którzy zaciągnęli kredyt w ciągu ostatnich trzech lat (47,4% próby; 630 osób), osoby planujące zaciągnięcie kredytu w perspektywie najbliższych 24 miesięcy (34,2%; 454 osoby) oraz osoby, które poważnie rozważały kredyt, lecz ostatecznie z niego zrezygnowały (18,4%; 244 osoby). Badanie zrealizowano w maju 2026 r.


Katarzyna Kuniewicz — dyrektorka badań rynku Otodom. Ekonomistka. Ekspertka specjalizująca się w zagadnieniach dotyczących rynku mieszkaniowego w Polsce.

REKLAMA