Sztuczna inteligencja coraz częściej przestaje być wyłącznie narzędziem biznesowym. Dla części menedżerów najwyższego szczebla staje się osobistym asystentem od codziennych decyzji — od kolacji dla dzieci, przez bajki na dobranoc, aż po diagnozowanie awarii samochodu i planowanie finansów.
- CEO i menedżerowie używają AI do rozwiązywania codziennych problemów, a nie tylko do strategii i pracy
- Najczęstsze zastosowania dotyczą rodzicielstwa, organizacji domu, gotowania, snu i finansów osobistych
- Największą wartością AI okazuje się nie „magia technologii”, lecz redukcja zmęczenia decyzyjnego
- Przykłady pokazują, że AI coraz częściej pełni rolę prywatnego doradcy, który pomaga odzyskać czas i spokój
Sztuczna inteligencja w debacie publicznej najczęściej pojawia się w kontekście pracy: automatyzacji, produktywności, redukcji kosztów. Nowych modeli biznesowych albo obaw o miejsca pracy. Ale dla wielu osób z najwyższych stanowisk w firmach AI ma dziś także znacznie bardziej prywatne zastosowanie. Nie służy wyłącznie do analizowania danych, pisania notatek czy przygotowywania prezentacji. Pomaga w tym, co najbardziej ludzkie. Czyli ogarnianiu domu, dzieci, zmęczenia, zakupów, pieniędzy i codziennego chaosu.
Zapisz się na newsletter BGR. Otrzymuj najlepsze informacje i porady, a także zaproszenia na eventy.
Klikając „Zapisz mnie”, potwierdzasz, że przeczytałeś i zgadzasz się z naszą Polityką prywatności.
Jennifer Smith, CEO firmy Scribe, mówi, że jej „nienegocjowalnym” priorytetem w życiu prywatnym jest sen. Jako matka dwójki małych dzieci wie jednak, że łatwiej to powiedzieć, niż zrobić. Dlatego wykorzystuje AI do układania harmonogramów snu dla dzieci. Narzędzie zna rytm rodziny, jej preferencje i to, co wydarzyło się poprzedniego dnia, a potem dostosowuje kolejne rekomendacje. W praktyce AI nie jest tu futurystycznym gadżetem, ale wsparciem w jednym z najbardziej wyczerpujących obszarów rodzicielstwa.
Smith używa AI także przy wieczornych rytuałach, gdy jej czteroletnie dziecko zadaje pytania w rodzaju: „Jak robią kupę kurczaki?”, „Co się stanie, jeśli połkniesz hel?” albo „Czy niedźwiedzie mogą pisać na komputerze?”. Dla rodzica po długim dniu pracy takie pytania mogą być urocze, ale też męczące. AI pomaga szybko znaleźć odpowiedź, a czasem zamienić ją w rozmowę, która nie kończy się frustracją dla żadnej ze stron.
AI jako domowy system operacyjny
Podobnie z AI korzysta Katie Miserany, CCO i globalna szefowa marketingu w SurveyMonkey. Wspiera się funkcją „Ask GiGi” od Dr. Becky, aby otrzymywać szybkie porady rodzicielskie. Gdy jej dziecko przeciągało moment zaśnięcia i wielokrotnie wołało ją po położeniu do łóżka, AI podpowiedziała możliwe źródło problemu: lęk i potrzebę dodatkowego poczucia bezpieczeństwa. Najważniejsza okazała się jednak nie sama instrukcja dla dziecka, lecz komunikat dla rodzica.
AI zasugerowała, by zatrzymać się i powiedzieć sobie: „to się skończy. Przyjdzie moment, kiedy ona zaśnie. Dam sobie z tym radę”. Miserany przyznała, że taka podpowiedź natychmiast zmieniła jej perspektywę z irytacji na spokojną wytrwałość.
Gini Dietrich, CEO Arment Dietrich i założycielka Spin Sucks, traktuje AI jak system usuwający „zgrzyty” z codzienności. Od niemal roku trenuje swojego GPT, aby planował zdrowe rodzinne kolacje i automatycznie budował listę zakupów. Przełomem nie było to, że ChatGPT potrafi zaproponować przepisy. To robi wiele aplikacji. Ważniejsze okazało się to, że narzędzie nauczyło się, jak jej rodzina naprawdę je: co lubi, czego unika, jakie rytuały ma w tygodniu i ile czasu faktycznie można poświęcić na gotowanie.
Lindsay Hanson, Chief Growth Officer w ICR, idzie jeszcze dalej. Prosi AI o planowanie kolacji dla sześcioosobowej rodziny, w tym czwórki dzieci i dwojga pracujących rodziców. Jej wymagania są konkretne: brak powtarzania tych samych białek i sposobów przygotowania dwa dni z rzędu, równowaga odżywcza w skali tygodnia, jak najmniej przetworzonych produktów i maksymalnie 20 minut aktywnej pracy w dniu gotowania. AI rozbija przygotowania na etapy: część do zrobienia w niedzielę po zakupach, część dzień wcześniej, a część tuż przed posiłkiem. To nie tyle kreator przepisów, ile domowy menedżer projektu.
Sprawdź też: Masz za dużo na głowie? Zacznij od tego zadania
Od bajek o fizyce po naprawę auta
Alan Curtis, CEO i założyciel The Invention Network, wykorzystuje tryb głosowy AI do tworzenia bajek na dobranoc dla córek. Prosi, by skomplikowane tematy, takie jak fizyka czy ekonomia, zamienić w spersonalizowane historie z ulubionymi bohaterami dzieci. Dzięki temu może jednocześnie uczyć i bawić, nawet wtedy, gdy po całym dniu pracy nie ma już energii na kreatywność.
Z kolei Phil Witherington, prezes i CEO Manulife, potraktował AI jak konsultanta motoryzacyjnego. Gdy jego Toyota Highlander z 2018 roku zepsuła się mimo wymiany akumulatora za 300 dolarów, opisał sztucznej inteligencji objawy, markę, model i rocznik auta. AI wskazała z wysokim prawdopodobieństwem uszkodzony zawór purge valve, podała numer części, a Witherington kupił ją online za 25 dolarów. Mechanik początkowo nie był przekonany, ale po montażu samochód wrócił na drogę.
Cath Anderson, CCO w Akido Labs, używa ChatGPT i Claude’a do finansów osobistych. Choć studiowała matematykę, przez lata czuła dystans do finansowego modelowania, bo brakowało jej biegłości w Excelu.
AI pozwoliła jej budować modele, testować scenariusze i sprawdzać różne warianty bez konieczności zaawansowanej pracy w arkuszach. W jej przypadku sztuczna inteligencja nie zastąpiła myślenia, ale odblokowała kompetencję, którą miała, lecz z której nie korzystała.
W Polsce rozmowa o AI nadal często koncentruje się na pracy, edukacji i zagrożeniach dla zawodów. Tymczasem dla wielu zapracowanych rodziców, menedżerów czy freelancerów równie ważne mogą być zastosowania prywatne: planowanie posiłków, porządkowanie budżetu, przygotowanie rozmów z dziećmi, organizacja tygodnia czy redukcja zmęczenia decyzyjnego. To obszar, w którym AI może wejść do codzienności szybciej niż przez korporacyjne strategie.
Te przykłady pokazują ważną zmianę. Najbardziej praktyczne zastosowania AI nie zawsze są najbardziej spektakularne. Czasem największą wartością jest to, że narzędzie pomaga podjąć jedną decyzję mniej, zadać lepsze pytanie mechanikowi, zachować cierpliwość przy dziecku albo nie zastanawiać się codziennie, co zrobić na kolację. Dla liderów, którzy zawodowo zarządzają złożonością, AI w życiu prywatnym staje się sposobem na odzyskanie prostoty.
Czytaj też: 5 rano to nie magia. O której naprawdę warto wstawać (i od czego to zależy)
