Sztuczna inteligencja w firmach zwykle kojarzy się z automatyzacją, oszczędnością czasu i szybszym tworzeniem treści. Historia Dominiki Kopańskiej pokazuje inny wymiar tej technologii. AI może pomagać ludziom pełniej uczestniczyć w pracy, rozmowach i życiu społecznym. Zwłaszcza wtedy, gdy codzienna komunikacja nie dla wszystkich jest równie prosta.
- Dominika Kopańska, specjalistka od PR i komunikacji, ma niemal 90% ubytku słuchu, ale zawodowo pracuje głosem i występuje publicznie
- W pracy pomagają jej m.in. napisy na żywo, transkrypcje, automatyczne podsumowania spotkań i Copilot
- AI może być nie tylko narzędziem produktywności, ale też wsparciem dostępności, samodzielności i komfortu pracy
- Na dole artykułu znajdziesz proste narzędzie, które pozwala sprawdzić, czy spotkania w twojej firmie są przyjazne komunikacyjnie
Dominika Kopańska przez lata ukrywała aparaty słuchowe. Pracowała w komunikacji, uczestniczyła w rozmowach, spotkaniach i projektach, ale codzienność zawodowa oznaczała dla niej nieustanny wysiłek. Musiała odczytywać kontekst, domyślać się sensu wypowiedzi i nadrabiać to, czego nie udało się usłyszeć. Dla wielu osób spotkanie online jest po prostu kolejnym punktem w kalendarzu. Dla kogoś z dużym ubytkiem słuchu może być sytuacją wymagającą ogromnej koncentracji.
Przełomem okazało się nie tylko otwarte mówienie o własnym doświadczeniu, ale też technologia.
Dominika korzysta dziś z rozwiązań, które zmieniają sposób uczestniczenia w spotkaniach. Napisy na żywo pozwalają jej widzieć to, co mówią inni. Transkrypcje i automatyczne podsumowania pomagają wrócić do ustaleń, sprawdzić szczegóły i wyłapać najważniejsze wnioski. To narzędzia, które zdejmują część obciążenia poznawczego i pozwalają skupić się na sensie rozmowy.
Copilot wyraźnie pomógł
Ważną rolę odgrywa też generatywna AI. Copilot pomaga Dominice porządkować pomysły, przenosić burzę mózgów do środowiska cyfrowego i zamieniać notatki w plan działań. W praktyce oznacza to, że AI nie zastępuje jej kompetencji, lecz wzmacnia możliwość korzystania z nich.
Sztuczna inteligencja nie musi być wyłącznie narzędziem redukcji kosztów lub przyspieszania zadań. Może być także wsparciem, które sprawia, że więcej osób pracuje na swoich warunkach.
To ważna lekcja dla polskich firm. W wielu organizacjach spotkania nadal odbywają się w trybie „porozmawialiśmy i każdy wie, co robić”. W praktyce często nie każdy wie. Ustalenia zostają w głowach kilku osób, notatki są chaotyczne, a ci, którzy nie nadążyli za tempem rozmowy, muszą później dopytywać albo samodzielnie odtwarzać sens decyzji. Dostępność w pracy hybrydowej oznacza więc także agendę, napisy, transkrypcję, zapis decyzji i jasne podsumowanie.
AI może pomóc — i to znacząco. Może przygotować podsumowanie, wypisać zadania, wskazać osoby odpowiedzialne i uporządkować kolejne kroki.
Największa lekcja z historii Dominiki nie dotyczy jednak samej technologii, ale sposobu jej użycia. Jeżeli AI ma naprawdę zmieniać pracę, nie wystarczy pytać, jak szybciej pisać maile albo generować prezentacje. Warto zapytać, komu ta technologia może ułatwić udział w rozmowie i jak może sprawić, że firmowa komunikacja stanie się bardziej zrozumiała dla wszystkich.
Zrób prosty test z BGR
Po lekturze warto zrobić prosty test i ocenić, czy spotkania w twojej firmie są dostępne komunikacyjnie. I czy mają agendę, napisy, zapis decyzji i podsumowanie.
Odpowiedzi mogą pokazać, że dostępność nie jest odległym projektem HR, ale codzienną praktyką, którą można zacząć od najbliższego spotkania. Wykonaj test:
Źródło: Z ciszy na scenę TEDx. Jak AI wspiera Dominikę każdego dnia (Microsoft.com)
