AI miała zabić software. Teraz napędza rajd ServiceNow i całej branży

AI miała zabić software. Teraz napędza rajd ServiceNow i całej branży AI miała zabić software. Teraz napędza rajd ServiceNow i całej branży

Jeszcze niedawno inwestorzy bali się, że sztuczna inteligencja podkopie model biznesowy klasycznych firm software’owych. Rajd akcji ServiceNow pokazuje jednak coś odwrotnego. Rynek zaczyna wierzyć, że AI nie zniszczy oprogramowania dla firm, ale stanie się jego najważniejszym paliwem wzrostu.

  • Akcje ServiceNow mocno odbiły po wcześniejszym spadku o 42% w ciągu czterech miesięcy
  • Inwestorzy coraz częściej traktują AI jako szansę dla firm software’owych, a nie wyłącznie zagrożenie dla ich przychodów
  • ServiceNow promuje się jako „AI control tower”, czyli platforma do zarządzania transformacją biznesową i agentami AI
  • Rajd ServiceNow pociągnął za sobą także inne spółki z sektora, m.in. Salesforce, Snowflake i Okta
Thumbnail
Rozwijaj swoją markę osobistą. Dołącz do programu BGR Expert Network

Przez wiele miesięcy na Wall Street dominowało pytanie, czy sztuczna inteligencja nie stanie się problemem dla tradycyjnych dostawców oprogramowania biznesowego. Skoro firmy mogą wdrażać agentów AI, automatyzować procesy i korzystać z coraz bardziej samodzielnych narzędzi, to czy nadal będą płacić tyle samo za klasyczne platformy SaaS, systemy workflow, CRM, zarządzanie danymi czy tożsamością?

Ostatnie odbicie akcji ServiceNow sugeruje, że inwestorzy zaczynają odpowiadać na to pytanie inaczej niż jeszcze kilka miesięcy temu.

AI nie musi oznaczać końca software’u. Może oznaczać jego kolejną, bardziej zautomatyzowaną i droższą warstwę.

ServiceNow, firma określająca się jako „AI control tower for business reinvention”, przeżywa obecnie mocny powrót po trudnym okresie. Wcześniej jej akcje spadły o 42% w ciągu czterech miesięcy, co pokazywało skalę obaw rynku. Później nastąpiło jednak gwałtowne odbicie. W piątek kurs wzrósł o 14,4%, do 124,37 dol., a był to już trzeci dzień wyraźnych zwyżek. Dzień wcześniej akcje zyskały 6,47% przy bardzo wysokim wolumenie obrotu.

AI jednak nie pogrąży oprogramowania

Mimo tego akcje ServiceNow nadal były prawie 19% niżej od początku roku. Ważniejsze dla inwestorów było jednak tempo majowego odbicia: kurs wzrósł w tym miesiącu o blisko 41%, co może oznaczać najlepszy miesiąc spółki od debiutu giełdowego w 2012 r.

Źródłem optymizmu jest zmiana narracji wokół AI. Jeszcze niedawno część rynku zakładała, że sztuczna inteligencja będzie „pożerać” tradycyjne oprogramowanie, bo automatyczni agenci zastąpią wiele funkcji wykonywanych dziś przez aplikacje biznesowe. Teraz coraz silniej przebija się inny scenariusz: firmy będą potrzebować właśnie takich platform jak ServiceNow, aby zarządzać agentami AI, kontrolować procesy, porządkować dane i pilnować bezpieczeństwa oraz zgodności.

Taką tezę wzmacniają komentarze analityków. Tal Liani z Bank of America przywrócił rekomendację kupna dla akcji ServiceNow, wskazując na krytyczną rolę platformy AI Control Tower w zarządzaniu i nadzorowaniu autonomicznych agentów AI. W praktyce oznacza to, że ServiceNow chce być nie tylko dostawcą narzędzia ITSM, ale centrum dowodzenia dla automatyzacji w przedsiębiorstwie.

Software musi się nieco zmienić

Tę wizję wzmacnia także Bill McDermott, prezes i dyrektor generalny ServiceNow. Podczas konferencji Knowledge 2026 w Las Vegas mówił, że wykorzystanie AI w pracy ludzi może stać się bramą do wzrostu gospodarczego. Jego zdaniem świat stoi przed ogromnym niedoborem pracowników, wynikającym ze starzenia się społeczeństw i spadku liczby urodzeń. W tym samym czasie do firm wchodzą miliardy agentów i robotów, które mogą uzupełniać pracę ludzi, a nie tylko ich zastępować.

To ważna zmiana języka. AI nie jest tu przedstawiana wyłącznie jako narzędzie redukcji kosztów, lecz jako odpowiedź na strukturalny brak rąk do pracy.

Dla firm software’owych to znacznie lepsza opowieść. Zamiast walczyć z AI, mogą sprzedawać infrastrukturę, która pozwala organizacjom bezpiecznie ją wdrażać.

ServiceNow dokłada do tej narracji konkretne ruchy biznesowe. Firma ogłosiła nowe partnerstwa z Experian i Boomi, zatwierdziła skup akcji własnych o wartości 4,2 mld dol. i wyznaczyła ambitny cel: 30 mld dol. przychodów do 2030 r. To sygnał, że spółka nie chce być postrzegana jako beneficjent chwilowej mody na AI, ale jako jeden z głównych graczy w długoterminowej transformacji przedsiębiorstw.

Korzysta nie tylko ServiceNow

Co istotne, wzrost ServiceNow nie był odosobniony. Rajd pociągnął za sobą cały sektor software. ETF iShares Expanded Tech-Software Sector, notowany pod symbolem IGV, zyskał w piątek około 6%, a w skali miesiąca wzrósł o ponad 20%. To pokazuje, że inwestorzy nie kupowali tylko jednej historii, ale zaczęli szerzej przeszacowywać perspektywy firm tworzących oprogramowanie dla biznesu.

Na fali zwyżek znalazł się także Salesforce. Pionier modelu SaaS zyskał w piątek 8,5%, odrabiając wcześniejsze spadki. Pomogły mu bardzo dobre wyniki kwartalne i informacja o jednym z największych programów skupu akcji własnych w historii spółki, wartym 50 mld dol.

Salesforce również mocno promuje narrację agentic AI, czyli systemów, które wspierają obsługę klienta, sprzedaż i zarządzanie relacjami.

Jeszcze mocniejsze odbicie zanotował Snowflake. Akcje firmy zajmującej się danymi w chmurze wzrosły z 174,90 dol. przed publikacją wyników do 255,55 dol. na koniec piątkowej sesji. Impulsem były dobre wyniki, podniesienie prognoz na cały rok i nowa umowa infrastrukturalna z AWS o wartości 6 mld dol. W świecie AI dane są paliwem, więc firmy zarządzające ich przechowywaniem, jakością i dostępnością znów znalazły się w centrum uwagi inwestorów.

Na tym tle wyróżniła się również Okta, która zyskała 30% po wynikach lepszych od oczekiwań. W jej przypadku inwestorzy zaczęli mocniej doceniać rolę zarządzania tożsamością. Jeśli w firmach obok ludzi będą działać także agenci AI, organizacje będą musiały wiedzieć, kto lub co ma dostęp do systemów, danych i procesów. To może otworzyć nową kategorię popytu na platformy identity management.

Co dzieje się na rynku polskim

Polski kontekst jest tu bardzo praktyczny. Wiele dużych firm w Polsce już korzysta z globalnych platform do zarządzania procesami, sprzedażą, obsługą klienta, danymi, cyberbezpieczeństwem i IT. Dla nich AI nie będzie osobnym gadżetem, lecz kolejną warstwą automatyzacji w istniejących systemach. Szczególnie w sektorze finansowym, handlu, usługach wspólnych, produkcji i telekomunikacji rośnie presja na poprawę efektywności bez proporcjonalnego zwiększania zatrudnienia.

Sama fascynacja AI jednak nie wystarczy. Ważne będzie to, kto potrafi połączyć agentów AI z procesami, danymi, kontrolą dostępu, audytem i mierzalnym efektem biznesowym. To właśnie dlatego rynek znów patrzy przychylniej na firmy software’owe. Nie sprzedają już tylko aplikacji. Coraz częściej sprzedają organizacjom sposób na uporządkowane wdrożenie sztucznej inteligencji w codziennej pracy.

Rajd ServiceNow jest więc czymś więcej niż historią jednej spółki po mocnej przecenie. To sygnał, że inwestorzy zaczynają odróżniać firmy, którym AI może odebrać znaczenie, od tych, które mogą stać się kręgosłupem nowej automatyzacji. W tej drugiej grupie software nie znika i staje się centrum dowodzenia dla biznesu, który musi działać szybciej, taniej i bardziej inteligentnie.

Czytaj też: Amerykańskie technologie. Trzy gotowe scenariusze inwestycyjne [PORTFELE]

REKLAMA