Mediana kwoty uznawanej przez młodych za rozsądną na pierścionek wynosi 4000 zł. Regułę dwóch–trzech pensji wskazuje zaledwie 4,1 proc. badanych. Jednocześnie to pieniądze budzą najwięcej obaw związanych z zaręczynami. Wyniki raportu BGR Quantic pokazują, dlaczego rozmowa o budżecie staje się częścią przygotowań do wspólnego życia.
- 53,6 proc. badanych wskazuje jako rozsądne kwoty na pierścionek przedziały do 5000 zł
- 37,4 proc. obawia się kosztów zaręczyn lub uruchomienia kolejnych wydatków
- Wśród uczących się mediana rozsądnej kwoty na pierścionek wynosi 2000 zł
- Ponad jedna trzecia osób po zaręczynach wydała więcej, niż dziś uznaje za rozsądne
Przeliczanie wartości pierścionka na wielokrotność wynagrodzenia słabo pasuje do deklaracji pokolenia Z. W raporcie „Tak, ale po rozmowie. Pokolenie Z wobec zaręczyn” zasadę dwóch–trzech pensji wybiera 4,1 proc. respondentów, a równowartość jednej pensji 10,7 proc. Kwotę powyżej 10 tys. zł wskazuje 4,5 proc. badanych. Większość szuka uzasadnienia ceny bliżej własnych możliwości.
Zapisz się na newsletter BGR. Otrzymuj najlepsze informacje i porady, a także zaproszenia na eventy.
Klikając „Zapisz mnie”, potwierdzasz, że przeczytałeś i zgadzasz się z naszą Polityką prywatności.
Mediana rozsądnej kwoty wynosi 4000 zł. To środkowa wartość w zestawieniu odpowiedzi, a nie średnia cena pierścionka na polskim rynku. Badanie opisuje poglądy respondentów i ich deklarowane doświadczenia, nie jest analizą paragonów ani sprzedaży jubilerów. To rozróżnienie ma znaczenie, gdy wyniki wykorzystuje się do planowania oferty.
— Nie warto również sprowadzać rozmowy o budżecie do wstydu czy kompromisu. Cena jest jednym z naturalnych kryteriów zakupu, także w przypadku biżuterii o dużym znaczeniu emocjonalnym. Wartość zaręczyn nie wynika przecież z pochodzenia kamienia ani z kwoty zapisanej na paragonie — Paulina Podgrudna, ekspert ds. diamentów Auroria, zwraca uwagę na język rozmowy o wydatkach.
Ten sam symbol i różne możliwości
Wśród uczących się mediana kwoty uznawanej za rozsądną to 2000 zł, a 58,6 proc. tej grupy nie wychodzi poza 3000 zł. Wśród prowadzących działalność gospodarczą do tego poziomu ograniczyłoby się 20 proc. Wspólny wiek pokoleniowy nie oznacza więc wspólnego portfela. Jedna cena przedstawiana jako właściwa dla wszystkich zaciera bardzo różne sytuacje życiowe.
Również sam pierścionek nie ma dla wszystkich tej samej rangi. Za konieczny lub prawie konieczny element zaręczyn uważa go 46 proc. badanych, a za zbędny lub prawie zbędny 26,4 proc. Można z tego wyciągnąć praktyczny wniosek: zanim para uzgodni cenę, powinna ustalić, jakie znaczenie ma dla niej ten zakup.
W odniesieniu do kamieni laboratoryjnych 24,7 proc. respondentów wskazuje rozsądek finansowy jako powód wyboru, którym można dzielić się otwarcie. Kolejne 13,9 proc. wybrałoby taki diament dla ceny, ale wolałoby tego nie ujawniać. Dane pokazują, że niższy koszt dla części klientów wciąż łączy się z obawą przed oceną otoczenia.
Pieniądze wyprzedzają obawy o zdjęcia
Najczęstszy lęk dotyczy tego, że zaręczyny będą zbyt drogie lub uruchomią lawinę wydatków. Wskazuje go 37,4 proc. młodych. Obawę, że propozycja nie dorówna obrazom z internetu, zgłasza 10,5 proc., a że nie będzie dostatecznie wyjątkowa 17,4 proc. Obie obawy wizerunkowe łącznie, liczone jako osoby wskazujące przynajmniej jedną z nich, dotyczą 25,8 proc.
Finanse najmocniej niepokoją uczących się: 45 proc., w porównaniu do 36,5 proc. pracujących na pełen etat. Różnice widać też między miejscowościami. Na wsi obawę zgłasza 40,8 proc. badanych, w miastach do 20 tys. mieszkańców 41,3 proc., a w największych miastach 28,8 proc. Oferta adresowana do młodych powinna uwzględniać te zróżnicowane możliwości, zamiast zakładać jednolity apetyt na drogi zakup.
Małgorzata Darecka Jędrzejewska z Banku Pekao S.A. ujmuje szerszy kontekst krótko: — Finansowa dorosłość nie jest wyścigiem. Pokolenie Z nie musi realizować wszystkich symboli dorosłości jednocześnie. Wspólne życie finansowe warto budować etapami: od rozmowy o podejściu do pieniędzy, przez prosty budżet i oszczędności, po decyzje o kredycie i mieszkaniu.
Zgodna mediana nie oznacza zgodnych budżetów
W grupie 284 osób zaręczonych lub po niedawnym ślubie mediana deklarowanych wydatków na pierścionek również wyniosła 4000 zł. Zbieżność z wyobrażeniami próby głównej jest ciekawa, ale nie zamyka tematu. Ponad jedna trzecia tej grupy wydała więcej, niż sama uznaje dziś za rozsądne. Identyczny wynik zbiorczy może więc ukrywać osobiste przekroczenia budżetu.
Dla jubilera oznacza to wartość jasnej ceny i czytelnych różnic między wariantami. Dla pary ważne jest oddzielenie kosztu pierścionka od kosztów świętowania oraz późniejszych planów. Sam fakt, że wydatek mieści się w popularnym przedziale, nie mówi jeszcze, czy pasuje do konkretnych dochodów i zobowiązań.
Przejrzystość cen jest szczególnie istotna tam, gdzie klient dopiero poznaje różnice między kamieniami i modelami. Jasne pokazanie, za co dopłaca, ułatwia ocenę oferty bez odwoływania się do zasady, ile rzekomo wypada wydać. W takim ujęciu ustalenie limitu staje się zwykłym elementem wyboru, podobnie jak określenie rozmiaru czy preferowanego stylu. Kwotę należy dopasować do możliwości pary.
O badaniu
Badanie BGR Quantic przeprowadzono metodą CAWI w sierpniu 2026 r. Próba główna objęła 1317 osób w wieku 18–27 lat pozostających w związku, dodatkowo przebadano 284 osoby, które są zaręczone albo wzięły ślub w ciągu ostatnich dwóch lat.
