Młodzi chcą mieć ostatnie słowo przy wyborze pierścionka

Aż 76 proc. badanych chce mieć wpływ na wybór pierścionka zaręczynowego, a 67,6 proc. na jego wygląd poprzez projektowanie lub modyfikacje. Raport BGR Quantic odsłania rynek, na którym obok ceny liczy się udział klienta w powstawaniu produktu. To wyzwanie dla jubilerów przyzwyczajonych do rozmowy z jedną osobą szukającą gotowej niespodzianki.

  • 29,4 proc. respondentów chce wybrać pierścionek wspólnie z partnerem, a 12,1 proc. samodzielnie
  • 26,5 proc. preferuje projekt od zera, 25,4 proc. zmiany gotowego modelu, a 15,7 proc. konfigurator
  • Naturalny diament jest najczęściej wskazywany, ale wyłącznie ten wariant wybiera tylko 9 proc.
  • Wśród osób po zakupie gotowy model bez zmian występuje częściej niż w deklarowanych preferencjach

Największa grupa badanych, 34,5 proc., chce przekazać partnerowi preferencje dotyczące stylu, rozmiaru i kamienia, a następnie powierzyć mu wybór zgodny z tymi wskazówkami. Wspólny zakup wskazuje 29,4 proc., zaś decyzję samodzielną 12,1 proc. Łącznie wpływu na zawartość pudełka oczekuje 76 proc. respondentów. Całkowite zdanie się na drugą osobę, z ryzykiem nietrafienia, wybiera 8 proc.

Nie każda z tych postaw oznacza projektowanie biżuterii. Można przecież uczestniczyć w wyborze gotowego pierścionka. Raport osobno bada jednak chęć ingerencji w wygląd produktu. Tutaj 67,6 proc. wskazuje jedną z trzech dróg: projekt od podstaw, modyfikację istniejącego modelu lub złożenie go z dostępnych elementów. To dwa różne wskaźniki, opisujące odpowiednio decyzję zakupową i współtworzenie wzoru.

— Personalizacja wcale nie musi oznaczać projektowania wszystkiego od podstaw. Regularnie realizujemy projekty indywidualne i duża część z nich to nieznaczne modyfikacje naszych kolekcji: inny kamień szlachetny lub subtelna zmiana oprawy. Klient wybiera wzór, który już jest mu bliski i nadaje mu własny charakter — wyjaśnia Oliwia Simińska, Head of Marketing & Experience w Aurorii.

Trzy sposoby na osobisty projekt

Projekt od zera wybiera 26,5 proc. badanych, gotowy model z własnymi zmianami 25,4 proc., a konfigurator 15,7 proc. Gotowy pierścionek bez zmian wskazuje 23,2 proc. Osobista biżuteria nie musi zatem oznaczać jednej, kosztownej ścieżki. Część klientów szuka drobnej korekty wzoru, inni chcą rozpocząć od pustej kartki.

Różnice pojawiają się także wewnątrz pokolenia. Konfigurator wybiera 21,7 proc. osób w wieku 18–20 lat i 13,4 proc. w grupie 24–27 lat. W przypadku projektu od podstaw proporcje układają się odwrotnie: 21 proc. wobec 30,4 proc. Nie wystarczy więc nazwać oferty „dla Gen Z” i sprowadzić jej do internetowego narzędzia.

W Aurorii konfigurator służy wizualizacji decyzji, ale jego elementy przygotowują specjaliści. Jak opisuje Oliwia Simińska: — Wszystkie komponenty dostępne w panelu zostały zaprojektowane przez naszych designerów i przetestowane przez złotników, więc klient ma pewność, że wzór będzie nie tylko piękny, ale również funkcjonalny i wygodny w codziennym noszeniu.

Diament wśród wielu możliwości wyboru pierścionka

Naturalny diament jest najbardziej atrakcyjnym typem pierścionka dla 42 proc. respondentów. Projekt na zamówienie wskazuje 29,1 proc., a diament laboratoryjny 26,6 proc. Dalej znajdują się m.in. pierścionki rodzinne lub vintage, inne kamienie szlachetne i obrączki bez kamienia. Można było wybrać do trzech odpowiedzi, dlatego tych wyników nie należy dodawać do stu procent ani odczytywać jako udziałów sprzedaży.

Wyłącznie klasyczny diament naturalny wskazało 9 proc. badanych. To istotna informacja dla salonów: duża popularność kategorii nie oznacza, że klient przychodzi z jedyną dopuszczalną opcją. Częściej ma kilka możliwości, między którymi może wybierać zależnie od wyglądu, znaczenia i budżetu.

Paulina Podgrudna, ekspert ds. diamentów Auroria, opisuje rolę doradztwa: — Dobra rekomendacja nie polega na wskazaniu najdroższej opcji, ale na ustaleniu, w czym dana osoba naprawdę widzi wartość”. Przy tak rozproszonych gustach trafne pytania mogą mieć większe znaczenie niż prezentowanie kolejnych modeli bez rozpoznania potrzeb.

Praktyka weryfikuje ambicje

W warstwie pogłębionej, obejmującej osoby zaręczone lub po niedawnym ślubie, gotowy model bez zmian pojawia się częściej: wskazuje go 31 proc., w porównaniu do 23,2 proc. w deklaracjach próby głównej. Nie oznacza to pomiaru zmiany zdania tych samych osób w czasie. Zestawienie sugeruje jednak, że zainteresowanie personalizacją nie przekłada się automatycznie na wybór takiej usługi.

Dla marki rozsądną odpowiedzią jest kilka czytelnych poziomów udziału klienta, z widoczną ceną i wyjaśnieniem, co można zmienić. Gotowa kolekcja pozostaje potrzebna. Równie ważne staje się pokazanie, jak niewielka modyfikacja wpłynie na wygląd, wygodę i ostateczny koszt pierścionka.

Rola doradcy obejmuje więc przełożenie inspiracji na wykonalny projekt i wyjaśnienie konsekwencji wyboru. Swoboda klienta ma większą wartość, gdy towarzyszy jej wiedza o produkcie. Samo dodanie wielu opcji do katalogu nie zastąpi rozmowy o tym, jak biżuteria będzie noszona na co dzień. Gotowy projekt wymaga zrozumiałego objaśnienia.

O badaniu

Badanie BGR Quantic przeprowadzono metodą CAWI w sierpniu 2026 r. Próba główna objęła 1317 osób w wieku 18–27 lat pozostających w związku, dodatkowo przebadano 284 osoby, które są zaręczone albo wzięły ślub w ciągu ostatnich dwóch lat.

REKLAMA