Zimowy gość chce wszystkiego naraz. Narty, SPA i autentyczność miejsca zmieniają rynek wypoczynku

Od lewej: Piotr Baran, general manager w Belmonte Hotel Krynica-Zdrój oraz Weronika Matula, dyrektor hotelu Stok w Bodeko Hotele / Fot. katuka, Shutterstock Od lewej: Piotr Baran, general manager w Belmonte Hotel Krynica-Zdrój oraz Weronika Matula, dyrektor hotelu Stok w Bodeko Hotele / Fot. katuka, Shutterstock
Od lewej: Piotr Baran, general manager w Belmonte Hotel Krynica-Zdrój oraz Weronika Matula, dyrektor hotelu Stok w Bodeko Hotele / Fot. katuka, Shutterstock

Sezon zimowy coraz rzadziej oznacza wybór między aktywnością a regeneracją. Klienci oczekują kompletnego doświadczenia — dobrej lokalizacji, jakości usług, kulinariów, czy też strefy wellness. Skraca się też średnia długość wyjazdów, choć ferie wciąż rządzą się swoimi prawami.

  • Klienci łączą sporty zimowe z odpoczynkiem i wysokim standardem usług
  • Coraz większe znaczenie mają gastronomia, strefa wellness i jakość obsługi, a nie wyłącznie „adres przy stoku”
  • Rośnie grupa gości, którzy wybierają góry dla natury i atmosfery, nawet bez intensywnej aktywności fizycznej
  • Pobyt częściej przyjmuje formę długich weekendów, ale w ferie zimowe rodziny nadal planują wyjazdy tygodniowe lub dłuższe

Jeszcze kilka sezonów temu zimowy wyjazd był prostym rachunkiem. Liczyła się bliskość stoku i dostępność tras. Dziś to tylko jeden z elementów decyzji zakupowej, a obiekty wypoczynkowe coraz mocniej konkurują jakością całego doświadczenia – od przyjazdu po wieczorne wyciszenie.

— Obserwujemy wyraźną zmianę w podejściu naszych gości do zimowego wypoczynku. To już nie jest wybór „albo stok, albo odpoczynek”. Goście chcą mieć jedno i drugie, i to na najwyższym poziomie. Oczywiście, bliskość tras narciarskich czy szlaków biegowych jest dla wielu kluczowa, ale równie często słyszymy pytania o strefę SPA, jakość restauracji czy dodatkowe udogodnienia w hotelu — mówi dla Business Growth Review Piotr Baran, general manager w Belmonte Hotel Krynica-Zdrój.

Z perspektywy biznesu to przesunięcie jest istotne, bo przenosi ciężar konkurencji z samej lokalizacji na wartość dodaną. Czyli na usługi, standard, personel, program pobytu, a także ofertę poza obiektem.

Mamy do czynienia ze zróżnicowanymi oczekiwaniami gości, na które odpowiedź stanowi kompleksowa oferta hotelu i atrakcji zewnętrznych. Całość stanowi efekt „synergii”.

Piotr Baran

General Manager , Belmonte Hotel Krynica-Zdrój

Standard i spokój po stoku. Nowa waluta lojalności

Zimowy gość coraz częściej płaci nie za nocleg, ale za przewidywalny komfort i łatwość wypoczynku. Po aktywnym dniu liczy się szybki dostęp do regeneracji, dobra kuchnia i sprawna obsługa. To elementy, które budują opinie, powroty i sprzedaż usług dodatkowych – a więc marżę poza samym pokojem.

— Z naszego doświadczenia wynika, że goście odwiedzają górskie resorty po coś więcej niż wyłącznie aktywność fizyczną. Szukają odpoczynku oraz miejsca, w którym mogą komfortowo spędzić czas z rodziną i przyjaciółmi. Po dniu spędzonym na stoku chcą wrócić do hotelu, gdzie mogą naprawdę zwolnić, wypocząć, nie tylko przenocować się. Liczy się dla nich jakość doznań, od porannego śniadania, poprzez miłą i pomocną obsługę, po wieczorny relaks w saunie. A wszystko to w dobrej atmosferze — wskazuje Piotr Baran.

Dla obiektów oznacza to potrzebę konsekwentnego dopracowywania detali operacyjnych, w tym jakości śniadań i kolacji, dostępności SPA w godzinach szczytu, standardu saun i stref relaksu, a także pracy personelu.

To właśnie te elementy rozstrzygają, czy klient uzna wyjazd za wart powtórzenia – nawet przy podobnej bazie narciarskiej w okolicy.

Sprawdź też: Zima na wyjazd? Narty świetnym resetem dla liderów biznesu

Ferie wciąż wydłużają pobyty

Drugim wyraźnym trendem jest zmiana długości pobytów. Z punktu widzenia przychodów i planowania obłożenia rośnie znaczenie krótszych rezerwacji, większej rotacji oraz elastycznej oferty pakietowej.

— W ostatnich latach wyraźnie zauważalna jest zmiana w podejściu do długości wyjazdów wypoczynkowych. Coraz więcej osób decyduje się na częstsze podróże w ciągu roku, co prowadzi do skracania pojedynczych pobytów. Turyści chętniej wybierają długie weekendy zamiast jednego długiego urlopu — mówi dla Business Growth Review Weronika Matula, dyrektor hotelu Stok w Bodeko Hotele.

Jednocześnie nie znika segment wyjazdów tygodniowych – szczególnie tam, gdzie kalendarz dyktują szkolne przerwy i rodzinne logistyki.

Nadal istnieje grupa gości preferujących pobyty tygodniowe lub dłuższe. Długość pobytu bardzo często zależy od sezonu turystycznego, takiego jak ferie zimowe czy wakacje letnie.

Weronika Matula

Dyrektor hotelu , Stok w Bodeko Hotele

Na długość pobytu wpływa też geografia popytu: im bliżej dużych miast, tym większy potencjał na krótkie, częstsze rezerwacje.

— Istotnym czynnikiem wpływającym na decyzję jest także odległość miejsca zamieszkania od obiektu noclegowego. Obiekty położone bliżej dużych miast sprzyjają krótszym, częstszym pobytom — zaznacza ekspertka. W rezultacie oferta musi jednocześnie zaadresować gości weekendowych i tych na dłuższym urlopie – ceną, pakietami i benefitami za długość rezerwacji. — Obiekty wypoczynkowe muszą dostosowywać ofertę zarówno do gości weekendowych, jak i tych planujących dłuższy urlop. Proponowane są zarówno pakiety weekendowe, jak i zniżki przy dłuższym pobycie. Elastyczność w ofercie staje się kluczowym elementem konkurencyjności — podkreśla Weronika Matula.

Czytaj też: Twarda technologia, miękki luksus. Hotele premium szyją pobyt na miarę menedżera

REKLAMA