Była rekruterka zbudowała biznes wart 1,4 mln zł. dol. Odkryła błąd, jaki często popełniamy w CV

Była rekruterka zbudowała biznes wart 1,4 mln zł. dol. Odkryła błąd, jaki często popełniamy w CV Była rekruterka zbudowała biznes wart 1,4 mln zł. dol. Odkryła błąd, jaki często popełniamy w CV

Jennifer Clinchy przez siedem lat przeglądała tysiące CV w Białym Domu w USA. Dziś wie dokładnie, dlaczego nawet świetnie wykwalifikowani kandydaci przegrywają rekrutacje. Obecnie pomaga innym naprawiać te błędy i zbudowała biznes wart 400 tys. dol. (1,4 mln zł).

  • Jennifer Clinchy, prawniczka NOAA i była hiring manager Białego Domu, w 2020 r. uruchomiła consulting CV na platformie Fiverr i przekroczyła 250 tys. dol. łącznych przychodów na platformie
  • Najczęstszy błąd kandydatów: wymieniają w CV obowiązki, zamiast pokazywać konkretną wartość, jaką dostarczyli pracodawcy
  • W liście motywacyjnym trzeba mówić o potrzebach firmy, a nie o własnych aspiracjach
  • Sztuczna inteligencja przyspiesza zmiany ról i branż, co napędza popyt na profesjonalne wsparcie w rekrutacji
Thumbnail
Rozwijaj swoją markę osobistą. Dołącz do programu BGR Expert Network

Jennifer Clinchy w latach 2010–2017 pracowała w Białym Domu jako radca prawny i hiring manager. Przegląd tysięcy aplikacji od najlepszych specjalistów w kraju nauczył ją zaskakującej rzeczy: nawet wybitnie wykwalifikowani kandydaci często mają CV, które nie oddaje ich rzeczywistych kompetencji.

Po odejściu z administracji federalnej i 30-procentowej obniżce wynagrodzenia w stanowej agencji zaczęła myśleć o dodatkowej działalności. Znajomi od lat prosili ją o pomoc przy CV – wystarczyło to przekuć w ofertę. W połowie 2020 r., już ponownie na federalnym etacie w NOAA jako jedyna prawniczka ds. egzekucji w regionie Pacific Northwest, uruchomiła Clinchy Career Consulting na platformie Fiverr.

Numer jeden na liście błędów

Najczęstszy problem, jaki widzi u klientów, to mylenie zakresu obowiązków z dowodami skuteczności.

Większość kandydatów w sekcji doświadczenia wypisuje to, co robili, ale nie dlaczego to miało znaczenie – tłumaczy w wywiadzie dla magazynu Entrepreneur.

Gdy aplikujący wkleja do CV opis stanowiska („odpowiedzialny za X, zarządzał Y”), rekruter nie wie, czy miał do czynienia z gwiazdą, czy z osobą, która ledwo utrzymywała się na stanowisku.

CV powinno pokazywać, jak praca dostarczyła wartości: zwiększyła przychody, zredukowała koszty, usprawniła operacje.

Bez tego nawet skuteczni profesjonaliści wyglądają na przeciętnych.

Drugim chronicznym błędem są listy motywacyjne. Clinchy widzi tysiące tekstów zaczynających się od „Aplikuję na to stanowisko, ponieważ szukam pozycji, która…”. To odwrócona perspektywa.

List ma odpowiadać na potrzeby firmy, nie kandydata. Skuteczna formuła brzmi: „Widzę, że firma potrzebuje X, Y, Z. Wnoszę dokładnie te kompetencje – oto cztery przykłady”.

Sprawdź też: Odmówił OpenAI. Teraz pół miliona osób czeka na jego aplikację

ATS i ostrożne korzystanie z AI

Większość firm i agencji rządowych używa dziś systemów ATS (Applicant Tracking Systems), które wstępnie filtrują aplikacje. Klienci coraz częściej pytają też, jak korzystać ze sztucznej inteligencji w procesie rekrutacji. Odpowiedź Clinchy jest ostrożna: są pułapki, ale i sposoby na zwiększenie efektywności – pod warunkiem rozsądnego użycia.

Na rynku widać wyraźny trend. AI zaburza wiele branż w sposób, którego kilka lat temu nie przewidywano. To wymusza zmiany ról i przekwalifikowania. Skoro era pracy w jednej firmy na całe życie się skończyła, popyt na profesjonalne wsparcie w poszukiwaniu zatrudnienia rośnie.

Umiejętności transferowalne

Dla osób zmieniających branżę Clinchy ma jasną radę. Większość kompetencji jest przenośna. Trzeba skrupulatnie czytać ogłoszenia – traktować je jak instrukcję tego, czego pracodawca oczekuje – i mapować własne doświadczenia na te wymagania.

Tam, gdzie nie ma idealnego dopasowania, w liście motywacyjnym warto pokazać, dlaczego analogiczne doświadczenie wystarczy.

70 tys. dol. rocznie po godzinach

Clinchy zaczęła z celowo niskimi stawkami, by zbudować portfolio i recenzje. Gdy klienci zaczęli wystawiać oceny, jej oferty zdobyły status Fiverr’s Choice – co wyniosło je na szczyt wyników wyszukiwania i napędziło lawinę zleceń.

W skali sześciu lat side hustle przynosi średnio 70 tys. dol. rocznie z platformy i bezpośrednich poleceń. Łącznie przekroczył już 400 tys. dol. przychodu, co pozwoliło Clinchy kupić ponad 100-letni dom w Seattle – na samej pensji rządowej, jak przyznaje, byłoby to praktycznie niemożliwe.

Osobom myślącym o własnej działalności w tej niszy poleca Professional Association of Resume Writers and Career Coaches – organizację oferującą szkolenia z pisania CV, listów motywacyjnych i optymalizacji LinkedIn za relatywnie niską stawkę. I powtarza zasadę, której sama nauczyła się dość późno: aktywnie prosić klientów o recenzje. Bez nich algorytm nie wypromuje naszego projektu, nawet jeśli dostarczone usługi są najlepszej jakości.

Przeczytaj też: Pięć etapów kariery zawodowej. Na którym jesteś i co zrobić, żeby przejść dalej?

REKLAMA