Jeszcze niedawno cyberatak kojarzył się głównie z problemem działu IT. Dziś to już pełnoprawne ryzyko biznesowe, które może sparaliżować sprzedaż, zatrzymać produkcję, narazić firmę na koszty prawne i komunikacyjne, a także wywołać utratę zaufania klientów. W praktyce jeden incydent potrafi uruchomić całą lawinę skutków — od utraty danych, przez przestój operacyjny, po roszczenia kontrahentów i obowiązki wobec regulatorów.
Właśnie dlatego ubezpieczenie cyber przestaje być dodatkiem dla wybranych branż, a coraz częściej staje się jednym z elementów zarządzania ciągłością działania. To ochrona nie przed samym atakiem, lecz przed jego finansowymi i organizacyjnymi konsekwencjami.
Zapisz się na newsletter BGR. Otrzymuj najlepsze informacje i porady, a także zaproszenia na eventy.
Klikając „Zapisz mnie”, potwierdzasz, że przeczytałeś i zgadzasz się z naszą Polityką prywatności.
Co obejmuje ochrona
Polisa cyber jest produktem szerszym, niż sugeruje sama nazwa. Z reguły obejmuje zarówno szkody własne firmy, jak i odpowiedzialność wobec osób trzecich. W pierwszej grupie mieszczą się m.in. koszty informatyki śledczej, przywracania danych, naprawy systemów, wsparcia prawnego oraz komunikacji kryzysowej, jak również straty z tytułu przerwy w działalności wywołanej cyber atakiem. W drugiej — roszczenia klientów, partnerów i innych podmiotów, których interesy zostały naruszone w wyniku incydentu.
W praktyce oznacza to, że ubezpieczenie może pomóc sfinansować nie tylko techniczne „posprzątanie” po ataku, ale także działania, bez których firma często nie odzyska zaufania rynku. Chodzi choćby o obsługę powiadomień, doradztwo reputacyjne czy wsparcie w postępowaniach związanych z naruszeniem bezpieczeństwa danych.
Nieodzownym elementem ubezpieczenia od cyber ryzyk jest także zorganizowanie pomocy specjalistów w przypadku wystąpienia ataku, czyli reakcja na incydent. Zakres takiej pomocy zależy od specyfiki danego przypadku, ale z reguły obejmuje ekspertów IT, prawników, czy konsultantów ds. PR. Ten aspekt ochrony oferowany w ramach cyber ubezpieczenia jest szczególnie istotny dla mniejszych podmiotów, które nie posiadają wyspecjalizowanych zespołów cyberbezpieczeństwa.
Dlaczego to dziś ważne
Dane z 2025 r. pokazują, że zagrożenie nie słabnie. W badaniu „Postawy Polaków wobec cyberbezpieczeństwa 2025” phishing nadal był wskazywany jako jedno z najpoważniejszych zagrożeń w sieci, obok kradzieży tożsamości i dezinformacji. To istotne, bo wiele incydentów zaczyna się od zwykłego kliknięcia w fałszywy link, a nie od spektakularnego ataku na infrastrukturę IT. W obronie przed tego typu atakami najważniejszą kwestią jest budowanie świadomości pracowników o tego typu sposobach ataku, m.in. przez regularne szkolenia dotyczące cyberbezpieczeństwa.
W materiałach opracowanych przez CERT Polska wskazywane są również ataki ukierunkowane na infrastrukturę krytyczną. Np. w raporcie dotyczącym incydentu z 29 grudnia 2025 r. eksperci opisali skoordynowane ataki wymierzone w ponad 30 farm wiatrowych i fotowoltaicznych, zakład produkcyjny oraz dużą elektrociepłownię. CERT wskazał, że ataki miały charakter destrukcyjny i były wymierzone w urządzenia przemysłowe oraz systemy IT, co dobrze pokazuje, jak blisko siebie funkcjonują dziś cyberbezpieczeństwo i bezpieczeństwo operacyjne.
Ten przykład pokazuje, że cyberincydent nie musi oznaczać wyłącznie wycieku danych. Może powodować również zakłócenie procesów w świecie fizycznym, np. produkcyjnych lub logistycznych. Innymi słowy — skutki mogą wykraczać daleko poza świat komputerów.
Czego polisa nie zastąpi
Warto przy tym jasno powiedzieć, że cyber ubezpieczenie nie jest zamiennikiem dobrego zabezpieczenia firmy. Nie naprawi zaniedbań organizacyjnych, nie zastąpi aktualizacji systemów lub tworzenia kopii zapasowych, nie rozwiąże problemu słabych haseł ani braków w procedurach. Zakres ochrony zawsze zależy od warunków umowy, wyłączeń i jakości przygotowania samego przedsiębiorstwa.
Dlatego zakup polisy powinien być końcowym etapem całego procesu, a nie jego początkiem. Najpierw trzeba wiedzieć, co jest w firmie krytyczne, jakie dane są przetwarzane, gdzie może pojawić się przestój i ile kosztowałby powrót do działania po incydencie. Dopiero potem można sensownie dobrać sumy ubezpieczenia, limity odpowiedzialności i zakres usług reakcji na incydent.
Najlepszym punktem wyjścia jest odpowiedź na trzy pytania: co może się wydarzyć, ile to może kosztować i jak szybko firma musi wrócić do działania. Dla jednych najistotniejsze będzie ryzyko utraty danych klientów, dla innych przestój produkcji, a dla jeszcze innych odpowiedzialność za dane osobowe lub zależność od zewnętrznych dostawców IT.
W praktyce dobra polisa nie zastępuje bezpieczeństwa, ale daje firmie czas, pieniądze i wsparcie ekspertów wtedy, gdy stawką jest ciągłość działania.
Cyber ubezpieczenie nie chroni przed samym atakiem. Chroni przed tym, co po nim: przed kosztami, przestojem i odpowiedzialnością oraz pomaga zorganizować konkretne działania w ramach reakcji po ataku. A w gospodarce, w której coraz większa część działalności opiera się na danych i systemach cyfrowych, taka ochrona staje się jednym z filarów stabilności przedsiębiorstwa.
Adam Kuich — z początkiem lipca 2023 r. dołączył do Warty, konkretnie do zespołu Biura Produktów Klientów Korporacyjnych w Departamencie Produktów i Taryfikacji Klientów Korporacyjnych. Adam pełni rolę menedżera produktu ubezpieczenia D&O. Adam posiada ponad 20-letnie doświadczenie w branży ubezpieczeniowej w zakresie ubezpieczeń korporacyjnych, które zdobył pracując w firmie brokerskiej Aon (w tym w biurze Aon w Londynie). Doświadczenie zawodowe Adama obejmuje różne linie ubezpieczeń majątkowych i OC, w tym również w ramach programów międzynarodowych. Od kilku lat Adam specjalizuje się w ubezpieczeniach D&O i cyber, w tym reasekuracji fakultatywnej tych ryzyk.
