Europejska maszyna, bez której nie ma ery AI. Tak ASML drukuje przyszłość chipów

Holenderska spółka ASML zbudowała silną pozycję technologiczną w Europie i na świecie / Fot. ASML Holding Holenderska spółka ASML zbudowała silną pozycję technologiczną w Europie i na świecie / Fot. ASML Holding
Holenderska spółka ASML zbudowała silną pozycję technologiczną w Europie i na świecie / Fot. ASML Holding

ASML Holding nie produkuje półprzewodników, ale bez jej maszyn nie powstałyby najbardziej zaawansowane procesory. Holenderska spółka zbudowała pozycję technologiczną, której inni mogą tylko pozazdrościć. Jest jedynym dostawcą systemów litografii EUV, a jej kolejnym krokiem jest High NA EUV – technologia przeznaczona do układów poniżej 2 nm.

  • ASML jako jedyna firma na świecie dostarcza maszyny do litografii EUV
  • Systemy High NA EUV mają zwiększyć rozdzielczość i ograniczyć liczbę etapów produkcji chipów
  • W 2025 r. firma wydała 4,7 mld euro na badania i rozwój
  • W lipcu 2026 r. ASML ogłosił pierwszy produkt logiczny wytwarzany z użyciem High NA EUV

Litografia polega na przenoszeniu wzoru układu scalonego na krzemowy wafel. Proces jest powtarzany ponad sto razy, warstwa po warstwie, a każda niedokładność może obniżyć uzysk produkcyjny. W najbardziej zaawansowanych systemach ASML wykorzystuje ekstremalny ultrafiolet o długości fali 13,5 nm. Światło powstaje po uderzeniu potężnego lasera w mikroskopijne krople cyny, a następnie jest kierowane przez układ niezwykle precyzyjnych luster.

To technologia o skali trudnej do porównania z typową maszyną przemysłową. System EUV zawiera około 100 tys. części, a jego powstanie wymaga współpracy tysięcy dostawców. ASML nie buduje wszystkiego samodzielnie: rozwija architekturę urządzenia i integruje elementy pochodzące m.in. od wyspecjalizowanych producentów optyki, laserów i układów pomiarowych. Ta sieć jest równie ważna jak patenty spółki.

Najnowszą generacją jest High NA EUV. Skrót oznacza wyższą aperturę numeryczną – 0,55 zamiast 0,33 w klasycznych systemach EUV. Dzięki temu TWINSCAN EXE:5000 osiąga rozdzielczość 8 nm i pozwala drukować mniejsze elementy przy pojedynczej ekspozycji. Następca, EXE:5200B, jest projektowany z myślą o seryjnej produkcji procesorów poniżej 2 nm i najbardziej zaawansowanych pamięci DRAM.

Innowacja to nie tylko maszyna

Przewaga ASML nie kończy się na źródle światła. Firma rozwija litografię obliczeniową, systemy metrologii i inspekcji oraz oprogramowanie, które koryguje odchylenia procesu w czasie produkcji.

Dane z pomiarów wracają do systemu, przez co fabryka może poprawiać ustawienia i zwiększać odsetek sprawnych chipów. W praktyce klient kupuje więc nie pojedyncze urządzenie, lecz zintegrowany ekosystem sprzętu, algorytmów i serwisu.

Skala inwestycji pokazuje, jak kosztowny jest ten wyścig. W 2025 r. ASML przeznaczył na badania i rozwój 4,7 mld euro, o 9,2% więcej niż rok wcześniej. W drugim kwartale 2026 r. wydatki R&D wyniosły 1,3 mld euro, przy sprzedaży 9,3 mld euro i zysku netto 2,9 mld euro.

W lipcu firma poinformowała także, że Intel wykorzystuje High NA EUV w procesie Intel 18A do produkcji części procesorów Core Ultra Series 3. To ważny sygnał, że nowa platforma wychodzi z laboratoriów i zaczyna być sprawdzana w rzeczywistym środowisku produkcyjnym.

Jednocześnie firma nie może opierać przyszłości wyłącznie na najdroższych urządzeniach. Starsze systemy DUV nadal odpowiadają za wiele warstw chipów i pozostają potrzebne w motoryzacji, przemyśle oraz elektronice użytkowej. ASML rozwija więc równolegle różne generacje maszyn, modernizuje już zainstalowane urządzenia i zarabia na ich wieloletnim serwisowaniu.

Dla Polski znaczenie ASML jest pośrednie, ale strategiczne. Kraj nie ma fabryki najbardziej zaawansowanych układów, lecz polityka półprzewodnikowa 2026+ zakłada rozwój projektowania, infrastruktury badawczej i pilotażowej linii do 2028 r. Komisja Europejska rekomenduje też inwestycje w technologie back-end i specjalistyczne kadry, które mogą włączyć Polskę w europejski łańcuch wartości.

Sprawdź też: Szefowie firm technologicznych boją się o życie. Chodzi o AI

REKLAMA