Dystrybutor kojarzony ze sprzedażą elektroniki konsumenckiej coraz mocniej stawia na infrastrukturę centrów danych. Po niemal sześciokrotnym wzroście kursu akcji Asbis chce wykorzystać boom AI do pozyskania dużych klientów i rozszerzania współpracy z nimi. Zarząd jest gotów podporządkować temu krótkoterminową rentowność.
- Kurs Asbisu wzrósł w tym roku o 476 proc., a wycena przekroczyła 2,5 mld dol.
- Spółka chce rozwijać sprzedaż do centrów danych i dostawców infrastruktury sztucznej inteligencji
- Zarząd liczy, że zdobycie klientów teraz pozwoli później sprzedawać im więcej produktów
- Obok infrastruktury AI kolejnym ważnym kierunkiem ekspansji grupy ma być Afryka
Asbis ma siedzibę na Cyprze, ale jego akcje są notowane w Warszawie. Firma budowała pozycję m.in. na dystrybucji urządzeń Apple na wymagających rynkach, takich jak Ukraina czy Kazachstan. Teraz relacje z amerykańskimi producentami pomagają jej poszerzać ofertę dla odbiorców inwestujących w moc obliczeniową. Dla dystrybutora to możliwość uczestniczenia w wydatkach na AI bez tworzenia własnego modelu językowego.
Zapisz się na newsletter BGR. Otrzymuj najlepsze informacje i porady, a także zaproszenia na eventy.
Klikając „Zapisz mnie”, potwierdzasz, że przeczytałeś i zgadzasz się z naszą Polityką prywatności.
W rozmowie z Bloombergiem wiceprezes Constantinos Tziamalis mówi o popycie z wielu kierunków, w tym z Europy Zachodniej. Deklaruje, że firma widzi zamówienia na pół roku do przodu i nie dostrzega hamowania inwestycji największych operatorów chmury. To ocena zarządu dotycząca obecnego portfela i perspektyw, a nie gwarancja utrzymania takiej dynamiki w kolejnych latach.
Ważnymi uczestnikami tego rynku są tzw. hyperscalerzy, czyli operatorzy ogromnych zasobów chmurowych, tacy jak Amazon, Microsoft i Alphabet. Rozbudowa ich infrastruktury tworzy zapotrzebowanie na wiele kategorii sprzętu. Asbis chce wykorzystać ten trend, dostarczając produkty i rozwijając relacje z odbiorcami. Jego wyniki zależą więc również od tego, jak długo inwestorzy w centra danych będą podtrzymywać tempo wydatków.
Czytaj też: Ameryka stawia biliony na AI i już płaci za to wyższe rachunki
Najpierw klient potem szersza współpraca
Strategia zarządu zakłada, że wejście do grona dostawców dużego klienta może być warte ustępstw w krótkim terminie. Spółka nie chce bronić bieżących marż za cenę utraty okazji do zdobycia kontraktów. Jeżeli potwierdzi jakość obsługi i wiarygodność jako partner, liczy na sprzedaż kolejnych produktów oraz poprawę rentowności wraz z rozwojem współpracy.
Rosnące przychody pokazują skalę zamówień, ale same nie przesądzają, ile zysku zostaje u dystrybutora. Znaczenie mają warunki zakupów, finansowanie zapasów, termin płatności i koszty obsługi odbiorcy.
Duży kontrakt może otworzyć drogę do następnych zleceń, lecz jego wartość trzeba ostatecznie potwierdzić przepływami pieniężnymi oraz trwałą rentownością.
Asbis rozważa również przejęcia, które mogłyby uzupełniać ofertę, kompetencje lub wyniki grupy. Z perspektywy biznesowej kluczowe będzie zatem nie tylko tempo pozyskiwania odbiorców, lecz także to, czy po pierwszej dostawie pojawiają się kolejne zamówienia obejmujące szerszy zestaw produktów.
Wzrost kapitalizacji poszerzył grono zainteresowanych inwestorów. Tziamalis wymienia fundusze z USA, Londynu, Frankfurtu, Dubaju i Skandynawii. Warszawski parkiet pozwala im uzyskać ekspozycję na działalność w szybciej rosnących gospodarkach poprzez spółkę notowaną na regulowanym rynku europejskim. Wycena przekraczająca 2,5 mld dol. i wzrost kursu o 476 proc. to dane z publikacji Bloomberga z 12 października 2026 r.
Dla polskiego rynku kapitałowego historia Asbisu pokazuje, że udział w globalnym boomie AI może przybierać formę dystrybucji sprzętu. Notowanie na GPW nie oznacza jednak, że wyniki spółki odzwierciedlają przede wszystkim krajowy popyt. Oceniając jej perspektywy, trzeba patrzeć na odbiorców, dostawców i ryzyka działalności w wielu regionach.
Czytaj też: Data4 uruchamia drugie centrum danych pod Warszawą
Afryka i kontrola ryzyka mają znaczenie
Drugim ważnym kierunkiem wzrostu ma być Afryka. Asbis otworzył tam pierwsze duże centrum dystrybucyjne w 2023 r. Wiceprezes ocenia, że roczne przychody z regionu mogłyby przekroczyć miliard dolarów w perspektywie około pięciu lat. To potencjał przedstawiany przez menedżera, którego realizacja będzie zależeć od rozwoju rynku i skuteczności ekspansji grupy.
Działalność na wymagających rynkach jest częścią historii firmy, której korzenie sięgają 1990 r. Doświadczenie w organizowaniu sprzedaży i dostaw może pomagać tam, gdzie inni dostawcy mają słabszą obecność. Jednocześnie rozproszenie geograficzne wymaga zarządzania ryzykiem kontrahentów, płatności i ograniczeń handlowych.
Szczególnym obszarem są zabezpieczenia przed przekierowywaniem towarów do Rosji, która przed inwazją na Ukrainę była największym rynkiem Asbisu. Według Tziamalisa spółka analizuje struktury właścicielskie klientów i może identyfikować wrażliwy sprzęt po numerach seryjnych. Część produktów dla centrów danych jest rejestrowana u dostawców z USA, a na wybranych rynkach wysyłka wymaga wcześniejszej akceptacji.
Są to deklaracje spółki o stosowanych kontrolach. Z punktu widzenia jej strategii wiarygodność łańcucha dostaw pozostaje jednak istotna: utrata zaufania producentów mogłaby zagrozić dostępowi do produktów, na których opiera się ekspansja. O trwałości obecnego wzrostu zdecyduje skuteczność całego tego modelu.
