Zaręczyny jako niespodzianka po rozmowie o wspólnym życiu

Najpopularniejszy scenariusz zaręczyn w pokoleniu Z zakłada wcześniejszą rozmowę. Problem w tym, że 63,6 proc. badanych nie omówiło szczegółowo z partnerem swoich oczekiwań. Raport BGR Quantic pokazuje, jak duża odległość dzieli deklarowane partnerstwo od przygotowania do jednego z najważniejszych momentów w związku.

  • 41,6 proc. badanych wybiera niespodziankę poprzedzoną rozmową, a 23,8 proc. całkowite zaskoczenie
  • Wśród zwolenników pierwszego scenariusza tylko 29,5 proc. szczegółowo omówiło oczekiwania
  • Autentyczność i prywatność są oceniane wyżej niż pierścionek czy romantyczna oprawa
  • Rodzice częściej mają zostać poinformowani o zamiarze niż poproszeni o zgodę

Zaskoczenie pozostaje atrakcyjne, ale wielu młodych chce wyznaczyć mu granice. W badaniu opisanym w raporcie „Tak, ale po rozmowie. Pokolenie Z wobec zaręczyn” (Business Growth Review) najwięcej osób wskazało wariant, w którym oboje partnerzy wiedzą, że chcą się zaręczyć, natomiast dzień i okoliczności pozostają tajemnicą. Taki scenariusz wybrało 41,6 proc. respondentów. Kolejne 20 proc. woli wspólnie zaplanować propozycję, a 9,3 proc. zastąpić ją wspólną decyzją.

Pełna niespodzianka, wskazana przez 23,8 proc., ma swoich zwolenników, lecz nie jest dominującym wzorcem. Wariant poprzedzony rozmową zyskuje z wiekiem: wybiera go 37,1 proc. osób w wieku 18–20 lat i 46 proc. w grupie 24–27 lat. Różnica pokazuje, że komunikacja o zaręczynach ma znaczenie także wtedy, gdy para chce zachować romantyczną tajemnicę.

O osobistym znaczeniu tego momentu mówi w raporcie Oliwia Simińska, Head of Marketing & Experience w Aurorii: — Widzę w tych deklaracjach bardzo silną potrzebę, żeby jeden z najbardziej sentymentalnych przedmiotów, jakie kupujemy w życiu, rzeczywiście był osobisty i wyjątkowy. Pierścionek nadal ma być symbolem ważnego momentu i jednocześnie ma być tak indywidualny jak historia dwojga ludzi, którzy się zaręczają — komentuje.

Zgoda bywa tylko założeniem

Szczegółową rozmowę o tym, czym mają być zaręczyny, odbyło 30,8 proc. badanych. Taki sam odsetek rozmawiał powierzchownie, a 32,8 proc. nie rozmawiało wcale. W całej próbie 20,9 proc. respondentów nie podjęło tematu, zakładając, że obie strony myślą podobnie. Właśnie takie przekonanie może utrudniać zauważenie różnic dotyczących miejsca, obecności bliskich czy wyboru pierścionka.

Nawet wśród osób preferujących niespodziankę po rozmowie szczegółowe ustalenia ma za sobą tylko 29,5 proc. Ponad jedna trzecia tej grupy nie rozmawiała wcale. To ważniejszy sygnał niż sam wybór romantycznej formy: oczekiwanie partnerstwa nie oznacza automatycznie, że partnerzy wiedzą już, czego chcą.

Blisko co trzecia z odbytych szczegółowych rozmów ujawniła odmienne wyobrażenia. Nie dowodzi to, że rozmowa wywołuje konflikt. Może raczej pozwalać nazwać różnice, które wcześniej pozostawały niewidoczne.

Badanie CAWI, zrealizowane przez BGR Quantic, rejestruje deklaracje, nie rozstrzyga więc, jak samo podjęcie tematu zmienia późniejszy przebieg zaręczyn.

Rodzina poznaje decyzję pary

Własne pragnienie zaręczyn uzyskało średnią ocenę wpływu 4,42 w skali 1–5, a wola partnera 4,21. Oczekiwania rodziców osiągnęły 2,39, zaś znajomych i rówieśników 1,86. W deklaracjach respondentów odpowiedzialność za decyzję skupia się przede wszystkim wewnątrz związku.

Przekłada się to na podejście do błogosławieństwa. Klasyczną prośbę o zgodę jako gest szacunku popiera 17,8 proc. badanych. Najliczniejsza grupa, 34,4 proc., wybiera uprzejme poinformowanie rodziców o zamiarze, a 27,2 proc. uzależnia postępowanie od relacji z nimi. Szacunek wobec bliskich może zatem przyjąć formę, która pozostawia decyzję parze.

Prywatność ma większą wartość niż widownia

Autentyczność propozycji otrzymała średnio 4,28 punktu, prywatność 4,13, a przygotowane słowa, mowa lub list 3,98. Pierścionek znalazł się niżej, z wynikiem 3,87. Możliwość pokazania momentu w mediach społecznościowych uzyskała 2,36. Przygotowania warto więc zacząć od ustalenia, co odpowiada obojgu partnerom, zanim powstanie lista dekoracji i rezerwacji.

Tę potrzebę wspólnych zasad w obszarze finansów opisuje Małgorzata Darecka Jędrzejewska, ekspert ds. młodych 18–26 lat w Banku Pekao S.A.: — Nie ma jednego dobrego modelu. Może to być wspólne konto, oddzielne rachunki albo rozwiązanie mieszane. Kluczowe są przejrzyste zasady, poczucie sprawiedliwości i regularna rozmowa o budżecie.

Zaręczyny mogą stać się okazją do takiego uzgodnienia: ile para chce wydać, kogo zaprosić i które elementy zachować w tajemnicy. Dla firm obsługujących ten moment oznacza to potrzebę rozmowy z dwojgiem klientów, nawet jeśli zakupu dokonuje jedna osoba.

W praktyce nie trzeba uzgadniać każdego szczegółu. Można omówić gotowość do małżeństwa i granice prywatności, pozostawiając drugiej osobie wybór daty. Ważne, aby niespodzianka nie wymuszała odpowiedzi w obecności bliskich, jeśli partner nie chce publicznej propozycji. Z danych wynika bowiem, że dla wielu badanych udany moment ma być zgodny z codziennym stylem relacji. Rozmowa pomaga rozpoznać ten styl, choć sama nie gwarantuje zgodności oczekiwań. To też pomaga lepiej zaplanować ten moment.

O badaniu

Badanie BGR Quantic przeprowadzono metodą CAWI w sierpniu 2026 r. Próba główna objęła 1317 osób w wieku 18–27 lat pozostających w związku, dodatkowo przebadano 284 osoby, które są zaręczone albo wzięły ślub w ciągu ostatnich dwóch lat.

REKLAMA