Banana latte podbija TikToka. Marka za 500 mln dolarów chce zamienić viral w biznes

Banana latte podbija TikToka. Marka za 500 mln dolarów chce zamienić viral w biznes Banana latte podbija TikToka. Marka za 500 mln dolarów chce zamienić viral w biznes
Banana latte, czyli kawa z bananową nutą, zyskuje na znaczeniu / Fot. Adobe Stock

Banana latte, czyli kawa z bananową nutą, wyrasta na jeden z najbardziej zaskakujących trendów tego lata. Califia Farms, popularny producent roślinnych napojów i dodatków do kawy, chce wykorzystać falę zainteresowania i wprowadza na rynek dwa nowe produkty inspirowane tym smakiem.

  • Califia Farms wprowadza gotową banana creme almond milk latte oraz bananowy creamer do kawy
  • Nowe produkty mają kosztować 6,49 dol. i trafić do tysięcy sklepów w USA
  • Wyszukiwania „banana matcha lattes” na TikToku wzrosły o 78% rok do roku
  • Marka liczy, że banan w kawie może stać się czymś więcej niż chwilową modą

Jeszcze niedawno najmodniejszym dodatkiem do kawy była lawenda, wcześniej karmel, wanilia albo pumpkin spice. Teraz na scenę wchodzi banan. I nie chodzi wyłącznie o klasyczny koktajl czy deserowy napój, ale o kawę: banana latte, banana matcha latte czy banana bread latte. Trend rozpędził się w mediach społecznościowych, gdzie użytkownicy TikToka i Instagrama zaczęli mieszać bananowe puree z cold foamem, matchą albo espresso.

Dla wielu firm z branży spożywczej to sygnał, którego nie można zignorować. Califia Farms, jedna z najpopularniejszych marek roślinnych creamerów i napojów do kawy, uznała, że bananowy boom może być czymś więcej niż chwilową ciekawostką.

Firma, która w ubiegłym roku przekroczyła 500 mln dol. rocznych przychodów, wprowadza dwa nowe produkty: gotową do picia banana creme almond milk latte oraz organiczny banana creme almond milk coffee creamer. Oba mają pojawić się na półkach jeszcze w tym miesiącu, a sugerowana cena detaliczna wynosi 6,49 dol.

Od viralu do sklepowej półki

Za decyzją Califia Farms stoją twarde sygnały z rynku. Suzanne Ginestro, dyrektorka marketingu firmy, wraz z 30-osobowym zespołem obserwowała rosnącą popularność bananowych napojów w mediach społecznościowych. Na TikToku wyszukiwania frazy „banana bread lattes” wzrosły o 36% rok do roku, a „banana matcha lattes” aż o 78% w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Do tego dochodziły informacje z sieci 15 tys. kawiarni, które korzystają z produktów Califia Farms.

Ginestro mówi, że konsumenci kochają teraz banana, szczególnie w kawie. Jej zdaniem może to być „następna lawenda”, czyli smak, który z niszowego trendu kawowego przechodzi do mainstreamu. Firma z Los Angeles, założona w 2010 r. przez seryjnego przedsiębiorcę Grega Steltenpohla, opracowała bananowe produkty w sześć miesięcy. To szybciej niż zwykle, bo standardowo stworzenie, wyprodukowanie i zapakowanie nowego produktu zajmuje Califia Farms od 9 do 12 miesięcy.

Skrócenie procesu nie było przypadkiem. W branży kawowej i spożywczej moment ma ogromne znaczenie. Trendy z TikToka potrafią rosnąć błyskawicznie, ale równie szybko mogą zniknąć, jeśli marka nie zdąży ich przełożyć na realny produkt. Califia Farms wcześniej stosowała podobną strategię przy smaku sweet cream oraz lawendzie. Teraz próbuje powtórzyć ten manewr z bananem.

Nie jest w tym osamotniona. Banan stał się jednym z bohaterów tegorocznego Summer Fancy Food Show, ważnego wydarzenia dla branży food & beverage. Owoc pojawiał się tam w mleku, chlebkach, proszkach, chipsach, granolach, a nawet wodzie. To pokazuje, że trend wykracza poza samą kawę i wpisuje się w szerszą modę na znajome, proste i „czystsze” składniki.

Sprawdź też: Marketing, który znika, kosztuje więcej niż reklama

Dlaczego akurat banan?

Sukces banana może wynikać z połączenia dwóch rzeczy: nostalgii i poczucia bezpieczeństwa. W przeciwieństwie do bardziej kontrowersyjnych lub niszowych składników, banan jest powszechnie znany, tani, lubiany i łatwy do zrozumienia. Nie trzeba tłumaczyć konsumentowi, czym jest ani jak smakuje. To nie egzotyczny superfood, tylko owoc obecny w niemal każdej kuchni.

Według danych International Fresh Produce Association banany kupowało w ubiegłym roku 83% gospodarstw domowych. Lepszy wynik miały tylko owoce jagodowe.

Jeśli smak jest już masowo akceptowany, łatwiej wprowadzić go do nowej kategorii. Califia Farms liczy więc, że banan nie skończy jak sezonowa ciekawostka, lecz stanie się jednym ze stałych smaków kawowych, podobnie jak wanilia.

W Polsce rośnie popularność kaw speciality, napojów roślinnych i sezonowych wariantów kawowych, zwłaszcza w dużych miastach. Kawiarnie chętnie testują matchę, cold brew, toniki kawowe czy latte z nietypowymi syropami. Banana latte mogłaby dobrze wpisać się w ten trend, bo łączy modę z TikToka z produktem dobrze znanym polskim konsumentom. Dla marek spożywczych to także lekcja: szybka obserwacja social mediów coraz częściej decyduje o tym, co trafia do lodówek i na sklepowe półki.

Na razie Califia Farms nie ma jeszcze wyników sprzedaży, które potwierdziłyby, że bananowy zakład się opłacił. Ma jednak inny sygnał: zainteresowanie detalistów. Bananowy creamer ma być dostępny w ok. 7 tys. sklepów, m.in. Kroger, Albertsons, Whole Foods, Sprouts, Publix i Walmart. Gotowa latte trafi do ok. 4 tys. punktów, w tym Kroger, Sprouts i Whole Foods.

Ginestro przyznaje, że innowacja w branży spożywczej zawsze jest skokiem wiary. Większość nowych produktów nie zostaje hitami. Ale firmy muszą podejmować to ryzyko, bo czasem właśnie taki skok trafia idealnie w moment. Banana latte jest więc nie tylko historią o kawie i owocu. To przykład, jak współczesny rynek działa w rytmie algorytmów, krótkich filmów i konsumenckiej ciekawości. Dziś viral na TikToku może w kilka miesięcy stać się produktem wartym miliony dolarów.

Czytaj też: Klient jak fan, sklep jak festiwal. Marka SET pokazała, że otwarcie sklepu też można sprzedać

REKLAMA