Masz już umiejętności warte tysiące złotych. Tak zarobisz na ChatGPT

W jaki sposób można zarabiać z ChatGPT? Polecane prompty / Fot. Mat. własne, wygenerowane przez AI W jaki sposób można zarabiać z ChatGPT? Polecane prompty / Fot. Mat. własne, wygenerowane przez AI
W jaki sposób można zarabiać z ChatGPT? Polecane prompty / Fot. Mat. własne, wygenerowane przez AI

Dodatkowe 2 tys. dol. (ok. 7500 zł) miesięcznie nie musi wymagać zakładania startupu, zdobywania nowych kwalifikacji ani wielomiesięcznej nauki. Punktem wyjścia mogą być kompetencje, które już wykorzystujemy w pracy. ChatGPT może pomóc zamienić je w konkretną ofertę, ustalić cenę, znaleźć klientów i przygotować pierwszą wiadomość sprzedażową.

  • Cel 2 tys. dol. miesięcznie staje się znacznie bardziej realny, gdy rozbijemy go na pojedyncze transakcje
  • ChatGPT może pomóc znaleźć usługę lub produkt, który da się stworzyć na bazie już posiadanych kompetencji
  • Największą wartością dla klienta często nie jest wykonana praca, lecz osiągnięty dzięki niej rezultat
  • Pierwszych klientów warto szukać wśród osób, które już znają nasze kompetencje i mają do nas zaufanie

Jedną z największych przeszkód w rozpoczęciu dodatkowej działalności jest skala celu. „Chcę zarabiać dodatkowe 2 tys. dol. miesięcznie” brzmi jak projekt wymagający nowej firmy. Po podzieleniu tej kwoty okazuje się jednak, że chodzi o około 66 dol. (ok. 250 zł) dziennie.

Może to oznaczać kilka godzin konsultacji miesięcznie, sprzedaż produktu cyfrowego, prowadzenie wyspecjalizowanej usługi albo dwóch klientów płacących po kilka tysięcy złotych miesięcznie. Pierwszy prompt powinien więc zmusić AI do zamiany abstrakcyjnego celu na konkretne modele biznesowe.

Prompt nr 1: poproś ChatGPT o trzy sposoby osiągnięcia 7500 zł miesięcznie wyłącznie dzięki umiejętnościom, które już posiadasz. Dla każdego wariantu AI powinno określić klienta, produkt lub usługę, cenę, potrzebną liczbę transakcji oraz ocenić, który model pozwoli najszybciej zdobyć pierwszego płacącego klienta.

Kolejny problem to cena. Początkujący freelancer często patrzy na stawki konkurencji i próbuje być tańszy. Tymczasem bardziej opłacalne może być ustalenie ceny na podstawie wartości problemu rozwiązywanego dla klienta.

Firma może bez większego namysłu zapłacić kilka tysięcy złotych za usługę, która oszczędzi pracownikom kilkadziesiąt godzin, zwiększy sprzedaż albo pozwoli uniknąć kosztownego błędu.

Prompt nr 2: poproś ChatGPT o dokładne opisanie idealnego klienta, problemu, który próbuje rozwiązać, oraz kosztów dalszego pozostawienia go bez rozwiązania. Następnie niech AI przygotuje trzy warianty cenowe usługi i wyjaśni, co musiałoby znaleźć się w najdroższym pakiecie, aby cena była uzasadniona.

Czytaj też: AI pożera książki. Firmy technologiczne wykupują nawet stare i rzadkie egzemplarze

Klient nie kupuje twojej pracy. Kupuje rezultat

To jedna z najważniejszych zmian sposobu myślenia o dodatkowym biznesie. „Piszę teksty”, „tworzę strony internetowe”, „robię analizy danych” czy „prowadzę kampanie reklamowe” opisuje czynności. Klient znacznie chętniej zapłaci natomiast za większą sprzedaż, skrócenie czasu pracy zespołu, pozyskanie leadów albo uporządkowanie procesu.

Dlatego trzeci prompt powinien dotyczyć sposobu przedstawienia oferty.

Prompt nr 3: zleć ChatGPT przepisanie oferty tak, aby zamiast wykonywanej pracy przedstawiała rezultat dla klienta. AI może przygotować główną obietnicę, trzy konkretne zmiany, których klient może oczekiwać, potrzebne dowody skuteczności oraz jedno zdanie odpowiadające na pytanie: „czym się zajmujesz?”.

Czwarty pomysł jest szczególnie interesujący w czasach z dostępem do AI. Coraz mniej wartościowe staje się samo posiadanie dostępu do narzędzia. ChatGPT, Claude czy inne aplikacje są dostępne praktycznie dla każdego. Wartością jest umiejętność wykorzystania ich do rozwiązania konkretnego problemu.

Prompt nr 4: poproś model o zaprojektowanie usługi, w której wykorzystujesz odpowiednie narzędzia, ale klient otrzymuje nie tylko efekt ich działania, lecz także interpretację i rekomendację. ChatGPT powinien określić zakres usługi, czas wykonania, oszczędność dla klienta, cenę i sposób przedstawienia jej jako eksperckiego rozwiązania.

Pierwszych klientów nie trzeba szukać w internecie

Pozostaje najtrudniejsza część: sprzedaż. Pierwszym klientem wcale nie musi być ktoś znaleziony przez reklamę, platformę freelancerską czy cold mailing.

Znacznie lepszym miejscem startu są osoby, które już widziały nasze kompetencje w praktyce, czyli np. byli współpracownicy, klienci, znajomi przedsiębiorcy, dostawcy, partnerzy biznesowi czy osoby regularnie pytające nas o radę.

Prompt nr 5: poproś ChatGPT o wskazanie dziesięciu typów osób z twojej obecnej sieci kontaktów, które mogą potrzebować stworzonej wcześniej usługi. Następnie niech przygotuje krótką wiadomość zawierającą ofertę, rezultat, cenę i prostą prośbę o decyzję oraz drugą wiadomość do osób, które nie odpowiedzą.

W polskich realiach taki model może być szczególnie interesujący dla specjalistów zatrudnionych na etacie. Marketingowiec może sprzedawać audyty kampanii, rekruter konsultacje dla firm, analityk gotowe raporty, a specjalista IT automatyzacje czy niewielkie aplikacje. Internet dodatkowo sprawia, że potencjalny klient nie musi znajdować się w tym samym mieście ani nawet w Polsce.

AI może pełnić funkcję partnera, który pomaga uporządkować kompetencje, znaleźć rynek i przygotować ofertę, ale to człowiek nadal musi zdecydować, jaki problem chce rozwiązywać i komu chce go sprzedać.

Do pierwszych 2 tys. dol. (7500 zł) dodatkowego przychodu może być bliżej, niż się wydaje. Nie potrzeba kolejnego dyplomu ani zupełnie nowego pomysłu na biznes. Potrzebny jest konkretny klient, jasno opisany rezultat, właściwa cena i pierwsza wysłana oferta.

Sprawdź też: Rzucił szkołę, dziś ma miliardową fortunę. 25-latek chce podważyć dominację Nvidii

REKLAMA