Josh Kerr dokonał tego, co przez niemal trzy dekady wydawało się poza zasięgiem kolejnych pokoleń biegaczy. Szkot przebiegł milę w 3 minuty 42,66 sekundy, poprawiając legendarny rekord Hichama El Guerrouja. Wraz z nim na pierwsze miejsce wybiega Brooks Running, producent specjalnie zaprojektowanych kolców, które stały się symbolem nowej ery technologicznego wyścigu w lekkoatletyce.
- Josh Kerr poprawił rekord świata w biegu na milę, uzyskując w Londynie czas 3:42,66
- Poprzedni najlepszy wynik należał od 1999 r. do Hichama El Guerrouja i wynosił 3:43,13
- Brooks stworzył dla Kerra indywidualne kolce z płytką z włókna węglowego, tytanowymi pinami i specjalną pianką
- Rekord wzmacnia pozycję marki należącej do Berkshire Hathaway na szybko rosnącym rynku superbutów
Na bieżni londyńskiego mityngu Diamentowej Ligi Josh Kerr zapisał nowy rozdział w historii lekkoatletyki. 28-letni Szkot minął metę po 3 minutach 42,66 sekundy, odbierając rekord świata Marokańczykowi Hichamowi El Guerroujowi. Poprzedni wynik, 3:43,13, został ustanowiony w 1999 r. i przez 27 lat opierał się atakom najlepszych średniodystansowców świata.
Zapisz się na newsletter BGR. Otrzymuj najlepsze informacje i porady, a także zaproszenia na eventy.
Klikając „Zapisz mnie”, potwierdzasz, że przeczytałeś i zgadzasz się z naszą Polityką prywatności.
Skala osiągnięcia Kerra jest tym większa, że jeszcze przed sezonem jego rekord życiowy wynosił 3:45,34. Biegacz i jego sztab otwarcie zapowiadali jednak próbę zejścia do poziomu 222 sekund. Projekt nazwany „Project 222” miał doprowadzić go do czasu 3:42 i wykorzystać sezon, w którym nie odbywały się najważniejsze mistrzostwa. Zamiast przygotowywać szczyt formy na walkę o medal, Kerr mógł podporządkować cały cykl treningowy jednemu celowi.
Mila od dekad ma w biegach status dystansu niemal mitycznego. To właśnie na niej Roger Bannister w 1954 r. jako pierwszy człowiek złamał barierę czterech minut. Później wyniki poprawiali m.in. Steve Ovett, Sebastian Coe i Steve Cram, a rywalizacja brytyjskich średniodystansowców stała się częścią sportowej kultury kraju. Kerr jest pierwszym Brytyjczykiem od 1985 r., który ustanowił rekord świata w tej konkurencji.
Szkot od lat należy do ścisłej czołówki. Zdobył srebrny medal na 1500 m podczas igrzysk olimpijskich w Paryżu w 2024 r., a trzy lata wcześniej w Tokio wywalczył brąz.
Jest również mistrzem świata na tym dystansie. Mila, dłuższa od „metrycznej mili”, wymaga jednak innego rozłożenia tempa, większej odporności na narastające zmęczenie i perfekcyjnego finiszu. W Londynie wszystkie te elementy zagrały jednocześnie.
Technologiczny triumf Brooksa
Rekord Kerra jest także potężnym sukcesem marketingowym dla Brooks Running. Marka z Seattle, należąca do Berkshire Hathaway Warrena Buffetta, przygotowała dla niego kolce dopasowane do biomechaniki biegu i specyfiki próby rekordowej. W podeszwie znalazła się płytka z włókna węglowego, zastosowano tytanowe piny oraz specjalnie dobraną piankę, zoptymalizowaną pod maksymalnie szybki bieg na jedną milę.
Brooks opracował też dla zawodnika aerodynamiczny „speed suit”, który miał ograniczać opór powietrza, a jednocześnie zapewniać wentylację w letnich warunkach. Takie detale nie zastępują przygotowania sportowego, ale przy poziomie, na którym o rekordzie decydują dziesiąte części sekundy, mogą mieć znaczenie. Kerr poprawił wynik El Guerrouja o niespełna pół sekundy.
Dla firmy to szczególny moment również dlatego, że jeszcze podczas igrzysk w Tokio pozwoliła Kerrowi wystartować w kolcach Nike.
W czasie pandemii Brooks nie zdołał przygotować własnego modelu, który mógłby konkurować z najbardziej zaawansowanym sprzętem rywali. Teraz marka nie tylko dostarczyła zawodnikowi rekordowe obuwie, lecz także znalazła się w centrum globalnej dyskusji o przewadze technologicznej w sporcie.
W ostatniej dekadzie lekkoatletyka i biegi uliczne zostały głęboko zmienione przez tzw. superbuty. Lżejsze i bardziej sprężyste pianki, usztywniające płytki z włókna węglowego oraz dokładniejsze dopasowanie konstrukcji do ruchu zawodnika poprawiają ekonomię biegu. Do tego dochodzą nowe strategie żywieniowe, chłodzenie organizmu i produkty oparte na wodorowęglanie sodu, które mają opóźniać skutki narastającego zmęczenia.
Skala technologicznego przyspieszenia jest widoczna także na ulicy. W kwietniu dwóch zawodników zeszło poniżej dwóch godzin podczas Maratonu Londyńskiego, korzystając z najnowszych, ultralekkich butów Adidasa.
Każdy taki wynik zaostrza jednak spór o granicę między innowacją a sprzętowym wspomaganiem. Federacje muszą pilnować, by rozwój konstrukcji nie zmieniał rywalizacji w konkurs budżetów laboratoriów producentów.
Bieganie należy w Polsce do najpopularniejszych form amatorskiej aktywności, a producenci coraz mocniej walczą o klientów startujących w półmaratonach, maratonach i biegach na 5 km. Superbuty, które jeszcze kilka lat temu były sprzętem dla elity, dziś trafiają do szerokiej sprzedaży, choć często kosztują ponad 1000 zł. Rekord Kerra może więc wzmacniać nie tylko rozpoznawalność Brooksa, ale też zainteresowanie technologią, którą później kupują amatorzy.
Dla Brooksa rekord świata jest reklamą, której nie da się łatwo przeliczyć na klasyczny budżet kampanii. Marka zyskuje dowód, że potrafi konkurować z Nike i Adidasem w najbardziej prestiżowym segmencie rynku. Dla Kerra to wejście do sportowej historii obok Bannistera, El Guerrouja i największych brytyjskich średniodystansowców. Dla całego biegania to kolejny sygnał, że granice ludzkich możliwości coraz częściej przesuwają się w duecie z laboratorium.
Sprawdź też: Zapłacił prawie 190 mln zł za to znalezisko. Rynek kości dinozaurów przeżywa rozkwit
