AI zabiera juniorom pierwszy szczebel kariery. Była szefowa Meta chce go odbudować

Dyrektor ds. technologii Clara Shih omawia uruchomienie Fundacji New Work podczas szczytu TIME100 w kwietniu 2026 r. / Fot. Fundacja New Work Dyrektor ds. technologii Clara Shih omawia uruchomienie Fundacji New Work podczas szczytu TIME100 w kwietniu 2026 r. / Fot. Fundacja New Work
Dyrektor ds. technologii Clara Shih omawia uruchomienie Fundacji New Work podczas szczytu TIME100 w kwietniu 2026 r. / Fot. Fundacja New Work

Sztuczna inteligencja miała uwolnić ludzi od rutynowych zadań. Coraz częściej okazuje się jednak, że właśnie z nich zbudowany był pierwszy szczebel kariery. Clara Shih, była szefowa biznesowej AI w Meta i Salesforce AI, stworzyła New Work Foundation, by pomóc młodym zdobywać kompetencje i pierwszą pracę w gospodarce zmienianej przez algorytmy.

  • Clara Shih odeszła z Meta, gdy zobaczyła, że firmy dzięki agentom AI ograniczają zapotrzebowanie na pracowników
  • W USA bezrobocie wśród niedawnych absolwentów wynosi około 5,7%, a 41,5% pracuje poniżej kwalifikacji
  • New Work Foundation rozwija platformę informacyjną, analizator zawodów i bezpłatnego doradcę kariery opartego na AI
  • Problemem młodych jest nie tylko brak ofert, lecz także brak doświadczenia, niedopasowanie kompetencji i „widmowe” rekrutacje

Clara Shih przez lata budowała technologie zwiększające produktywność firm. W 2025 r., jako Head of Business AI w Meta, pracowała nad agentem obsługującym klientów. System odpowiadał na pytania, zapamiętywał preferencje i proponował rabaty, by doprowadzić sprzedaż do końca. Narzędzie zdobywało popularność, ale część przedsiębiorców przekazała, że po jego wdrożeniu nie potrzebuje już tylu pracowników.

Dla Shih technologiczny sukces zaczął wyglądać jak społeczny alarm. Równocześnie słyszała od młodszych członków rodziny i absolwentów, że nie mogą znaleźć pracy, a niektórym wycofywano już złożone oferty.

Dane Fed z Nowego Jorku (oddział banku centralnego USA) potwierdzają skalę problemu: w pierwszym kwartale 2026 r. stopa bezrobocia wśród niedawnych absolwentów amerykańskich uczelni wynosiła około 5,7%, a wskaźnik niedostatecznego wykorzystania kwalifikacji 41,5%.

Znikają zadania, na których uczyli się juniorzy

Najbardziej zagrożone nie muszą być całe zawody, lecz ich najprostsze elementy. Pierwsze wersje prezentacji, porządkowanie danych, podstawowe analizy, research, proste zadania programistyczne czy obsługa standardowych pytań klientów były dotąd sposobem, w jaki junior poznawał organizację. Gdy te czynności przejmują modele AI, firma może nadal potrzebować ekspertów, ale ograniczać stanowiska wejściowe.

W kwietniu 2026 r. Shih opuściła Meta i uruchomiła New Work Foundation. Jednym z doradców założycielskich został przedsiębiorca i były kandydat na prezydenta USA Andrew Yang. Organizacja chce zmniejszyć lukę informacyjną między ludźmi pracującymi z AI a młodymi, którzy słyszą sprzeczne komunikaty: że technologia odbierze im pracę albo że wystarczy nauczyć się pisać prompty.

Fundacja buduje trzy rozwiązania. Pierwsze, „dear [CC]”, to platforma edukacyjna z podcastami i krótkimi materiałami na Instagramie, TikToku i YouTubie. Treści pokazują, jak AI zmienia konkretne role w marketingu, sprzedaży, księgowości czy programowaniu i jakich umiejętności oczekują firmy.

Drugim filarem jest Field Report, czyli wyszukiwarka perspektyw zawodowych. Użytkownik wskazuje kierunek studiów lub branżę, a narzędzie analizuje liczbę stanowisk juniorskich, trendy rekrutacyjne, ekspozycję zawodu na automatyzację i wynagrodzenia na starcie. Decyzje dotyczące studiów, praktyk i aplikacji mają być oparte na danych, nie na modzie.

AI jako doradca, a nie konkurent

Najbardziej praktycznym projektem ma być JobClaw — bezpłatny trener kariery oparty na AI. Kandydat wkleja ogłoszenia, na które bez powodzenia aplikował, łączy profil LinkedIn, a system wskazuje brakujące kompetencje, szkolenia i doświadczenia. Jeżeli przeszkodą jest brak praktyki, narzędzie może podpowiedzieć staż, wolontariat lub projekt, w którym można ją zdobyć.

To odpowiedź na klasyczną pułapkę: aby dostać pracę, trzeba mieć doświadczenie, ale żeby je zdobyć, najpierw trzeba dostać pracę. Fundacja chce więc łączyć kandydatów ze stażami, praktykami i projektami dającymi mierzalne efekty. Ma też uwzględniać fakt, że część ogłoszeń pozostaje aktywna mimo braku realnego zamiaru zatrudnienia.

Polski rynek pokazuje podobne napięcie. Według Pracuj.pl stanowiska dla stażystów, praktykantów, asystentów i młodszych specjalistów stanowiły w 2025 r. 14,4% ofert, ale w technologii liczba ogłoszeń dla najmłodszych spadła o 4% rok do roku, podczas gdy popyt na seniorów wzrósł o 77%.

W finansach i ekonomii ofert juniorskich ubyło 17%. PARP podaje też, że 97% młodych Polaków korzysta z AI, lecz tylko 12% czuje się gotowych do pracy z jego wykorzystaniem.

Problemem nie jest więc brak kontaktu młodych z technologią, ale brak zawodowego sposobu jej używania. Umiejętność wygenerowania tekstu czy grafiki nie jest jeszcze kompetencją rynkową. Liczy się weryfikacja wyników, łączenie narzędzi z wiedzą branżową, ochrona danych i pokazanie pracodawcy mierzalnego efektu.

Shih podchodzi do fundacji jak do startupu. Testuje rozwiązania, zbiera opinie i rozwija produkty, które zwiększają szanse na zatrudnienie. Jej inicjatywa nie zatrzyma automatyzacji, ale może odtworzyć brakujący pomost między edukacją a pracą. Bez niego AI będzie zwiększać wydajność firm, a jednocześnie pogłębiać nierówności. Z nim może stać się dla pokolenia Z nie konkurentem, lecz narzędziem budowania kariery.

Czytaj też: Prawie 40% kandydatów przyznaje, że kłamie w CV

REKLAMA