Faktoring jako broń strategiczna? Zdrowe firmy sięgają po niego częściej niż te w kłopotach

Na zdjęciu: Łukasz Kazimierczak, dyrektor regionalny w firmie eFaktor / Fot. Pixels Hunter, Shutterstock.com Na zdjęciu: Łukasz Kazimierczak, dyrektor regionalny w firmie eFaktor / Fot. Pixels Hunter, Shutterstock.com
Na zdjęciu: Łukasz Kazimierczak, dyrektor regionalny w firmie eFaktor / Fot. Pixels Hunter, Shutterstock.com

Rynek faktoringu w Polsce rośnie w tempie, które zaskakuje nawet branżowych optymistów – w pierwszym półroczu 2025 r. obroty firm zrzeszonych w Polskim Związku Faktorów sięgnęły 246,6 mld zł, o 8% więcej niż rok wcześniej. Stale przybywa też klientów. Z usług faktoringowych korzysta już 29,4 tys. przedsiębiorstw. Za tymi liczbami stoi zmiana mentalności – faktoring coraz rzadziej kojarzy się z ratowaniem tonącej firmy, a coraz częściej z przemyślanym zarządzaniem kapitałem obrotowym, budowaniem przewagi w relacjach z kontrahentami i bezpiecznym skalowaniem sprzedaży.

  • Rynek faktoringu w Polsce systematycznie rośnie – obroty w 2024 r. wyniosły 471 mld zł (+4,7% r/r), a w I półroczu 2025 r. już 246,6 mld zł (+8% r/r), z liczbą klientów przekraczającą 29 tys. firm
  • Zatory płatnicze pozostają problemem systemowym – 84% polskich przedsiębiorstw z sektora MŚP deklaruje, że kontrahenci nie regulują należności w terminie, a firmy tracą średnio 64 dni rocznie na mobilizowanie dłużników
  • Faktoring odwrotny (zakupowy) pozwala nie tylko poprawić płynność, ale wręcz generować dodatkową marżę
  • Nowe regulacje unijne z 2025 r., skracające dopuszczalne terminy płatności, wymuszą na firmach jeszcze sprawniejsze zarządzanie kapitałem obrotowym

Polska gospodarka zmaga się z paradoksem. Firmom nie brakuje zleceń, ale brakuje im gotówki na ich realizację. Problem zatorów płatniczych narasta od lat i dotyka niemal każdego sektora. W tym kontekście faktoring staje się czymś więcej niż finansowym kołem ratunkowym.

— Faktoring wciąż bywa postrzegany jako rozwiązanie „ostatniej szansy”, tymczasem w praktyce coraz częściej korzystają z niego firmy zdrowe, rosnące i świadomie zarządzające kapitałem obrotowym. Problemem wielu przedsiębiorstw nie jest dziś brak zleceń, lecz długie terminy płatności, które spowalniają rozwój i zwiększają ryzyko utraty płynności przy skalowaniu sprzedaży — mówi dla Business Growth Review Łukasz Kazimierczak, dyrektor regionalny w firmie eFaktor. I dodaje: — Faktoring pozwala skrócić cykl konwersji gotówki i zamienić faktury na realne środki wtedy, gdy są najbardziej potrzebne – bez zadłużania firmy i obciążania zdolności kredytowej.

Od przetrwania do przewagi. Faktoring jako narzędzie marży

Tradycyjne postrzeganie faktoringu jako instrumentu awaryjnego nie wytrzymuje konfrontacji z danymi rynkowymi. W 2024 r. firmy faktoringowe zrzeszone w Polskim Związku Faktorów wykupiły wierzytelności na łączną kwotę 471 mld zł, co oznacza wzrost o 4,7% w porównaniu z rokiem poprzednim. Liczba obsłużonych firm wzrosła do 27,1 tys. (o 3% więcej niż rok wcześniej), a do sfinansowania przekazano 28,7 mln faktur – o 7,3% więcej niż w 2023 r.

W pierwszym półroczu 2025 r. dynamika jeszcze przyspieszyła, osiągając 8% wzrost obrotów rok do roku. Z usług faktoringowych korzysta już 29,4 tys. przedsiębiorstw, przede wszystkim z branży dystrybucyjnej i produkcyjnej, które łącznie stanowią blisko 80% klientów.

Szczególnie dynamicznie rozwija się faktoring odwrotny, czyli narzędzie skierowane nie do sprzedawcy oczekującego na zapłatę, lecz do nabywcy, który chce szybciej zapłacić dostawcy i wynegocjować w zamian korzystniejsze warunki.

Mechanizm jest prosty: firma faktoringowa reguluje zobowiązanie nabywcy wobec dostawcy, a nabywca rozlicza się z faktorem w późniejszym, uzgodnionym terminie.

Kluczową korzyścią jest możliwość skorzystania ze skonta – rabatu za wcześniejszą płatność, który wielu dostawców oferuje swoim kontrahentom.

W praktyce rabat ten może z nawiązką pokryć koszt finansowania faktoringowego, generując dodatkowy zysk.

Tę logikę potwierdza Łukasz Kazimierczak z eFaktor: — Dzięki stałemu dostępowi do gotówki przedsiębiorcy mogą szybciej regulować zobowiązania wobec dostawców, negocjować rabaty za wcześniejsze płatności i bezpieczniej przyjmować kolejne kontrakty, nawet przy 60- czy 90-dniowych terminach zapłaty. Coraz częściej wykorzystują w tym celu także faktoring odwrotny, który pozwala zapłacić dostawcy natychmiast, a rozliczyć się z faktorem w późniejszym terminie. W praktyce bywa to narzędzie nie tylko poprawiające płynność, ale wręcz generujące dodatkową marżę – uzyskane obniżki cen materiałów czy surowców za szybką płatność są często wyższe niż sam koszt finansowania.

Sprawdź też: Automatyzacja logistyki. Co decyduje o sukcesie w polskich firmach

Strategia, nie ratunek. Co zmieni się w najbliższych latach

Rok 2025 przynosi branży faktoringowej nie tylko wzrosty, ale i nowe impulsy regulacyjne. Parlament Europejski przyjął rozporządzenie dotyczące zwalczania opóźnień w płatnościach w transakcjach handlowych, które zacznie obowiązywać bezpośrednio we wszystkich krajach UE jesienią 2025 r. Nowe przepisy radykalnie skracają dopuszczalne terminy płatności i zwiększają ochronę wierzycieli, co w praktyce oznacza, że firmy będą musiały jeszcze sprawniej zarządzać swoimi przepływami pieniężnymi.

Jednocześnie Prezes UOKiK konsekwentnie egzekwuje krajowe regulacje antyzatorowe – od początku 2025 r. nałożono kolejne kary na przedsiębiorstwa opóźniające płatności wobec kontrahentów.

W tym otoczeniu faktoring przestaje być opcją, a staje się elementem standardowego zestawu narzędzi finansowych nowoczesnego przedsiębiorstwa. Polski Związek Faktorów wraz ze Związkiem Banków Polskich buduje System Wymiany Informacji Firm Faktoringowych (SWIFF), który ma zwiększyć bezpieczeństwo transakcji i ograniczyć ryzyko wyłudzeń. Branża inwestuje też w technologię – upraszcza procesy obsługowe, skraca czas decyzji kredytowych i rozwija platformy cyfrowe, dzięki którym nawet mikroprzedsiębiorstwa mogą szybko i wygodnie zamieniać faktury na gotówkę.

— W tym ujęciu faktoring przestaje być narzędziem ratunkowym, a staje się elementem strategii finansowej – takim samym jak polityka cenowa czy zarządzanie kosztami. Firmy, które traktują go w ten sposób, zyskują większą przewidywalność, odporność na zawirowania rynkowe i realną przewagę w relacjach B2B — podsumowuje Łukasz Kazimierczak.

Dane rynkowe potwierdzają tę tezę jednoznacznie. Faktoring sprawdza się zarówno w czasach prosperity, jak i spowolnienia – rośnie niezależnie od koniunktury, bo odpowiada na fundamentalną potrzebę każdego przedsiębiorstwa.

Czyli dostęp do gotówki wtedy, gdy jest ona najbardziej potrzebna. Przedsiębiorcy, którzy wciąż postrzegają faktoring jako sygnał kłopotów, nie tylko tracą szansę na optymalizację kosztów, ale oddają przewagę konkurencyjną tym, którzy potrafią z niego korzystać świadomie.

Czytaj też: Drony wchodzą do procesów. Ewolucja z „lotów” na dane, automatyzację i biznesową skalę

REKLAMA