LinkedIn rozwija Advice Sessions, czyli płatne konsultacje rezerwowane bezpośrednio z profilu eksperta. Funkcja skraca drogę od zainteresowania do zakupu, ale nie gwarantuje klientów ani stawki. Na razie oficjalne zasady opisują ograniczony pilotaż w Stanach Zjednoczonych.
- Advice Sessions pozwala wybranym użytkownikom sprzedawać indywidualne konsultacje z poziomu profilu
- Pilotaż obejmuje zaproszonych abonentów Premium Business w USA oraz zweryfikowanych klientów z USA
- Stawka 100 dolarów to przykład wyceny wiedzy, a nie gwarancja zarobku oferowana przez LinkedIn
- Polscy eksperci mogą przygotować ofertę, lecz nie powinni zakładać dostępności tej funkcji u siebie — przynajmniej na razie
Przez lata profil na LinkedIn pomagał przede wszystkim budować reputację, szukać pracy i nawiązywać kontakty. Sprzedaż usług wymagała często kolejnego kroku: wiadomości, wymiany terminów albo przejścia do zewnętrznego formularza. Advice Sessions ma skrócić ten proces. Osoba zainteresowana wiedzą eksperta może przejść z jego profilu do rezerwacji i zapłaty za indywidualną rozmowę.
Zapisz się na newsletter BGR. Otrzymuj najlepsze informacje i porady, a także zaproszenia na eventy.
Klikając „Zapisz mnie”, potwierdzasz, że przeczytałeś i zgadzasz się z naszą Polityką prywatności.
LinkedIn oficjalnie zapowiedział funkcję 12 maja 2026 r. jako część narzędzi dla małych firm i przedsiębiorców. Połączył możliwość zarządzania rezerwacjami, płatnościami i konsultacjami wideo. To logiczne rozwinięcie serwisu, w którym doświadczenie, publikacje i kontakty zawodowe tworzą kontekst do zakupu. Użytkownik może ocenić kompetencje rozmówcy jeszcze przed zamówieniem usługi.
Warunki dostępu są jednak węższe, niż sugerują entuzjastyczne zapowiedzi łatwego zarabiania. Oficjalna pomoc platformy wskazuje wybranych abonentów Premium Business w USA. Rezerwujący nie muszą mieć Premium, ale powinni przebywać w USA i posiadać zweryfikowany profil. Na podstawie tych zasad nie można obiecywać polskim użytkownikom terminu udostępnienia funkcji.
W dokumentacji konfiguracji LinkedIn opisuje połączenie z Google Calendar oraz uruchomienie płatności przez Stripe. Ekspert uzupełnia nazwę i opis spotkania, cenę oraz dostępność. Oznacza to mniej ręcznej koordynacji, ale nadal wymaga przygotowania usługi. Przycisk rezerwacji ułatwia transakcję dopiero wtedy, gdy klient rozumie, dlaczego warto umówić właśnie tę rozmowę.
Czytaj też: LinkedIn pomaga znaleźć pracę. Cztery zmiany, które robią różnicę
Sto dolarów nie jest modelem biznesowym
W materiale opisującym nowość pojawia się możliwość zarabiania ponad 100 dol. za godzinę. To propozycja wyceny eksperckiej wiedzy, a nie wynik badania dochodów użytkowników. O przychodzie zdecydują popyt, specjalizacja i liczba sprzedanych spotkań. Równie istotne będzie to, ile pracy trzeba wykonać przed rozmową oraz po jej zakończeniu.
Załóżmy, że ekspert sprzedaje godzinną sesję za 100 dol., a przygotowanie i podsumowanie zajmują dodatkowe pół godziny. Jego przychód na godzinę całej pracy wynosi wtedy około 66,67 dol., jeszcze przed kosztami i podatkami. Jeśli pozyskanie klienta wymaga kolejnego czasu, efektywna stawka spada. Takie obliczenie pozwala ocenić ofertę uczciwiej niż samo spojrzenie na cenę spotkania.
Najlepiej zacząć od problemu, który można rozwiązać w krótkim czasie. Zamiast ogólnej rozmowy o marketingu można zaproponować np. ocenę kampanii i listę trzech zmian. Zamiast szerokiej konsultacji kariery — analizę CV pod konkretną rekrutację. To przykłady konstrukcji oferty, a nie gotowe produkty platformy czy obietnice rezultatów zawodowych.
Zakres powinien być precyzyjny również po to, by uniknąć rozczarowania. Klient musi wiedzieć, co dostarczy przed spotkaniem, jaki rezultat otrzyma i czego usługa nie obejmuje. Godzina rozmowy może pomóc podjąć decyzję, ale nie zastąpi wielotygodniowej analizy rynku. Dobrze zaprojektowana sesja pozwala sprawdzić jakość współpracy przed ewentualnym większym projektem.
Sprzedaje specjalizacja i przygotowanie
Punktem wyjścia powinna być powtarzalna sytuacja klientów, z którą ekspert już pracował. Dzięki temu może wykorzystać własną sprawdzoną metodę, zamiast za każdym razem tworzyć usługę od zera. Warto wcześniej poprosić o opis celu i potrzebne materiały, a spotkanie zakończyć krótką listą kolejnych kroków. Taka struktura pomaga przeznaczyć płatny czas na właściwy problem.
Treści publikowane na profilu powinny pokazywać sposób myślenia i doświadczenie w wybranej dziedzinie. Przykład rozwiązania konkretnego problemu może lepiej uzasadnić cenę niż ogólna deklaracja eksperckości. Również komentarze pod branżowymi dyskusjami pozwalają sprawdzić, o co pytają potencjalni klienci.
Dla ekspertów z Polski to sygnał, by uporządkować ofertę, zamiast czekać na nowy przycisk. Konsultant HR, analityk czy specjalista marketingu może już dziś opisać konkretny rezultat sesji, przygotować pytania wstępne i sprawdzić popyt w swojej sieci kontaktów. Dostępność Advice Sessions trzeba natomiast zweryfikować na własnym koncie, bez zakładania uruchomienia pilotażu w Polsce.
Nowa funkcja nie tworzy wiedzy ani zaufania, lecz może ułatwić ich komercyjne wykorzystanie. Dla specjalistów to dodatkowy kanał sprzedaży, a dla LinkedIn sposób na silniejsze powiązanie aktywności zawodowej z transakcjami. Najwięcej zależy od jakości samej oferty. Czy kupujący potrafi rozpoznać swój problem i zobaczyć, jak dana rozmowa pomoże mu zrobić następny krok? Czas pokaże.
Czytaj też: 5 mocnych postów na LinkedIn do opublikowania w przyszłym tygodniu
