Apple szykuje większe wejście do inteligentnego domu. Według Bloomberga 13 października ma zaprezentować domowy ekran z AI, odświeżony HomePod mini i nowe Apple TV. Najciekawsza zmiana dotyczy sposobu korzystania ze sprzętu: urządzenie ma rozpoznawać domownika i dopasowywać do niego informacje, aplikacje oraz odpowiedzi asystenta.
- Bloomberg opisuje domową centralę Apple z ekranem około sześciu cali, przewidzianą do ustawienia na blacie lub zamontowania na ścianie
- Rozpoznawanie głosu i twarzy ma pozwalać urządzeniu pokazywać osobiste treści właściwemu domownikowi
- Nowe wersje HomePoda mini i Apple TV mają otrzymać szybsze procesory obsługujące bardziej zaawansowane funkcje Siri
- Termin prezentacji, szczegóły wyposażenia i dalsze plany pozostają doniesieniami medialnymi, których Apple nie skomentowało
Opisywana przez Bloomberga centrala nosi kod J490. Ma przypominać niewielki, kwadratowy ekran osadzony na podstawie z głośnikami i mikrofonami. Wersja stojąca przypomina iMaca G4: ekran łączy się z podstawą metalowym ramieniem, a jego nachylenie można regulować. Drugi wariant, J491, przewidziano do instalacji na ścianie.
Zapisz się na newsletter BGR. Otrzymuj najlepsze informacje i porady, a także zaproszenia na eventy.
Klikając „Zapisz mnie”, potwierdzasz, że przeczytałeś i zgadzasz się z naszą Polityką prywatności.
Oba warianty mają wymagać zasilania USB-C. Bez akumulatora sprzęt nie będzie zastępował przenośnego tabletu. Apple ma zakładać, że klienci ustawią kilka ekranów w różnych miejscach mieszkania. Centrala mogłaby sterować termostatami, zamkami i innymi podłączonymi urządzeniami, odtwarzać muzykę oraz wyświetlać fotografie.
Wyróżnikiem ma być obsługa wielu osób. Kiedy użytkownik podejdzie do ekranu, zobaczy swoje wiadomości, kontakty, kalendarz, notatki i preferowany układ aplikacji. Gdy urządzenie rozpozna innego domownika, interfejs powinien się zmienić. Bloomberg opisuje także tryb dla gości, który ma ukrywać prywatne informacje.
Taka personalizacja stawia wysokie wymagania identyfikacji. System ma korzystać z głosu i twarzy, ale według źródeł agencji rozpoznawanie twarzy jest mniej niezawodne niż Face ID w iPhonie.
Telefon ma więc umożliwiać dodatkowe uwierzytelnienie oraz pomagać wtedy, gdy centrala nie rozpozna osoby. Pomyłka może ujawnić cudzą wiadomość.
Dom stanie się sprawdzianem nowej Siri
Apple od lat jest obecne w tej kategorii przez HomeKit, Apple TV i głośniki HomePod. Chodzi więc o próbę zbudowania silniejszej pozycji na znanym rynku. Firma konkuruje z Amazonem i Google, które wcześniej upowszechniły domowe głośniki i ekrany z asystentami głosowymi.
Według Bloomberga premiera jest także ważnym testem dla Johna Ternusa, który objął funkcję prezesa 1 września. Nowe urządzenia mają pokazać, czy rozwijana przez lata Siri potrafi przekuć możliwości modeli językowych w codzienną wygodę. Centrala powinna ułatwiać korzystanie z aplikacji i sprzętów domowych, a nie wymagać ciągłego pamiętania właściwej komendy.
Opóźnienia Siri miały wcześniej zatrzymywać także sprzęt. Z informacji agencji wynika, że Apple pierwotnie planowało wprowadzić domowy ekran, nowe Apple TV i HomePoda mini w 2024 r. Sam wyświetlacz nie stanowi więc sedna projektu. Kluczowe jest oprogramowanie, które ma rozumieć użytkownika i wiarygodnie wykonywać jego polecenia.
Odświeżony HomePod mini i przystawka Apple TV mają zachować dotychczasowy wygląd, zyskując szybsze układy do obsługi Siri. Głośnik ma też zyskać kolor zielony i różowy. Ekran byłby największą nowością, ale asystent powinien działać w całej rodzinie produktów.
Ekran może prezentować przepis, podczas gdy użytkownik zajmuje się gotowaniem, pozwalać na rozmowę FaceTime i odtwarzać muzykę. W innych pomieszczeniach przyda się jako interkom, zegar czy ramka na zdjęcia z iCloud. Interfejs ma łączyć elementy iPada, Apple Watcha i Apple TV, a wśród aplikacji znajdą się Kalendarz, Wiadomości, Notatki i Przypomnienia.
Czytaj też: Apple szuka utraconej magii. Nowy CEO ma przywrócić firmie odwagę z czasów Steve’a Jobsa
Wspólny ekran wymaga prywatności każdego domownika
Projekt może pogłębić przywiązanie do ekosystemu Apple. Jeżeli wiadomości, zdjęcia i połączenia będą wygodnie dostępne w całym domu, znaczenie integracji z iPhonem wzrośnie. Zakup kilku central oznaczałby też większą sprzedaż sprzętu. Popyt pozostaje niewiadomą.
Bloomberg opisuje również dalsze projekty: domowy czujnik z kamerą, który miałby wykrywać obecność bez nagrywania wideo, oraz większy ekran na ruchomym ramieniu. Nie należy jednak dopisywać ich do październikowej prezentacji. Terminy i funkcje mogą się zmienić.
Z perspektywy polskiego nabywcy kluczowe będą cena, termin lokalnej sprzedaży i zakres funkcji językowych. Przed zakupem warto też sprawdzić zgodność z używanymi zamkami, oświetleniem i ogrzewaniem. Sam ekran z logo Apple nie przesądza, że wszystkie urządzenia w mieszkaniu stworzą spójny system, łatwy w obsłudze dla każdego domownika.
Najtrudniejszy test odbędzie się po prezentacji: czy centrala poprawnie rozpozna osobę, zachowa jej prywatność i wykona polecenie bez dodatkowych wyjaśnień. W inteligentnym domu nawet efektowna demonstracja AI szybko traci znaczenie, jeśli codzienna obsługa wymaga wyciągnięcia telefonu i poprawiania asystenta.
Czytaj też: Apple składa iPhone’a na pół. iPhone Duo ma otworzyć firmie nową erę
