Roger Federer stracił status miliardera. Jedna inwestycja odjęła mu ponad 50 mln dol.

Roger Federer nie jest już miliarderem / Fot. Shutterstock Roger Federer nie jest już miliarderem / Fot. Shutterstock
Roger Federer nie jest już miliarderem / Fot. Shutterstock

Jeszcze niedawno Roger Federer należał do wyjątkowo wąskiego grona sportowców-miliarderów. Wystarczył jednak jeden słabszy dzień na giełdzie, by jego majątek spadł poniżej granicy 1 mld dol. Powodem nie był kosztowny styl życia, lecz przecena akcji On Holding – szwajcarskiej marki obuwniczej, w której były tenisista jest znaczącym akcjonariuszem.

  • Majątek Rogera Federera spadł według najnowszej publicznej wyceny Forbesa do ok. 953,4 mln dol.
  • Akcje On Holding straciły we wtorek ponad 20%, a Federer posiada według szacunków około 2,5% spółki
  • Sportowiec zarobił na kortach około 131 mln dol., ale największe pieniądze przyniosły mu sponsoring i biznes
  • Poza On Federer inwestował m.in. w startup NotCo i ma wartościowe nieruchomości w Szwajcarii oraz Dubaju

We wtorek 11 sierpnia inwestorzy gwałtownie przecenili akcje On Holding. Po zamknięciu sesji kurs wynosił 30,91 dol., co oznaczało spadek o około 20,3%. Kapitalizacja spółki znalazła się w pobliżu 9,87 mld dol.

Powodem reakcji rynku były wyniki za drugi kwartał. On podał sprzedaż na poziomie około 850,4 mln franków szwajcarskich, czyli o 13% wyższą niż rok wcześniej, ale poniżej oczekiwań analityków wynoszących około 878,4 mln franków. Dla rynku liczyło się więc nie tylko to, że firma nadal rośnie, ale że tempo wzrostu okazało się słabsze od oczekiwań.

Nie był to jednak słaby kwartał pod każdym względem. On wypracował około 105 mln franków zysku netto wobec 40,9 mln franków straty rok wcześniej, a marża brutto wzrosła do 65,4%. Mimo to inwestorzy skupili się na sprzedaży i perspektywach wzrostu.

Dla Federera giełdowy ruch miał bardzo konkretny wymiar. Amerykański Forbes szacuje, że były tenisista posiada około 2,5% On Holding. W trakcie przeceny wartość jego fortuny spadła o ponad 50 mln dol., a najnowsza publiczna wycena Forbesa wskazywała około 953,4 mln dol. To oznacza utratę formalnego statusu miliardera, choć przy tak dużym udziale aktywów giełdowych sytuacja może się zmieniać wraz z kursem akcji.

Sprawdź też: Europa wraca na giełdową mapę. Inwestorzy przestają patrzeć tylko na Wall Street

Największe pieniądze Federer zarobił poza kortem

Historia jego majątku pokazuje, jak największe gwiazdy sportu zamieniają popularność w kapitał. Federer zakończył karierę w 2022 r. po 24 sezonach i zdobyciu 20 tytułów wielkoszlemowych. Na nagrodach turniejowych zarobił około 131 mln dol. – ogromną kwotę, ale niewielką w zestawieniu z późniejszym majątkiem.

Kluczowe były kontrakty reklamowe i udziały w biznesach. Jednym z najbardziej spektakularnych ruchów było odejście od Nike i podpisanie w 2018 r. dziesięcioletniej umowy z Uniqlo, której wartość szacowano na 300 mln dol. Do tego dochodziły relacje m.in. z Rolexem i Mercedes-Benz.

Jeszcze ważniejsza okazała się inwestycja w On. Federer dołączył do firmy w 2019 r. jako współwłaściciel i partner przedsiębiorców tworzących markę. Nie ograniczył się do roli ambasadora – uczestniczył w rozwoju produktów tenisowych i linii „The Roger”. Firma On określa go jako współprzedsiębiorcę, współpracującego z założycielami od 2019 r.

Gdy On wszedł na giełdę w Nowym Jorku w 2021 r., udział Federera stał się jednym z najcenniejszych aktywów w jego portfelu. W 2025 r. Forbes szacował wartość jego pakietu na ponad 375 mln dol., a przy wyższych wycenach rynkowych inne źródła mówiły nawet o ok. 500 mln dol. Dzisiejsza przecena pokazuje drugą stronę tej strategii — udział w szybko rosnącej spółce może zwielokrotnić majątek, ale równie szybko obniża jego papierową wartość.

Dla polskiego inwestora to bardzo czytelna lekcja. Nawet majątek liczony w setkach milionów dolarów może zmieniać się o dziesiątki milionów w ciągu kilku godzin, jeśli duża jego część jest ulokowana w akcjach jednej spółki. Status „miliardera” nie oznacza więc miliarda dolarów na rachunku, lecz rynkową wycenę różnych aktywów – a ta potrafi zmieniać się z każdą sesją na giełdzie.

On, startupy i nieruchomości. W co inwestuje Federer?

Federer nie ograniczył się do producenta butów. W 2021 r. wziął udział w rundzie finansowania chilijskiego startupu NotCo, który rozwija roślinną żywność przy wykorzystaniu technologii i sztucznej inteligencji. Runda serii D opiewała na 235 mln dol., a spółkę wyceniano wówczas na około 1,5 mld dol. Wśród inwestorów znaleźli się także m.in. Lewis Hamilton i Jeff Bezos.

W biznesowym otoczeniu Federera ważną rolę odgrywa również Team8, firma współtworzona przez niego i agenta Tony’ego Godsicka, związana m.in. z Laver Cup.

Do tego dochodzą nieruchomości. Publiczne źródła opisują jego portfolio przede wszystkim w Szwajcarii i Dubaju. Architectural Digest wskazywał m.in. na nieruchomości w Bäch, Valbelli i Wollerau oraz luksusowy apartament w wieżowcu Le Reve w Dubaju. Opisywany był także projekt dużej posiadłości nad Jeziorem Zuryskim w Rapperswil-Jona, której wartość według medialnych szacunków mogła przekraczać 50 mln dol. Ponieważ Federer chroni prywatność, nie ma publicznego, aktualnego rejestru pozwalającego precyzyjnie ustalić, które z tych nieruchomości nadal posiada i jaka jest ich dzisiejsza wartość.

Najważniejszym aktywem pozostaje udział w On Holding. To on w dużej mierze pomógł Federerowi wejść do klubu miliarderów w 2025 r., a teraz – po spadku kursu – chwilowo go z niego wypchnął. Forbes wyceniał jego majątek w 2025 r. na około 1,1 mld dol.; po wtorkowym tąpnięciu najnowsza dostępna wartość to około 953,4 mln dol.

Nie oznacza to finansowego problemu w tradycyjnym znaczeniu. Federer nadal dysponuje niezwykle cennym portfelem marek, kontraktów, udziałów i nieruchomości. Jego przypadek pokazuje raczej, jak zmienił się model budowania majątku przez największych sportowców. Nagrody za zwycięstwa są fundamentem rozpoznawalności, ale prawdziwe fortuny powstają później – dzięki własności, udziałom i inwestycjom. A wtedy wynik meczu zastępuje wynik kwartalny, a ranking ATP – kurs akcji na giełdzie.

Czytaj też: TikTok Shop zmienia rolę social mediów. Marki mogą sprzedawać tam, gdzie powstaje potrzeba zakupu

REKLAMA