Lepszy smak, jeden przycisk i jak najmniej sprzątania. Tak można opisać oczekiwania wobec domowego ekspresu, które wyłaniają się z raportu BGR Quantic opracowanego przez Business Growth Review. Automat rozważa 65,5 proc. osób planujących lub dopuszczających zakup sprzętu. Dla branży to duża szansa, ale o zadowoleniu klienta zdecyduje także to, co wydarzy się po rozpakowaniu urządzenia.
- Automatyczny ekspres ciśnieniowy rozważa 65,5 proc. badanych z grupy 420 osób zainteresowanych zakupem sprzętu
- Przejście na automat bierze pod uwagę 37,2 proc. obecnych użytkowników ekspresów kapsułkowych
- Jakość napoju jest najważniejszym kryterium wyboru ekspresu dla 61,3 proc. respondentów
- Instrukcje ustawień, czyszczenia i doboru ziaren mogą być równie potrzebne jak prezentacja funkcji urządzenia
W polskich kuchniach nadal jest miejsce dla bardzo różnych sposobów parzenia. Czajnik wskazuje 33,6 proc. uczestników badania, automat ciśnieniowy 22 proc., kawiarkę 18,2 proc., a ekspres kapsułkowy 16,1 proc. Obraz przyszłych zakupów wygląda jednak inaczej. W grupie 420 osób rozważających nowy sprzęt automat wyraźnie wyprzedza ekspres kolbowy, wskazany przez 21,9 proc., oraz kapsułkowy, który bierze pod uwagę 16,4 proc.
Zapisz się na newsletter BGR. Otrzymuj najlepsze informacje i porady, a także zaproszenia na eventy.
Klikając „Zapisz mnie”, potwierdzasz, że przeczytałeś i zgadzasz się z naszą Polityką prywatności.
Trzeba przy tym odróżnić plan od możliwości. Zakup w ciągu 12 miesięcy aktywnie planuje 14,6 proc. wszystkich badanych, a kolejne 23 proc. dopuszcza go przy okazji. Wynik 65,5 proc. opisuje preferencje w tej szerszej grupie, a nie odsetek Polaków, którzy na pewno kupią automat. To wskazówka dla sprzedawców, nie zaś gotowa prognoza sprzedaży.
Ciekawy sygnał pochodzi od osób, które już przywykły do wygody kapsułek. Wśród 180 obecnych użytkowników takich ekspresów 67, czyli 37,2 proc., rozważa automat jako kolejny zakup.
Można to odczytać jako chęć zachowania prostej obsługi przy większej swobodzie wyboru kawy. Samo zainteresowanie nie oznacza jednak, że kapsułki zostały już porzucone.
— Oczekiwania konsumentów są dziś bardzo konkretne: kawa ma smakować jak w kawiarni, ale jej przygotowanie ma pozostać szybkie i proste. To właśnie dlatego ekspresy automatyczne tak mocno wpisują się w codzienność współczesnych konsumentów — komentuje wyniki badania Szymon Juszczyk, założyciel polskiej palarni specialty COFFEE PLANT.
Dalsza część pod materiałem wideo:
Liczy się filiżanka i codzienna obsługa
Najważniejszym kryterium wyboru ekspresu jest jakość kawy w filiżance, wskazana na pierwszym miejscu przez 61,3 proc. badanych. Łatwość obsługi i czyszczenia zajmuje tę pozycję u 21,3 proc., a cena u 17 proc. Marka i reputacja producenta uzyskują zaledwie 0,33 proc. pierwszych wskazań. Nie oznacza to, że marka nie ma żadnego znaczenia. Pokazuje natomiast, jak rzadko staje się deklarowanym priorytetem.
To ważne rozróżnienie dla firm inwestujących w reklamę. Zamiast ograniczać przekaz do nazwy urządzenia i listy programów, warto pokazać przebieg zwykłego poranka, czyli czas przygotowania napoju, korzystanie z systemu mlecznego i czynności po zaparzeniu. Klient powinien zobaczyć nie tylko efekt, lecz także pracę potrzebną, aby ten efekt utrzymać.
Z badania wynika, że przed zakupem konsumenci korzystają z opinii internetowych (42,7 proc.) i rekomendacji bliskich (42,4 proc.). YouTube uzyskuje 33 proc. wskazań, a sklep stacjonarny 31,9 proc. Te kanały mogą się uzupełniać: film pozwala obejrzeć obsługę, a rozmowa ze sprzedawcą dopasować urządzenie do nawyków domowników. Niewielka różnica między wynikami nie uzasadnia ogłaszania końca tradycyjnej sprzedaży.
Za zakupem stoi też decyzja o budżecie. Mediana ceny posiadanego ekspresu elektrycznego wynosi w badaniu 1500 zł, a średnia 2066 zł. Są to dane o urządzeniach kupionych, nie o planowanej cenie nowego automatu.
Dla klienta porównującego oferty ważne będzie zatem ustalenie, za które udogodnienia rzeczywiście chce zapłacić. Dla sklepu to okazja, by rozmawiać o potrzebach domowników i zwykłym użytkowaniu, zamiast zakładać, że każdy szuka najbardziej rozbudowanego modelu.
Dobry ekspres potrzebuje dobrego startu
Zakup nie kończy problemu jakości. Robert Rybczyński, założyciel i współwłaściciel STORY Coffee Roasters oraz Mistrz Polski Roasting 2024, zwraca uwagę na etap, który łatwo pominąć w sklepie: — Najważniejsze jest jednak to, że automat potrafi zaparzyć bardzo dobrą kawę, ale równie łatwo potrafi ją zepsuć złym ustawieniem. I tu zaczyna się prawdziwa praca rynku specialty.
Ekspert opisuje znaczenie ustawień mielenia, temperatury, dawki i objętości napoju, a także regularnego czyszczenia. Wskazuje też ryzyko dla palarni: niezadowolony użytkownik może obwinić ziarno, choć przyczyna leży w konfiguracji albo zaniedbanym urządzeniu. Sprzedaż lepszej kawy bez pomocy w jej przygotowaniu może więc zakończyć się rozczarowaniem po pierwszej paczce.
Praktyczny wniosek jest prosty. Sprzedawca ekspresu i palarnia mogą wspólnie ułatwić klientowi start, oferując krótki poradnik ustawień, odpowiednio dobrane ziarna i czytelną instrukcję pielęgnacji. W takim modelu obsługa po zakupie staje się częścią obietnicy dobrego smaku. To szczególnie istotne, gdy urządzenie ma służyć przez lata, a użytkownik dopiero poznaje jego możliwości.
O badaniu
Podstawą artykułu jest raport „Barista w domu. Jak Polska parzy kawę w 2026 r.” wydany przez Business Growth Review. BGR Quantic przeprowadziło badanie CAWI w kwietniu 2026 r. wśród 1118 konsumentów kawy, z kontrolą kwot płci, wieku i wielkości miejscowości.
