Teraz albo nigdy. Jak Polacy decydują się na kredyt hipoteczny

Wyniki badania i raportu BGR Wyniki badania i raportu BGR
Wyniki badania i raportu BGR

Decyzja o kredycie hipotecznym rodzi się z emocji, ale zapada powoli. Tak wynika z badania na próbie 1328 Polek i Polaków — kredytobiorców, osób planujących zakup oraz tych, którzy ostatecznie z kredytu zrezygnowali.

Najczęstszym impulsem do zakupu mieszkania na kredyt nie jest dziś ani ślub, ani narodziny dziecka, lecz obawa. Rosnące ceny nieruchomości i poczucie, że to „teraz albo nigdy”, wskazuje aż 62,5% badanych — znacznie częściej niż powiększenie rodziny (33,2%), wzrost dochodów (26,1%) czy wygaśnięcie umowy najmu (24,9%). Dostępność programu rządowego, takiego jak „Bezpieczny Kredyt 2%”, motywuje mniej więcej co czwartą osobę (24,3%).

Ten rozkład odpowiedzi mówi o zmianie głębszej niż chwilowa koniunktura. Jeszcze dekadę temu zakup własnego mieszkania opisywano językiem życiowych kamieni milowych — ślubu, rodziny, stabilizacji. Dziś na pierwszy plan wysuwa się motyw obronny: kup teraz, zanim ceny podskoczą jeszcze wyżej. Największe zobowiązanie finansowe życia uruchamiane jest więc mechanizmem czysto emocjonalnym — lękiem przed wykluczeniem z rynku, a nie spokojną kalkulacją potrzeb mieszkaniowych.

Co istotne, ten sam nastrój dotyczy wszystkich segmentów rynku: „teraz albo nigdy” wskazuje 62% kredytobiorców, 64% osób planujących zakup i 62% tych, którzy z kredytu zrezygnowali. Strach przed pozostaniem poza rynkiem jest zatem nastrojem całego pokolenia kupujących, a nie cechą wyłącznie tych, którym udało się kredyt zaciągnąć. Co więcej, osoby, które ostatecznie odpadły, odczuwały tę presję równie mocno — to czyni ją siłą napędową popytu, którego rynek i tak nie jest w stanie w pełni zaspokoić.

Wykres 1

Co uruchamia decyzję o zakupie mieszkania na kredyt?

Główny impuls do zakupu mieszkania na kredyt — odsetek wskazań; można było wybrać maksymalnie trzy odpowiedzi.

Źródło: BGR QuanticBadanie CAWI, N = 1328

Emocjonalny start nie oznacza jednak pochopnej decyzji. Przeciwnie — droga od pierwszej myśli o zakupie do złożenia wniosku kredytowego to maraton, nie zaś sprint. Najczęstsza odpowiedź to 7–12 miesięcy (31,1%), a kolejne 22,1% badanych potrzebowało od 4 do 6 miesięcy. Łącznie ponad połowa Polaków dojrzewa do decyzji od czterech miesięcy do roku.

Decyzje czysto impulsywne, podjęte w mniej niż miesiąc, to zaledwie 3,8% przypadków. Drugi biegun jest równie wymowny: 17,6% badanych potrzebowało ponad roku, a 8,6% — ponad dwóch lat. Zakup mieszkania to proces rozłożony na kwartały, w którym kupujący wielokrotnie wraca do tematu, porównuje oferty, przelicza raty i konsultuje decyzję z bliskimi. Emocja wyznacza kierunek, ale tempo dyktują twarde realia, takie jak zdolność kredytowa, wkład własny i dostępność mieszkań w danej cenie.

To połączenie „gorącego” wyzwalacza i „zimnego”, długiego procesu ma konkretne konsekwencje biznesowe. Dla banków, pośredników i portali nieruchomości oznacza, że klienta nie zdobywa się jedną promocją cenową w chwili konwersji, lecz obecnością przez całe miesiące dojrzewania decyzji. W tym oknie — trwającym przeciętnie od kilku miesięcy do roku — jest miejsce na treści edukacyjne, kalkulatory zdolności kredytowej i poradniki, które budują zaufanie znacznie wcześniej, niż klient w ogóle zacznie porównywać konkretne oferty banków.

Wykres 2

Ile trwa droga od pierwszej myśli do wniosku kredytowego?

Rozkład odpowiedzi pokazuje, że decyzja najczęściej dojrzewa przez wiele miesięcy.

Źródło: BGR QuanticBadanie CAWI, N = 1 328

Warto też zauważyć, że poczucie „teraz albo nigdy” napędza samo siebie. Im więcej kupujących działa pod presją czasu, tym silniejszy popyt i tym szybciej rosną ceny. To tylko utwierdza kolejnych w przekonaniu, że zwlekać nie warto, czy też: nie należy. W ten sposób strach przestaje być wyłącznie reakcją na rynek, a staje się jednym z jego motorów. Dla obserwatorów rynku to ważny sygnał. Dlaczego? Część popytu na kredyty hipoteczne ma charakter wyprzedzający i obronny, a nie wynika z bieżących potrzeb mieszkaniowych.

Marka, która towarzyszy kupującemu od etapu „a może by tak…” aż po złożenie wniosku, zyskuje zaufanie, zanim cena stanie się głównym tematem rozmowy. W rynku napędzanym emocjami to właśnie cierpliwa, długofalowa komunikacja — a nie najniższa marża w danym tygodniu — bywa najskuteczniejszym narzędziem pozyskania kredytobiorcy. Kto rozumie, że decyzja kredytowa dojrzewa miesiącami, ten ma czas, by stać się jej naturalnym punktem odniesienia.

Badanie zostało zrealizowane metodą CAWI (Computer-Assisted Web Interview), czyli ankiety internetowej wypełnianej samodzielnie przez respondentów. Próba liczyła 1328 osób. Badanie objęło trzy segmenty uczestników rynku kredytów hipotecznych: kredytobiorców, którzy zaciągnęli kredyt w ciągu ostatnich trzech lat (47,4% próby; 630 osób), osoby planujące zaciągnięcie kredytu w perspektywie najbliższych 24 miesięcy (34,2%; 454 osoby) oraz osoby, które poważnie rozważały kredyt, lecz ostatecznie z niego zrezygnowały (18,4%; 244 osoby). Badanie zrealizowano w maju 2026 r.

REKLAMA