Bunt przeciw Anthropic. Dolina Krzemowa traci zaufanie do pioniera bezpiecznej AI

Prezes Anthropic Daniela Amodei i dyrektor generalny Dario Amodei na wydarzeniu Code w/ Claude w San Francisco w maju br. Prezes Anthropic Daniela Amodei i dyrektor generalny Dario Amodei na wydarzeniu Code w/ Claude w San Francisco w maju br.
Prezes Anthropic Daniela Amodei i dyrektor generalny Dario Amodei na wydarzeniu Code w/ Claude w San Francisco w maju br.

Anthropic zbudował pozycję firmy, która chce rozwijać sztuczną inteligencję ostrożniej niż konkurenci. Dziś ten wizerunek zaczyna pękać. Startupy, badacze i część dużych firm zarzucają spółce, że pod hasłem bezpieczeństwa broni zamkniętego rynku, wchodzi w obszary partnerów i ogranicza niezależne badania nad AI.

  • Startupy przenoszą produkty na tańsze modele open-weight, obawiając się, że Anthropic stanie się ich konkurentem
  • Krytycy twierdzą, że ostrzeżenia przed otwartymi modelami wzmacniają regulacyjną i biznesową pozycję firmy
  • Badacze protestują przeciw niewidocznym zabezpieczeniom, ograniczeniom odpowiedzi i zmianom zasad retencji danych
  • Anthropic odpowiada, że restrykcje mają chronić przed wykorzystaniem modeli przez wrogie państwa

Anthropic długo uchodził za najbardziej pryncypialnego gracza w wyścigu o AI. Założona w 2021 r. przez Daria Amodeia i sześcioro byłych pracowników OpenAI firma publikowała analizy ryzyka, wspierała regulacje i stawiała bezpieczeństwo ponad szybki wzrost.

Teraz wokół spółki narasta sprzeciw. Krytycy przekonują, że Anthropic wykorzystuje język bezpieczeństwa do obrony zamkniętego ekosystemu. Nieufność pogłębiły premiery produktów wchodzących na rynek partnerów, ograniczenia modeli i zmiany dotyczące danych.

Gdy partner staje się konkurentem

Punktem zapalnym była kwietniowa premiera Claude Design. Narzędzie odebrano jako konkurencję dla produktów Figmy, która wcześniej współpracowała z Anthropic. Według uczestników jednego z wydarzeń szef Figmy Dylan Field miał później powiedzieć, że firma nie zawsze komunikowała się z partnerem wystarczająco otwarcie.

Dla startupów był to sygnał ostrzegawczy. Jeśli dostawca modelu może wejść w kategorię rozwijaną przez partnera, zależność od jednego laboratorium staje się ryzykiem. Część firm zaczęła więc przenosić rozwiązania na tańsze modele open-weight, także spoza USA.

Takie systemy łatwiej dostosować i uruchomić na infrastrukturze klienta. Oznacza to niższy koszt i mniejszą zależność od firmy, która może zmienić cennik, politykę danych albo kierunek rozwoju własnego produktu.

Zarzuty nie dotyczą tylko konkurencji. W czerwcu Anthropic udostępnił Fable 5, wersję potężnego modelu Mythos z dodatkowymi ograniczeniami. Początkowo system pogarszał odpowiedzi na wybrane pytania o rozwój AI, nie informując o uruchomieniu specjalnych zabezpieczeń. Badacze uznali to za nieprzejrzyste i antykonkurencyjne, bo utrudniało ocenę możliwości modelu.

Po krytyce firma przeprosiła i zaczęła oznaczać blokady, ale nadal odrzuca część zapytań. Tłumaczy, że ograniczenia mają uniemożliwić zagranicznym przeciwnikom wykorzystywanie systemów do działań stwarzających poważne zagrożenie.

Sprawdź też: Praca już nie wystarcza. Amerykański sen ustępuje miejsca „wielkiemu odkładaniu”

Bezpieczeństwo czy ochrona rynku?

Największy spór dotyczy modeli open-weight, których parametry można pobrać i modyfikować. Dario Amodei i inni przedstawiciele Anthropic ostrzegają, że takie systemy są trudniejsze do kontrolowania. Gdy raz trafią do sieci, nie można skutecznie cofnąć ich udostępnienia ani narzucić wszystkim użytkownikom centralnych zabezpieczeń.

Krytycy odpowiadają, że argumenty te służą także interesom komercyjnym. Otwarte modele są tańsze, można je wdrażać we własnej infrastrukturze i mogą osłabiać przewagę laboratoriów sprzedających dostęp do zamkniętych systemów. Im bardziej regulatorzy uznają otwarte wagi za zagrożenie, tym mocniejsza staje się pozycja największych firm.

Amodei deklaruje, że Anthropic nie chce całkowitego zakazu modeli open-weight. Według niego systemy bez niebezpiecznych możliwości są dobrem publicznym. Problem zaczyna się wtedy, gdy najbardziej zaawansowane modele mogą pomóc państwom autorytarnym zdobyć przewagę militarną, rozbudować inwigilację lub pogłębić represje.

Anthropic i OpenAI wskazują też na destylację, czyli trenowanie innego systemu na odpowiedziach silnego modelu. Oskarżają część chińskich producentów o kopiowanie technologii, a Amodei apeluje do władz USA o walkę z tym procederem.

Przeciwnicy widzą w tym podwójny standard. Laboratoria same trenowały modele na ogromnych zasobach internetu, często bez bezpośredniego wynagradzania twórców, a teraz chcą ograniczać podobne wykorzystywanie własnych produktów. Spór dotyczy więc granicy między ochroną innowacji a blokowaniem konkurencji.

Ryzyko duopolu i problem z danymi

Napięcie wzrosło, gdy ponad 70 firm z Doliny Krzemowej poparło list wspierający otwarte modele. Podpisały go m.in. Nvidia, Microsoft, OpenAI i Google. Anthropic pozostał jednym z nielicznych dużych graczy, którzy nie dołączyli. W San Francisco odbył się nawet protest zwolenników open source, współorganizowany przez szefa Hugging Face. Uczestnicy przekonywali, że czołowe laboratoria gromadzą inteligencję i ograniczają jej demokratyzację.

W tle pojawia się obawa, że rynek zostanie zdominowany przez OpenAI i Anthropic. Taki duopol mógłby narzucać mniejszym firmom ceny, limity, politykę danych i zakres dozwolonych zastosowań.

Niepokój zwiększają zasady retencji danych. W przypadku Fable 5 i Mythos Anthropic nie oferował zerowego okresu przechowywania, zachowując dane przez 30 dni na potrzeby bezpieczeństwa. Dla firm z sektorów regulowanych było to trudne do zaakceptowania. Spółka zapewnia, że pracownicy nie mogą czytać zachowanych rozmów, a dane nie posłużą do trenowania nowych modeli.

Polski rynek obserwuje ten spór z rosnącą uwagą. Banki, ubezpieczyciele, firmy medyczne i administracja potrzebują modeli, które można audytować, uruchamiać w kontrolowanym środowisku i objąć jasnymi zasadami retencji. Jednocześnie lokalne startupy nie chcą budować produktów na platformie, która może zmienić warunki albo wejść w ich segment. Debata o otwartych wagach będzie więc w Polsce łączyć bezpieczeństwo, unijne regulacje, suwerenność danych i konkurencyjność krajowych firm.

Anthropic nadal ma mocną technologię, ale w branży platform zaufanie jest równie ważne jak jakość modelu. Klienci i partnerzy muszą wierzyć, że dostawca nie wykorzysta ich zależności, a zabezpieczenia nie staną się niewidzialną barierą.

Firma stoi przed paradoksem. Im mocniej przekonuje świat, że zaawansowana AI wymaga centralnej kontroli, tym częściej słyszy, że sama chce zostać jednym z jej głównych strażników. A Dolina Krzemowa niechętnie oddaje jednej firmie prawo do wyznaczania granic całego rynku.

Czytaj też: Nie gadżet dla seniora, ale infrastruktura państwa. Edyta Kocyk o przyszłości teleopieki [WYWIAD]

REKLAMA