Ray-Ban Meta miały być jednym z pierwszych urządzeń, które wprowadzą sztuczną inteligencję do codziennego życia. Zamiast zachwytu nad tłumaczeniami, zdjęciami i obsługą bez użycia rąk pojawił się jednak problem ukrytego nagrywania. Instagram zapowiada usuwanie filmów, które wykorzystują przypadkowe osoby i służą do nękania.
- Instagram będzie usuwał nagrania z inteligentnych okularów, jeśli pokazują ludzi bez ich wiedzy i służą do ośmieszania lub molestowania
- Ray-Ban Meta zdobyły dominującą pozycję na szybko rosnącym rynku okularów AI bez wyświetlacza
- Kontrolka nagrywania nie rozwiązuje problemu, ponieważ osoby postronne często nie widzą, że kamera jest aktywna
- Prywatność może stać się najważniejszym polem konkurencji między Metą, Apple’em i kolejnymi producentami inteligentnych okularów
Ray-Ban Meta potrafią odpowiadać na pytania, tłumaczyć rozmowy, robić zdjęcia, transmitować obraz i nagrywać wideo — wszystko bez bez wyciągania telefonu z kieszeni spodni. Ta możliwość stała się źródłem krytyki. W mediach społecznościowych zaczęły pojawiać się filmy publikowane przez twórców internetowych i tzw. pickup artistów, którzy nagrywali przypadkowe kobiety w miejscach publicznych, często bez ich świadomości.
Zapisz się na newsletter BGR. Otrzymuj najlepsze informacje i porady, a także zaproszenia na eventy.
Klikając „Zapisz mnie”, potwierdzasz, że przeczytałeś i zgadzasz się z naszą Polityką prywatności.
W internecie okulary dorobiły się określenia „pervert glasses”, czyli w wolnym tłumaczeniu „okulary zboczeńca”. Sprzęt reklamowany jako dyskretny asystent AI zaczął być kojarzony z podglądaniem, nękaniem i produkowaniem contentu kosztem osób, które nie wyraziły zgody na udział w nagraniu.
Szef Instagrama Adam Mosseri zapowiedział, że platforma będzie usuwać materiały, które wykorzystują ludzi lub służą do ich nękania. Dotyczy to zwłaszcza filmów z ulicznych „podrywów”, pranków i wymuszonych interakcji. Meta usuwała też konta łamiące te zasady. Firma próbuje ograniczyć skutki uboczne popularności własnego urządzenia, zanim problem stanie się trwałą częścią jego wizerunku.
Sprawdź też: AI musi zacząć zarabiać. Przedsiębiorcy kończą fazę eksperymentów
Prywatność staje się największą przeszkodą
Stawka jest wysoka, bo okulary przestają być technologiczną ciekawostką. Po premierze nowych modeli w 2025 r. Meta i EssilorLuxottica rozszerzyły ofertę ponownie w czerwcu 2026 r., wprowadzając trzy oprawki dostępne w 26 wariantach, w cenach od 299 dol. W pierwszym kwartale 2026 r. dostawy inteligentnych okularów bez wyświetlacza wzrosły o 167% rok do roku, do ok. 2,25 mln sztuk, a udział Meta w rynku wyniósł 69,2%.
Im większa skala, tym większe ryzyko. Smartfon zwykle zdradza zamiar nagrywania: użytkownik podnosi urządzenie, kieruje obiektyw i patrzy na ekran. W przypadku okularów kamera znajduje się na wysokości oczu, a osoba obok może nie zauważyć, że właśnie trafia do filmu. Biała dioda ma ostrzegać o nagrywaniu, ale jest niewielka i widoczna głównie z przodu.
Meta przekonuje, że prywatność została uwzględniona na etapie projektowania. Kontrolki nie można wyłączyć, a po wykryciu jej zasłonięcia lub uszkodzenia kamera ma zostać automatycznie zablokowana. Zdjęcia i filmy pozostają prywatne, dopóki właściciel sam ich nie udostępni. Te zabezpieczenia nie odpowiadają jednak na najważniejsze pytanie. Jakie? Co z prawami osób, które nie są użytkownikami okularów, lecz przypadkowo znalazły się w ich polu widzenia?
Sprawa nabrała już konsekwencji. Brytyjski organizator Monopoly Events zakazał używania Meta Glasses i innych urządzeń nagrywających podczas imprez Comic-Con po skargach uczestników i zaproszonych gwiazd. Organizatorzy imprez, galerii, siłowni czy klubów mogą pójść podobną drogą, jeśli nie będą w stanie ocenić, kto i kiedy rejestruje obraz.
W Polsce problem może być szczególnie drażliwy w miejscach pracy, szkołach, lokalach usługowych i podczas wydarzeń masowych. Obowiązują tu przepisy o ochronie dóbr osobistych, wizerunku i danych osobowych, ale technologia utrudnia samo wykrycie nagrania. Nawet gdy publikacja filmu może naruszać prawo, poszkodowany najpierw musi dowiedzieć się, że materiał w ogóle powstał i został udostępniony.
Od asystenta AI do kamery na twarzy
Dyskusja może stać się jeszcze ostrzejsza, jeśli do inteligentnych okularów trafi rozpoznawanie twarzy. W kwietniu 75 organizacji broniących praw obywatelskich, w tym ACLU i Electronic Privacy Information Center, wezwało Metę do wstrzymania takich planów. Ich zdaniem połączenie ukrytej kamery, identyfikacji osób i dostępu do danych może ułatwić stalking, nękanie oraz masową obserwację.
Kontrowersje tworzą jednocześnie szansę dla konkurentów. Apple ma według doniesień przygotowywać własne okulary, których ważnym wyróżnikiem ma być prywatność: przetwarzanie danych na urządzeniu, brak rozpoznawania twarzy i rezygnacja z ciągłego nagrywania. Rynek pokaże, czy klienci będą wybierać mniej inwazyjne rozwiązania, czy raczej wygodę i rozbudowane funkcje.
Największym problemem Meta nie jest dziś sama technologia, lecz społeczna zgoda na jej używanie. Inteligentne okulary mogą okazać się przełomem porównywalnym ze smartfonem, ale tylko wtedy, gdy ludzie wokół użytkownika nie będą czuli się jak statyści w cudzym nagraniu. Instagram może usuwać najbardziej jaskrawe przypadki, jednak moderacja działa dopiero po publikacji. Prawdziwe wyzwanie zaczyna się wcześniej — gdy kamera trafia na twarz i przestaje być widoczna.
Czytaj też: 26-latka zapłaci ci za zapewnienie opieki domowej twoim bliskim
